Rosjanie wygrywają, Polacy ze srebrnymi medalami

, niedziela, 4 grudnia 2011

Lekkim niesmakiem zakończyło się ostatnie spotkanie Pucharu Świata siatkarzy w wykonaniu biało-czerwonych. Polacy szansę na złoty medal stracili w trzecim secie, ale mieli niepowtarzalną szansę na odprawienie reprezentacji Rosji w tie-breaku. Mimo prowadzenia 14:9, ostatecznie przegraliśmy z naszymi wschodnimi sąsiadami i mimo olimpijskiego awansu, Polacy zakończyli PŚ z kwaśnymi minami. Panowie, głowa do góry!  

avatar
Reprezentacja Rosji (na zdjęciu) wygrała Puchar Świata. Polakom pozostała radość z drugiego miejsca (@ fot. fivb.org)

Zakończyły się tym samym trzy tygodnie japońskiego serialu w wykonaniu biało-czerwonych. Wyniszczająca dawka spotkań (jedenaście pojedynków w przeciągu czternastu dni) ostatecznie zakończyła się „wynikowym happy endem”. Nie zmąci tego również porażka z Rosją 2:3, choć… z pewnością Polacy dostali surową lekcję pokory od rosyjskich kolegów po fachu. Najlepiej było to widać na twarzy Bartosza Kurka, który po ostatnim punkcie meczu ze „Sborną” miał – mówiąc oględnie – wyraźnie niepocieszoną minę.

Samo spotkanie z Rosjanami było przykładem, jak ważnym elementem sportowym, jest aspekt psychiczny. Dwa pierwsze sety były prawdziwą siatkarską wojną i kończyły się zwycięstwami 25:23 odpowiednio dla Rosjan i Polaków. W trzecim secie biało-czerwoni stracili kilka niepotrzebnych punktów i później musieli gonić wynik. Pomimo ambitnej pogoni w końcówce, Rosjanie ostatecznie wygrali 22: 17 i właściwie zakończyli spotkanie. Wiadomym było, że Puchar Świata pojedzie właśnie za naszą wschodnią granicę.

Na kolejnego seta oba zespoły wyszły z już uśmiechami na twarzach. Polacy i Rosjanie byli wyraźnie rozluźnieni i większość czekała na upragniony koniec. Trener Anastasi zdecydował się na kilka zmian. Na parkiecie pojawili się Paweł Zagumny, Michał Ruciak, Kuba Jarosz i… Patryk Czarnowski (debiut podczas Pucharu Świata). Rosjanie również zdecydowali się na roszady, w efekcie których na boisku z wyjściowego ustawienia pozostali tylko środkowy oraz atakujący. Kibice byli natomiast świadkami klasycznego siatkarskiego luzu. Z całego zamieszania z pewnością… skorzystał Kuba Jarosz. Urodzony w Nysie atakujący rozbił Rosjan swoją silną zagrywką i wiadomym było, że o ostatecznym wyniku zadecyduje piąty set.

Na ostatniego seta PŚ w wykonaniu Polaków należałoby spuścić zasłonę milczenia. Mówiąc krótko: do stanu 14:9 biało-czerwoni w pełni kontrolowali wydarzenia na boisku. Nagle coś się jednak posypało. – To już nie była siatkówka. Trafiliśmy ze swoim najgorszym pierwszym ustawieniem… Niestety doszło do takiej sprawy, jakiej doszło – mówił już po meczu kapitan reprezentacyjny Marcin Możdżonek. Rosjanie wygrali 17:15 i 3:2 w całym spotkaniu. – Między sobą mówimy, że zaliczyliśmy dwie frajerskie porażki na koniec – nie ukrywał rezerwowy libero reprezentacji Paweł Zatorski.

Należy jednak pamiętać, że dla nas ten Puchar Świata jest – mimo porażek z Brazylią i Rosją – bardzo szczęśliwy. Osiągnęliśmy sukces, którego przed rozpoczęciem turnieju niewielu się spodziewało. O krótkie podsumowanie pokusił się kapitan naszej reprezentacji: – To był najbardziej wyczerpujący turniej, na jakimkolwiek grałem. Wszyscy są zdrowi, zmęczeni, ale również szczęśliwi. Osiągnęliśmy swój cel, jakim był awans na IO. Powiem nieskromnie, że zakładaliśmy sobie taki cel przed rozpoczęciem turnieju. Wszystko zależało od dobrego początku. Teraz możemy się cieszyć z sukcesu – zakończył z uśmiechem Możdżonek. Nie ma się co smucić. Z brazylijskiej i rosyjskiej lekcji możemy wyciągnąć bardzo cenne lekcje. Olimpijskich kwalifikacji polskim siatkarzom nie odbierze już nikt!  

PODSUMOWANIE PUCHARU ŚWIATA SIATKARZY JUŻ JUTRO (TJ. 5.12) W NAJNOWSZYM NUMERZE „SŁOWA SPORTOWEGO”  

POLSKA – ROSJA 2:3 (-23, 23, -22, 17, -15)
Polska: Żygadło, Bartman, Nowakowski, Możdżonek, Winiarski, Kurek, Ignaczak (libero) oraz Zagumny, Jarosz, Czarnowski, Ruciak.
Rosja: Butko, Chtjej, Birjukow, Apalikow, Muserski, Michajłow, Sokołow (libero) oraz Jakowlew, Makarow, Wołkow, Krugłow, Siwożelec.

W pozostałych meczach: Kuba – Egipt 3:1 (24, -23, 23, 20), Japonia - Brazylia 0:3 (-21, -19, -22), Iran - Włochy 1:3 (-13, -17, 20, -18), Serbia - USA 3:0 (23, 17, 19), Argentyna - Chiny 3:0 (23, 29, 18). 


źródło: własne/fivb.org/Polsat Sport


Proste pytanie: 0 + 3 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.