Rozmowa z Bartoszem Białkiem, napastnikiem KGHM Zagłębia Lubin

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 27 stycznia 2020

Ubiegły rok rozpoczął na ławce rezerwowych III-ligowych rezerw KGHM Zagłębia Lubin, zakończył trafieniem w zwycięskim spotkaniu PKO Ekstraklasy z Legią Warszawa. Po drodze zgarnął także statuetkę dla najlepszego młodzieżowca listopada. Bartosz Białek zanotował koncertowe wejście w dorosły futbol i w dłuższej perspektywie może rozwiązać problemy Miedziowych z napastnikami.

avatar
Bartosz Białek przebojem wdarł się do ekstraklasy (fot. www.gp.pl)

Jak minęła przerwa świąteczno- noworoczna? Odwiedziłeś rodzinne strony?
BARTOSZ BIAŁEK:
– Tak, cały ten czas spędziłem w domu, w Brzegu. Przyznam, że dość aktywnie, dostaliśmy przecież rozpiskę treningową do zrealizowania. Dodatkowo ćwiczyłem na siłowni. Wszystko dobrze przepracowałem i dlatego dobrze się czuję.
W tym okresie można się trochę odciąć, odpocząć psychicznie, podumać. Na przykład wspominając listopad i grudzień, kiedy III ligę zamienia się na ekstraklasę, w której zdobywa się bramki...
– Zgadza się, starałem się odciąć od piłki, zrelaksować. Nie ukrywam, że poprzedni sezon był dla mnie ciężki, miałem kilka kontuzji, które nie pozwoliły mi na regularną grę. Ten sezon jest już inny, mogłem grać bez żadnych przeszkód, na dodatek w ekstraklasie. Tylko się cieszyć.
Kiedy dowiedziałeś się, że trener Martin Sevela da Ci szansę debiutu w meczu z Rakowem?
– Na przedmeczowym treningu. Najpierw trener poinformował mnie, że jest taka możliwość i jak się później przekonałem – dotrzymał słowa. Wyszedłem w pierwszym składzie.
Pierwszego gola w ekstraklasie strzeliłeś dzień przed 18. urodzinami. Prezent idealny, ale chyba też taki, który nie dawał zasnąć...
– Tak się złożyło, że zaraz po tamtym spotkaniu jechałem na zgrupowanie młodzieżowej reprezentacji. Noc była rzeczywiście trudna, ciężko było zasnąć, ale w końcu się udało.
Czułeś debiutancką tremę?
– Trochę tak, na szczęście pomogli mi koledzy z drużyny. Wspierali mnie, rozmawiali ze mną. Bardzo to cenię.

Rozmawiał
ARKADIUSZ BARSKI


Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 8 + 5 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
3 zł netto
(3,69 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.