Rozmowa z Bogdanem Rzepką, prezesem Dolnośląskiego Związku Kolarskiego

Łukasz Haraźny, wtorek, 2 kwietnia 2013

Kolarskim wydarzeniem sezonu będą szosowe mistrzostwa Polski w Sobótce. – Ale w tym roku na Dolnym Śląsku będziemy gościć także inne ważne imprezy w rozmaitych dyscyplinach kolarskich. Zapowiada się bardzo ciekawy sezon – uważa Bogdan Rzepka, prezes DZKol.

avatar

Jakie najważniejsze imprezy czekają nas w tym roku na Dolnym Śląsku?

BOGDAN RZEPKA: – Będzie ich cały szereg. W dniach 6 i 7 kwietnia czeka nas otwarcie sezonu w Dzierżoniowie i Sobótce. Ślężański Mnich co roku przyciąga kolarzy z praktycznie wszystkich krajowych grup, bo to jest taka kultowa impreza dla kolarzy. To także pierwszy moment w roku, kiedy na starcie pojawią się wszyscy najlepsi. W maju (od 2 do 5 przyp. red.) mamy Grody Piastowskie, wyścig zawodowy z udziałem najlepszych polskich ekip i wielu ekip zagranicznych. I to będzie taki prawdziwy początek sezonu w kolarstwie szosowym. Później czeka nas Wyścig Bałtyk-Karkonosze. Kilka etapów odbędzie się nad morzem, ale finisz na Dolnym Śląsku z metą w Karpaczu. Wyjątkowo bogaty w wydarzenia będzie czerwiec, bo mamy Memoriał Grundmana w Grębocicach, to dwudniowe zawody, które nabierają coraz większej rangi, są bardzo dobrze zorganizowane i są też w przededniu mistrzostw Polski, a więc należy zakładać, że przyjadą tu najlepsze polskie ekipy, by sprawdzić na jakim są etapie przygotowań. No i od 19 do 23 czerwca w Sobótce odbędą się mistrzostwa Polski w kolarstwie szosowym. To jest w tym roku taka docelowa impreza dla większości zawodników, najważniejsza w tym roku. Pojawią się więc wszyscy zawodnicy nie tylko z polskich ekip, a także z ekip Pro Tourowych. Dla każdego kolarza koszulka mistrza Polski jest niezwykle cenna. Mamy też Górskie Mistrzostwa Polski w Jeleniej Górze-Cieplicach (ostatni tydzień sierpnia przyp., red.), to także jedna z najistotniejszych imprez w tegorocznym kalendarzu. Oprócz tego mamy mistrzostwa Polski w innych konkurencjach kolarskich, w four crossie na torze w Szaczawnie-Zdroju, jednym z najlepszych torów w Europie, i w kategorii BMX w Dzierżoniowie. Bardzo istotną imprezą będą też mistrzostwa Polski w maratonie MTB w Grębocicach. Jak widać, na terenie Dolnego Śląska będziemy mieli do czynienia z prawdziwie mistrzowskim sezonem.


Za to tym razem zabraknie Tour de Pologne?
– Tym razem organizatorzy tego touru zdecydowali się na dwa etapy we Włoszech, a krajowa część zmagań tym razem poprowadzi przez Polskę południowo-wschodnią, głównie przez Małopolskę. Ale oczywiście nie oznacza to, że Tour de Pologne raz na zawsze opuścił Dolny Śląsk. W kolejnych latach możemy spodziewać się powrotu tej imprezy w nasze strony.

Dolnośląska grupa zawodowa CCC Polsat Polkowice to dziś krajowa czołówka. A jak w skali kraju wypadają inne grupy z naszego województwa?
– Jednym z wydarzeń tego sezonu już jest powstanie grupy orlikowskiej CCC Chrobry Lasocki Głogów. To jest grupa zawodowa, zarejestrowana w UCI i będzie startowała we wszystkich polskich wyścigach rangi UCI, ale także za granicą. Bardzo dobrze, że powstała taka grupa. Najzdolniejsi zawodnicy kończący wiek juniora będą mieli gdzie się ścigać. I pewnie o tej grupie będzie głośno, bo  wielu zawodników wschodzących w jej skład to wychowankowie dolnośląskich klubów. To jest jakby zaplecze grupy CCC Polsat Polkowice i najlepsi z nich docelowo mają trafiać właśnie do tej grupy. Mamy też bardzo mocną grupę kobiecą, a więc LKS Atom Boxmet Dzierżoniów, gdzie skupiły się najlepsze polskie kolarki. Ta grupa będzie w tym sezonie nadawała ton krajowej rywalizacji

A trenerem kadry kobiet został Mariusz Mazur, na co dzień szkoleniowiec LKS Atom Boxmet...
– Dolny Śląsk ma dziś bardzo mocną pozycję w całym polskim kolarstwie. Prezes i wiceprezes są z Dolnego Śląska, do tego wspomniany Mariusz Mazur został trenerem kadry kobiet, a Piotr Wadecki jest selekcjonerem elity mężczyzn.

Jak wygląda dziś sytuacja szkolenia kolarzy na Dolnym Śląsku?
– Kuźnią talentów od lat pozostaje Wałbrzych, a szczególnie tamtejszy Górnik, który jest nastawiony na szkolenie młodzieżowe. Tam też doskonale wychodzi pozyskiwanie młodego narybku. Mocnym ośrodkiem szkoleniowym jest również Dzierżoniów i Legnica. Na całym Dolnym Śląsku powstaje właśnie szereg szkółek kolarskich, które mają skupiać uczniów szkół podstawowych i rywalizować między sobą w Lidze Międzyszkolnej. Najszybciej rozwijają się dziś te w Polkowicach i Grębocicach. Mają najlepszą bazę sprzętową i doskonałą organizację. Niebawem dołączą do nich szkółki z innych miast.
Są też kluby które specjalizują się w szkoleniu MTB, jak Jama Wałbrzych czy KTM Złoty Stok. To także bardzo mocne ośrodki, które regularnie wracają z medalami z najważniejszych imprez

Niestety, wiele klubów, jak chociażby wspomniany Górnik Wałbrzych, zmaga się z ogromnymi problemami finansowymi. Jest szansa, że w przyszłości to się zmieni?
– Jest to rzeczywiście duży problem. Szkolenie jest oparte na środkach finansowych z Dolnośląskiego Związku Kolarskiego, który otrzymuje pieniądze z Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz Urzędu Marszałkowskiego. Podstawowe potrzeby klubów są w ten sposób jakoś zabezpieczone, jednak gro kosztów cały czas spoczywa na klubach i nie da się ukryć, że część z nich ma duże problemy. Wiele w tej kwestii zależy od tego, jak mocne finansowo są ich samorządy, a konkretnie jakim budżetem na sport dysponują. Bez wątpienia w Wałbrzychu jest to bolączka. A ze sponsorami nie jest tam też łatwo.

W Świdnicy działa Szkoła Mistrzostwa Sportowego dla kolarzy. Powstaną na Dolnym Śląsku inne szkoły?
– Być może uda się zorganizować Szkołę Mistrzostwa Sportowego w Karpaczu. Byłaby to szkoła o profilu MTB. Tam już funkcjonuje doskonała baza dla biegów narciarskich, ale jest jeszcze przestrzeń do wykorzystania. Można by tam profesjonalnie szkolić kolarzy MTB, zarówno chłopców, jak i dziewczęta. W regionie mamy wiele klubów MTB, natomiast nie ma szkoły. Jest więc szansa, że w tym roku ten plan zacznie być realizowany.

Rozmawiał  ŁUKASZ HARAŹNY




źródło: brak danych


Proste pytanie: 0 + 8 =


Komentarze:
  • Dylag:
    21 dni temu

    Ten facet to byly kierownik T-7 na ZG " Rudna " – no i KOMUCH jak i inni !
    Lustracjy go ominela i ukryl sie w innej dzialalnosci – tk jak inne KOMUCHY !

  • Ojciec:
    4 lata temu

    Panie Prezesie. No, nie do końca Pan zna swoje kluby. Kuźnią talentów nie jest Górnik Wałbrzych a ta mała wioska – Stare Bogaczowice. I tu też pozostaje pewne niedomówienie. "Kuźnią talentów" jest OKO nauczyciela Zespołu Szkół w Starych Bogaczowicach! Szkoda, że ten facet tak późno pojawił się w kolarstwie- tak twierdzi moja córka. I ja jej wierzę. Reszta ( treningi, plany treningowe,szkolenie zawodnika itp.) to zwykła rutyna

E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.