Reprezentacja Polski w fazie przebudowy

Nowe rozgrywki, nowy selekcjoner, kilka nowych twarzy w składzie, nowa taktyka – wersja reprezentacji Polski z jesieni 2018 tylko fragmentarycznie przypomina drużynę sprzed chociażby pół roku. Nie zmieniły się jedynie wysokie oczekiwania kibiców, którzy od czasu pamiętnego występu na Euro 2016, żądają od naszej kadry więcej niż ta może im zaoferować.

Obrywa się praktycznie każdemu ze sloganem „łączynaspiłka” na odzieniu. Jerzemu Brzęczkowi za nietrafione pomysły z personaliami i systemami taktycznymi, Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej za jego zatrudnienie, Robertowi Lewandowskiemu za to, że nie strzela każdemu po kilka wreszcie całemu zespołowi, który robi wszystko, tylko nie wygrywa. Czy słusznie? Czy można obwiniać: a) szkoleniowca, który chce stworzyć coś swojego (jak każdy jego poprzednik), b) najlepszego snajpera (w historii) i piłkarza (w ciągu ostatnich lat) biało- -czerwonych za (chwilowy?) kryzys formy, c) drużynę, którą najważniejsze starcia czekają dopiero wiosną, d) PZPN, za to wszystko razem?

ARKADIUSZ BARSKI

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".

Popsute jubileusze

Rekordowy, 103. mecz Jakuba Błaszczykowskiego w kadrze, setny Roberta Lewandowskiego, do tego szczęśliwy w tym stuleciu dzień 11 października i legendarny Stadion Śląski – reprezentacja Portugalii nie patrząc na okoliczności, zasłużenie i pewnie pokonała biało -czerwonych w czwartkowym starciu Ligi Narodów.

Pierwszy punkt

Reprezentacja Polski rozegrała pierwszy mecz pod wodzą Jerzego Brzęczka. W Bolonii zremisowała 1:1 z Włochami.

Trenerze, dziękujemy!

Po nieudanych mistrzostwach świata w Rosji zasadne stało się pytanie – czy Adam Nawałka powinien nadal prowadzić białoczerwonych? Czy jeden nieudany turniej powinien rzutować na świetną robotę, jaką dla polskiej piłki selekcjoner wykonał przez ostatnie pięć lat?

Z Japonią o honor

Trzecie z rzędu mistrzostwa świata z udziałem biało- -czerwonych i ten sam scenariusz – mecz otwarcia, mecz o wszystko i mecz o honor. Podopieczni trenera Adama Nawałki po porażkach 1:2 z Senegalem i 0:3 z Kolumbią mogą już pakować walizki.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij