Rozmowa z Aleksandrem Dziewą, koszykarzem FutureNet Śląska Wrocław

– To bardzo miłe i daje motywację do dalszej pracy – mówi o znalezieniu się w szerokiej kadrze reprezentacji Polski Aleksander Dziewa, najlepiej punktujący zawodnik nie tylko FutureNet Śląska Wrocław, ale również I ligi mężczyzn. W rozmowie ze „Słowem Sportowym” opowiedział nam również m.in. o ostatnich zwycięstwach zespołu ze stolicy Dolnego Śląska oraz podpatrywaniu najlepszych koszykarzy NBA.

Trzeba przyznać, że ostatnimi dwoma meczami (123:88 z Księżakiem Łowicz i 121:79 z SKK Siedlce – dop. DO) wywołaliście niemałe zamieszanie w środowisku koszykówki.

ALEKSANDER DZIEWA: – Bardzo miło rzucić sto dwadzieścia punktów w dwóch kolejnych spotkaniach. Wysłaliśmy sygnał w świat, że jesteśmy w stanie grać bardzo dobrze w ataku. Myślę, że niektóre zespoły może to delikatnie przestraszyć.

Mimo wszystko podchodzicie jednak do tych zwycięstw bardzo spokojnie?

– Naszym celem jest awans do Energa Basket Ligi, więc do każdego spotkania staramy się podchodzić z takim samym zaangażowaniem. Nie świętujemy zbytnio po zwycięstwach, bo każdy następny mecz to kolejny krok na drodze do zrealizowania naszych planów.

Zapytam na przekór – gdzie tkwią jeszcze rezerwy FutureNet Śląska Wrocław?

– Gra w obronie i utrzymywanie koncentracji na założeniach przedmeczowych. Trener zawsze nam powtarza, że jeśli się ich trzymamy, to wiemy np., w jaki sposób kogoś pokryć. Dzięki temu mecze stają się łatwiejsze, bo eliminując danego zawodnika z gry, pozbawiamy rywala najmocniejszych stron.

Zarówno Wasz zespół, jak i WKK Wrocław, może pochwalić się bilansem 10-0 przed własną publicznością. W jednym z wywiadów wspominałeś, że nie macie problemów z tym, że trenujecie w Kosynierce, a rozgrywacie swoje mecze na AWF-ie. O jakich różnicach mówimy?

– Inaczej gra się na halach, gdzie są różne punkty odniesienia. Hala wrocławskiego AWF-u jest o wiele większa od Kosynierki, więc różnica na pewno jest odczuwalna. Staramy się tam trenować jak najczęściej, więc nie jest tak, że pojawiamy się na niej tylko w dniu meczowym. Przestawienie się jest trudne, ale na razie nie mamy z tym problemu.

Czy wyczuwacie dodatkową rywalizację pomiędzy dwoma klubami ze stolicy Dolnego Śląska?

– Osobiście podchodzę do tego meczu jak każdego innego. Nie ma on dla mnie żadnych dodatkowych smaczków.

Rozmawiał
DAMIAN ORŁOWICZ

Śląsk znokautował...

FutureNet Śląsk Wrocław odniósł kolejne okazałe zwycięstwo i umocnił się na pozycji lidera. Górnik Wałbrzych wygrał już po raz trzeci z rzędu, natomiast WKK po raz kolejny wróciło na tarczy z meczu wyjazdowego.

Będzie Ekstraklasa?

Hala AWF pękająca w szwach i trzy minuty gry, które można by pokazywać na całym koszykarskim świecie. Do tego rewelacyjny występ Bartosza Ciechocińskiego i dominacja gospodarzy.

Lider jest jeden

FutureNet Śląsk Wrocław po zwycięstwie nad Czarnymi Słupsk został samodzielnym liderem I ligi. W sobotnim spotkaniu wyrównana była tylko pierwsza kwarta, później podopieczni Radosława Hyżego dominowali na parkiecie w każdym elemencie gry.

Wrocław rządzi

FutureNet Śląsk pokonał u siebie Górnik Trans.eu Wałbrzych 91:78.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij