Rozmowa z Czesławem Michniewiczem, trenerem reprezentacji Polski U21

Spotkanie z Czesławem Michniewiczem rozpoczęliśmy od miłych wspomnień. Szkoleniowiec, mimo upływu lat, doskonale pamięta nasz tygodnik. – W czasach, gdy byłem trenerem Zagłębia Lubin zgodziłem się reklamować Waszą gazetę. To była ciekawa przygoda – śmieje się Michniewicz, z którym rozmawialiśmy w odległej Portugalii, przy okazji grudniowej konferencji trenerskiej Comt Coaching Club.

Portugalia to kraj, który odwiedza Pan z wyjątkową przyjemnością?

Czesław MICHNIEWICZ: – Tak, szczególnie po tym. jak moja drużyna wyeliminowała Portugalczyków w barażu o wyjazd na Euro U21 (śmiech). A tak poważnie, to jestem w Portugalii po raz pierwszy od tamtego czasu. Na pewno zawsze jest przyjemnie w miejscach, w których się wygrywa. I wcale nie chodzi o atrakcje turystyczne, chociaż tych w Portugalii na pewno nie brakuje. Tak przy okazji meczów, jak i przy okazji konferencji trenerskich, wszystko obraca się wokół piłki.

Piłka portugalska robi na Panu wrażenie? Pamiętam, że zawsze bliżej było Panu do Włoch…

– Szczerze mówiąc, nigdy nie śledziłem ligi portugalskiej. Może dlatego, że nigdy nie mieliśmy okazji styczności z Portugalią w eliminacjach. Oczywiście graliśmy w barażach, ale tu już proces przygotowania do takiego dwumeczu jest inny. Tym bardziej nie śledziłem ligi portugalskiej, pracując w polskich klubach. Na większość portugalskich piłkarzy zwyczajnie nas nie stać, dlatego zwyczajnie odpuszczałem ten temat. Chociaż z drugiej strony, pracując jeszcze w Zagłębiu dostałem na wypożyczenie z Benfiki Lizbona Tiago Gomesa i Sretena Sretenovicia. To byli fantastyczni piłkarze. Nie od dziś wiadomo, że w Portugalii jest olbrzymi potencjał piłkarski. Ale zazwyczaj trzeba mieć mnóstwo pieniędzy, by gracza, który się tutaj wyróżnia, sprowadzić do swojego klubu. Oczywiście, od czasu do czasu przyjeżdżają do Polski portugalscy piłkarze, ale nie jest to Joao Felix (śmiech).

Joao Felix, wychowanek Benfiki Lizbona grający obecnie w Atletico Madryt, uznany za najlepszego na świecie piłkarzem młodego pokolenia w 2019 roku.

– Ale osiągnięcia Portugalczyków nie biorą się znikąd. Obejrzeliśmy akademię Benfiki, uznaną z kolei, najlepszą akademię na świecie w 2015 roku. Ta infrastruktura już robi olbrzymie wrażenie, a słyszę, że ma tutaj powstać sześć kolejnych boisk. Innej drogi nie ma. Nie da się drogo sprzedawać piłkarzy do najlepszych klubów, nie mając akademii, boisk, doświadczonych trenerów. Wszystko musi się zgadzać, jeśli chcesz wychować zawodnika na najwyższym poziomie, musisz pracować na najwyższym poziomie.

Rozmawiał
ŁUKASZ HARAŹNY

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".

Zagranica daleka i...

Polskich trenerów pracujących w klubach zagranicznych można policzyć na palcach u rąk. Szczególnie jeśli mówimy o klubach cieszących się szeroko rozumianą renomą.

O drodze do...

w 2003 roku zdobywał bramkę przeciwko Manchesterowi City, nikt nawet nie pomyślał, że za jedenaście lat przypieczętuje także zwycięstwo Polaków w meczu z Niemcami. To drugie trafienie jeszcze tego samego wieczoru przeszło do historii polskiego futbolu.

Kujon na bieżni

Sofia Ennaoui opowiada o swoich początkach w sporcie, szkole, mieszkaniu we Wrocławiu i przede wszystkim rozpoczynających się przygotowaniach do igrzysk w Tokio.

Sensacyjny kadrowicz

Całą karierę gonił rówieśników i jako 31-latek wystąpił na MŚ w Korei i Japonii. Przetarł szlak dla Krzysztofa Piątka, a obecnie szuka jego następców.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij