Remis w Wielkiej Lipie

Po bramkach Adama Łuszczyka Nysa w dramatycznych okolicznościach wygrała z Karkonoszami. Pogoń uciekła spod topora w Lubaniu, a Sokół podzielił się punktami z Piastem Żmigród. Wygraną w Zawidowie odniósł lider z Kobierzyc.

SOKÓŁ WIELKA LIPA –

PIAST ŻMIGRÓD 0:0

Żółte kartki: Kudyba oraz Gołębiewski, Chodkiewicz. Sędziowali: Mateusz Gałuszka jako główny oraz Sławomir Michałczak i Dawid Maryszczak (Jelenia Góra). Widzów: 600.

SOKÓŁ: Piszcz – Renosik, Pruchnicki, Wójcik, Chmielewski, Przybyła (70 Kupiec), Gambal, Kudyba, Bełkowski, Pisklak (82 Warchoł), Wielgus (65 Szurek).

PIAST: Bilakiewicz – Piotrowski, Gajowy, Gołębiewski, Monasterski, Zagórski (75 Chodkiewicz), Sawicki, Niedbała (80 Kaźmierczak), K. Pilarski, Mazurek (65 Kłos), Niedźwiedź (80 Abramowicz).

W Wielkiej Lipie na stadionie stawiło się wyjątkowo wielu kibiców. To jasny sygnał, że kibice z uwagi na wydłużoną przerwę zimową są bardzo spragnieni piłkarskich emocji. Mecz nie obfitował w nadmiar ciekawych wydarzeń. Na boisku dominowała walka w środku pola. Było też kilka sytuacji. Ze strony gości gola próbowali strzelić K. Pilarski oraz Monasterski. Szczęścia zabrakło też Bełkowskiemu, Pisklakowi oraz Kudybie. Ten ostatni uderzył niezbyt mocno z narożnika pola karnego, bramkarz Piasta poślizgnął się i piłka tuż przy słupku wyszła na rzut rożny. Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Żadna z drużyn nie zdołała przejąć inicjatywy i zdobyć gola na wagę kompletu punktów. Zespół ze Żmigrodu mógł objąć prowadzenie w 55. min, ale Mazurek z bliska nie trafił czysto w piłkę po dośrodkowaniu Zagórskiego. W odpowiedzi 5 min później Bilakiewicz odbił strzał Bełkowskiego.

ŁUŻYCE LUBAŃ –

POGOŃ OLEŚNICA 1:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Gandurski (28), 1:1 Sepetowski (90+4). Czerwona kartka: Malinowski (Łużyce, 34 – za dwie żółte). Żółte kartki: Malinowski, Majka, Jakimowicz, Fereniec oraz Bezak, Bartosiewicz, Matlęga. Sędziowali: Marcin Frączek jako główny oraz Piotr Ciołkosz i Michał Jasiński (Legnica). Widzów: 150.

ŁUŻYCE: Janczyk (63 Baszak) – Łotecki, Modzelewski, Malinowski, Kusiak, Skwara (87 Kuriata), Jakimowicz, Bojdziński, Fereniec, Gandurski, Majka (90 Stanowski).

POGOŃ: Salamaga – Bezak, Mularczyk, G. Szczypkowski, Strójwąs, Bartosiewicz (55 Błaszczyk), Sajewicz (60 Michalewski), Sepetowski, Ł. Szczypkowski (55 Janeczek), Zięba, Matlęga.

Gospodarze po zawodach mogli mówić o sporym pechu. Z przebiegu całego meczu Łużyce były bowiem zespołem bliższym zgarnięcia pełnej puli. Różnicę od początku spotkania na boisku robił Marek Majka. Napastnik zespołu z Lubania dał się oleśniczanom we znaki już w 10. min. Wówczas wyprzedził obrońcę gości w polu karnym, po chwili upadł na murawę, lecz gwizdek arbitra milczał. Następnie w 28. min wygrał pojedynek z Bartosiewiczem, wyszedł na czystą pozycję i tuż przed polem karnym został sfaulowany. Ku zdumieniu gospodarzy zawodnik Pogoni zobaczył od arbitra Marcina Frączka tylko żółtą kartkę. Do piłki ustawionej na 17 m podszedł Gandurski i z chirurgiczną precyzją umieścił ją w prawym okienku bramki Salamagi. W 34. min na boisku zrobiło się gorąco po raz kolejny. Wówczas za drugą żółtą kartkę z boiska wyleciał Malinowski. Podłamanych tą sytuacją Łużyczan 180 sekund później mógł skarcić najgroźniejszy w ekipie Pogoni Bezak, ale jego strzał z bliska obronił Janczyk. Po zmianie stron nastawieni na grę z kontry gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie. Trzykrotnie aktywny Majka z łatwością ogrywał defensorów gości, ale brakowało mu szczęścia. Obok niego w barwach zespołu znad Kwisy dobry mecz rozgrywał zwłaszcza Fereniec. Po przerwie swoje szanse miała też Pogoń. Baszak (zastąpił kontuzjowanego Janczyka) sparował na poprzeczkę piłkę po strzale Bezaka z rzutu wolnego, innym razem odbił piłkę po groźnym uderzeniu Matlęgi zza pola karnego. Pogoń uciekła spod topora w ostatniej minucie doliczonego czasu gry. Wówczas dośrodkowanie Strójwąsa na bramkę strzałem głową zamienił Sepetowski.

NYSA ZGORZELEC –

KARKONOSZE JELENIA G.2:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Malarowski (42), 1:1 Łuszczyk (87-karny), 2:1 Łuszczyk (90+7). Czerwona kartka: Ziomek (Karkonosze, 87 – zagranie piłki ręką w polu karnym). Żółte kartki: Jurkowski, Khodzamkulov, Malarowski. Sędziowali: Hubert Kut jako główny oraz Sebastian Kędziora i Jerzy Płochowski. Widzów: 200.

NYSA: Barynów (62 Niedźwiecki) – Fink, G. Monik, M. Monik, Pacak, Łuszczyk, Janicki, Ruszkiewicz (46 Zarzecki), Smółka (70 Czajkowski), Borowy, Tkaczuk (75 Mądrzejewski).

KARKONOSZE: Dubiel – Jurkowski, Wawrzyniak, Ziomek, Khodzamkulov, Malarowski, Bednarczyk, Hamowski, Walczak (76 Szramowiat), Kowalski (62 Majer), Krupa.

Jeleniogórzanie prowadzenie mogli objąć już w 5. min, jednak po strzale Kowalskiego z rzutu wolnego piłka trafiła w spojenie słupka z poprzeczką. 2 min później Janicki nieznacznie chybił uderzając piłkę głową. W 22. min efektowną główką popisał się Jurkowski, po której piłka zatrzepotała w sieci obok bezradnego Barynowa. Niestety z punktu widzenia Karkonoszy sędzia zauważył, iż piłkarz gości oparł się na plecach rywala i słusznie gola nie uznał. W następnych akcjach bramkarza Nysy testował Malarowski. Najpierw Barynów przeniósł futbolówkę nad poprzeczką, ale w 42. min musiał uznać wyższość piłkarza z Jeleniej Góry. Gospodarze co mieli najlepszego do zaoferowania zostawili na sam koniec. Ambitni piłkarze ze Zgorzelca w końcówce zmusili rywali do rozpaczliwej obrony. Po jednym ze stałych fragmentów gry w polu karnym przyjezdnych doszło do sporego zamieszania. Ostatecznie piłka trafiła do Czajkowskiego, ten posłał ją w kierunku bramki, jednak nim wpadła ona w ręce bramkarza Karkonoszy trafiła w rękę Ziomka. Rzut karny pewnie wykorzystał Łuszczyk. Ekipa trenera Grzegorza Przekopa poszła za ciosem i w ostatniej minucie doliczonego czasu gry odwróciła wynik. Kapitan gospodarzy zdecydował się na strzał z 25 m, po którym piłka nabrała poślizgu na mokrej murawie i wpadła przy słupku obok bezradnego Dubiela. – Wydawało się, że kontrolujemy mecz i pewnie sięgniemy po trzy punkty, jednak w końcówce zabrakło nam koncentracji, co wykorzystali gospodarze. Podobało mi się ich zaangażowanie i determinacja, nam niestety tego zabrakło, stąd nasza porażka – nie krył rozczarowania Artur Milewski. – Mało kto się spodziewał, że jesteśmy jeszcze w stanie coś zrobić w tym meczu. Wydaje mi się, że pod koniec jeleniogórzanie opadli z sił, a my nie odpuściliśmy do samego końca z czego bardzo się cieszę. Czy wierzę w utrzymanie Nysy w IV lidze? Byłbym idiotą, gdybym po takim meczu stracił tę wiarę – podkreślił Adam Łuszczyk.

PIAST ZAWIDÓW –

STK GKS KOBIERZYCE 0:1 (0:1)

Bramka: 0:1 Żarski (21). Żółte kartki: Kleszczyński, A. Gorzka oraz Frukacz, Leśniarek. Sędziował: Krystian Kubik (Wrocław). Widzów: 200.

PIAST: M. Gilewski – A. Gorzka, Kazimierski, T. Michalkiewicz, Grześkiewicz, Kozłowski (70 Woźny), M. Michalkiewicz, Tkaczyk, Kleszczyński, P. Ostrowski (43 D. Ostrowski), Dzięgleski.

STK GKS: Krawczyk – Frukacz, Ficoń, Leśniarek, Suppan, Ciołek, Kubasiewicz, Żarski (71 Cieślak), Struzik (80 Wiaderkiewicz), Mrowiec (87 Cichy), Reszka.

Gospodarze przystąpili do meczu osłabieni brakiem kilku podstawowych piłkarzy. W protokole meczowym nie zostali wpisani Grabowski, Kiewra, Mazur, Sareło, J. Gilewski oraz grający trener Rafał Wichowski. Trudno zatem się dziwić, że lider z Kobierzyc od początku kontrolował wydarzenia na boisku. Losy spotkania rozstrzygnęły się w 21. min. Wówczas dośrodkowanie Struzika z lewej strony boiska strzałem lewą nogą zamknął Żarski. – Kontrolowaliśmy co dzieje się na boisku niemal do samego końca. W ostatnich fragmentach niepotrzebnie trochę się cofnęliśmy. Piast nie stworzył sobie jednak jakiejś stuprocentowej sytuacji. Najważniejsze są punkty – powiedział trener STK GKS Wiesław Urycz. – Mimo osłabień staraliśmy się walczyć. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy wywalczyć punkt, co było by moim zdaniem bardziej sprawiedliwym rozstrzygnięciem – przyznał z kolei wiceprezes Piasta Janusz Kuszaj.

MIEDŹ II LEGNICA –

AKS STRZEGOM 4:3 (1:2)

Bramki: 0:1 Buryło (23), 1:1 Retlewski (32), 1:2 Traczykowski (41), 2:2 Retlewski (62-karny), 3:2 Lenkiewicz (73), 4:2 Retlewski (74), 4:3 Arendarczyk (88). Czerwona kartka: Marszałek (AKS, 62 – akcja ratunkowa). Żółte kartki: Tanżyna, Kulikowski, Zatwarnicki oraz Sudoł. Sędziowali: Waldemar Socha jako główny oraz Andrzej Socha i Marek Bałacki (Jelenia Góra). Widzów: 150.

MIEDŹ II: Winogrodzki – Oleksa (46 Lenkiewicz), Paszliński, Gałęza, Tanżyna, Wichłacz (65 Murawski), Zieliński, Zatwarnicki (90+2 Czuryło), Kulikowski, Jajko (57 Szymański), Retlewski.

AKS: Trawka – R. Wiśniewski, Bęś, Sudoł, Marszałek, M. Bobowski (35 Pospiszyl), Domaradzki, Borkowski, Buryło, Traczykowski, Dobrowolski (75 Arendarczyk).

Mecz w Legnicy stał na wysokim poziomie. AKS szybko mógł wyjść na prowadzenie, ale swoich szans nie wykorzystali Traczykowski oraz Buryło. W jednej sytuacji gospodarzy uratowała poprzeczka. Strzegomianie dopięli swego w 23. min po główce Buryło. Chwilę później mógł być remis, ale Jajko nieznacznie chybił. Pomocnik Miedzi zrehabilitował się w 32. min. Po jego akcji i podaniu do Retlewskiego zrobiło się 1:1. Jeszcze przed przerwą goście odzyskali prowadzenie kiedy kontrę sfinalizował Traczykowski. Emocji nie brakowało także po zmianie stron. W 62. min Marszałek w polu karnym ratował się faulem na Zatwarnickim. Dobrze prowadzący mecz Waldemar Socha nie miał wyjścia – podyktował rzut karny, a piłkarza AKS odesłał do szatni. Do piłki podszedł Retlewski i kolejny raz był remis. Miedź zwietrzyła swoją szansę i po bramkach Lenkiewicza oraz Retlewskiego wygrywała już 4:2. Strzegomianie nie rezygnowali, lecz w 88. min po strzale Arendarczyka zdołali jedynie zmniejszyć rozmiary porażki.

ORKAN SZCZEDRZYKOWICE –

GRANICA BOGATYNIA 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Kotlarz (80). Żółte kartki: Burda oraz Sawczuk, Rachwał. Sędziowali: Mirosław Mazgaj jako główny oraz Adam Karasewicz i Jakub Krawczun (Wrocław). Widzów: 150.

ORKAN: Sinanis – Syska, Kotlarz, Dudkiewicz, Kłak, Majka, Kwaśniewski, K. Kalicki, Kaczmarek (73 Juszkaluk), Szpyrka (84 Zarański), Burda (88 Grządkowski).

GRANICA: Gawlik – Duduć, Szydło, Marszałek (75 Suchocki), Pietkiewicz (71 Więckiewicz), Sawczuk, Chrzanowski, Omelański, Rachwał, Mikulski, Sochacki (84 Fularz).

Typowy mecz walki o ligowe punkty. Goście, mimo że przyjechali do Szczedrzykowic osłabieni brakiem Piskorskiego, Koryto, Augustyna i Mokijewskiego, dzielnie trzymali się do 80. min. Wówczas z rzutu rożnego dośrodkował Majka, do piłki najwyżej wyskoczył Kotlarz i po chwili utonął w objęciach kolegów. – To zwycięstwo pozwala nam dalej wierzyć w utrzymanie – powiedział strzelec gola.

NYSA KŁODZKO –

PIAST NOWA RUDA 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Wojtal (16), 2:0 Wojtal (89). Czerwona kartka: Stopa (Nysa, 76 – za dwie żółte). Żółte kartki: P. Adamczyk, Wojtal, Cebulski, Stopa oraz Matusik, Horka. Sędziowali: Sebastian Kwaśny jako główny oraz Mateusz Lombardo i Mateusz Witkowski (Legnica). Widzów: 200.

NYSA: Borkowski – Kulak, Bąk, P. Adamczyk, Głasek, Madej, Stopa, Dędys (90 R. Adamczyk), Cebulski, Wojtal, Tracz.

PIAST: Turkowicz – Bolisęga, Horka, Lis, Mika, Osicki, Pieróg (65 Jaśków), Polak, Szarek (70 Natkaniec), Ulatowski, Matusik.

Nysa nie składa broni w walce o utrzymanie. To powoduje, że sezon do samego końca powinien być niezwykle ciekawy. Bohaterem gospodarzy był Wojtal, który zdobył oba gole. Pierwszego strzelił w 16. min po ładnym strzale z dystansu. Z kolei w końcówce wykończył kontrę swojej drużyny. Dodajmy, że od 76. min gospodarze grali w dziesiątkę. Drugą żółtą kartkę zobaczył wówczas Stopa.

OLIMPIA KOWARY –

ORLA WĄSOSZ 0:0

Żółte kartki: Piskórz oraz Dąbrowski, Niedźwiedzki. Sędziowali: Dawid Taniukiewicz jako główny oraz Oskar Hupało i Sebastian Skoneczny. Widzów: 500.

OLIMPIA: Trynda – Smoczyk, Kraiński, Kuźniewski, Milczarek (77 Piskórz), Han, Zatylny, Liszka (85 Duński), Szujewski, Rudnicki (79 Dregan), Zagrodnik.

ORLA: Romańczyk – Dąbrowski, Niedźwiecki, Rzepka, Śliwowski (46 Birk), Gęstwa, Wielogórski (90 Kozłowski), Kaczmarek, Stuczyk, Makieła, Jurga (82Jęcek).

Wynik trzeba uznać za niespodziankę. Przewagę w polu niemal przez cały mecz posiadali gospodarze, ale niewiele z tego wynikało. Orla skupiła się na defensywie, ale nie tylko. W końcówce po jednej z kontr mogła, a nawet powinna zdobyć gola. Strzał Wielogórskiego z trudem obronił jednak Trynda.

1. STK GKS Kobierzyce    17    35    35:26

2. Piast Żmigród    17    32    33:20

3. AKS Strzegom    18    31    42:25

4. Olimpia Kowary    17    30    31:21

5. Sokół Wielka Lipa    18    30    28:24

6. Piast Zawidów    17    29    25:17

7. Orkan Szczedrzykowice    18    26    34:39

8. Orla Wąsosz    17    23    21:24

9. Granica Bogatynia    17    22    29:23

10. Karkonosze Jelenia G.    17    22    27:26

11. Miedź II Legnica    18    21    41:32

12. Pogoń Oleśnica    17    20    26:32

13. Piast ZPAS Nowa Ruda    17    18    24:24

14. Łużyce Lubań    17    18    31:48

15. Nysa Zgorzelec    17    14    16:40

16. Nysa Kłodzko    17    13    17:39

NAJLEPSI STRZELCY

14 bramek – Sebastian BURDA (Orkan), 13 – Alan RESZKA (STK GKS), Mateusz WERNER (AKS), 11 – Robert KAŹMIERCZAK (Żmigród), 10 – Tomasz GRABOWSKI (Zawidów), Marek MAJKA (Łużyce).

GRZEGORZ BEREZIUK

Środa w IV lidze

W środę odbyły się mecze drugiej kolejki rozgrywek dolnośląskiej IV ligi. Przedstawiamy wyniki oraz tabelę wraz z klasyfikacją czołowych strzelców.

Bogatynia w IV lidze

Wielki sukces odnieśli piłkarze Granicy Bogatynia. Zawodnicy trenera Wojciecha Szymkowa zakończyli wprawdzie sezon w jeleniogórskiej klasie okręgowej na drugim miejscu, ale liczba zdobytych punktów pozwoliła im awansować do IV ligi.

Łuszczyk w Nysie!

Nysa Zgorzelec potrzebowała trzech sezonów, by wrócić do IV ligi. – Do każdego meczu podchodziliśmy skoncentrowani i nikogo nie lekceważyliśmy, aby na koniec rozgrywek nie mieć do siebie pretensji – mówi jeden z filarów zespołu ze Zgorzelca Adam Łuszczyk.

Przygotowania Ślęzy

Niedługo trwały urlopy piłkarzy IV-ligowej Ślęzy Wrocław. Zespół przygotowania do nowego sezonu rozpoczyna w środę 29 czerwca, a już 3 lipca weźmie udział w międzynarodowym turnieju „Blitzcup” rozgrywanym w Mörfelden.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij