Rollercoaster w derbach Wrocławia

Koszykarski hit nie rozczarował! Po niesamowitych dwudziestu minutach w wykonaniu WKK, Śląsk złapał wiatr w żagle w drugiej połowie i odrobił osiemnaście punktów straty, wygrywając spotkanie przedostatniej kolejki I ligi 93:80.

Bilety zostały wyprzedane już na dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem. Wokół parkietu, oprócz zapełniających trybuny kibiców, swoich ulubieńców dopingowali młodzieżowcy WKK na specjalnie rozłożonych matach. W hali WKK Sport Center było głośno i energicznie, a wszystko to w ramach wspaniałej sportowej rywalizacji. Moda na koszykówkę wraca do stolicy Dolnego Śląska i derby Wrocławia dały tego przykład. Podobnie jak w ostatnich spotkaniach, w kadrze meczowej Trójkolorowych nie znalazł się kontuzjowany Tomasz Żeleźniak, a po stronie WKK zabrakło Przemysława Malony. Obaj koszykarze zagrzewali swoich kolegów do walki z ławki rezerwowych. Lider zdominowany Jako pierwszy znak do ataku dał kapitan. Jakub Koelner zdobył punkty rzutem z półdystansu, a w kolejnych trzech minutach trafiał jeszcze trzykrotnie, wyprowadzając WKK na prowadzenie 11:2. Po chwili spod kosza odpowiedział Aleksander Dziewa, ale już w następnej akcji trójkę zaliczył Michał Jędrzejewski. Przewaga gospodarzy była już dwucyfrowa (14:4). Trójkolorowi nie złożyli broni i znacznie zniwelowali stratę (21:18). W ostatniej akcji pierwszej kwarty trudny rzut równo z syreną trafił Dominik Rutkowski (24:18). WKK nie zwalniało tempa w drugiej odsłonie. Podopieczni Tomasza Niedbalskiego grali szybko i bez kompleksów – raz po raz dziurawili siatkę zza łuku i nie pozwalali rywalom nawet na chwilę oddechu. Po pięciu minutach ich przewaga wynosiła już szesnaście oczek. Trener Radosław Hyży próbował niekonwencjonalnych rozwiązań, wprowadzając na parkiet Sebastiana Bożenkę. Na grę WKK nie było jednak recepty – beniaminek bezlitośnie dokładał kolejne oczka i do szatni zszedł prowadząc 51:33.

KACPER MARCINIAK

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".

Znam swoje plusy...

– To bardzo miłe i daje motywację do dalszej pracy – mówi o znalezieniu się w szerokiej kadrze reprezentacji Polski Aleksander Dziewa, najlepiej punktujący zawodnik nie tylko FutureNet Śląska Wrocław, ale również I ligi mężczyzn. W rozmowie ze „Słowem Sportowym” opowiedział nam również m.

Śląsk znokautował...

FutureNet Śląsk Wrocław odniósł kolejne okazałe zwycięstwo i umocnił się na pozycji lidera. Górnik Wałbrzych wygrał już po raz trzeci z rzędu, natomiast WKK po raz kolejny wróciło na tarczy z meczu wyjazdowego.

Będzie Ekstraklasa?

Hala AWF pękająca w szwach i trzy minuty gry, które można by pokazywać na całym koszykarskim świecie. Do tego rewelacyjny występ Bartosza Ciechocińskiego i dominacja gospodarzy.

Lider jest jeden

FutureNet Śląsk Wrocław po zwycięstwie nad Czarnymi Słupsk został samodzielnym liderem I ligi. W sobotnim spotkaniu wyrównana była tylko pierwsza kwarta, później podopieczni Radosława Hyżego dominowali na parkiecie w każdym elemencie gry.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij