Remis KS Polkowice

Podopieczni Janusza Kubota nie wygrali drugiego meczu z rzędu na własnym boisku. Zastopował ich beniaminek z Ostrowa Wielkopolskiego, który tym samym przerwał serię trzech kolejnych porażek.

Sobotnie spotkanie obfitowało w sytuacje podbramkowe. KS Polkowice od początku posiadał optyczną przewagę, ale to goście stworzyli najgroźniejszą akcję w pierwszej połowie. W 23. min sam na sam z Kazimierczakiem znalazł się Kempiński, ale strzelił prosto w klatkę piersiową bramkarza. Gole oglądaliśmy dopiero po zmianie stron. W 53. min Ariel Famulski precyzyjnym strzałem w samo okienko pokonał Pawłowskiego. Ambitni goście nie zamierzali jednak kapitulować i niespełna kwadrans później doprowadzili do remisu. Po podaniu Gościniaka do siatki trafił Maciej Kowalski-Haberek. Tym samym przypomniał się polkowickim kibicom, bo to właśnie w Polkowicach 19-letni dziś obrońca rozpoczynał swoją przygodę z piłką nożną. Stąd jeszcze jako junior przeniósł się do Zagłębia Lubin, gdzie w ubiegłym sezonie zaliczył swój debiut w ekstraklasie (w sumie rozegrał w niej dotychczas trzy mecze). W połowie sierpnia został wypożyczony z Zagłębia na rok do Ostrowa Wielkopolskiego.

A wracając do meczu. W ostatnich minutach miejscowi znów osiągnęli przewagę i mogli pokusić się o zwycięską bramkę. Rezerwowy Gałach już w doliczonym czasie gry znalazł się sam na sam z bramkarzem Ostrovii, ale zamiast do bramki, strzelił prosto w rywala. – Niestety, po raz kolejny nie potrafiliśmy utrzymać korzystnego rezultatu i tracimy punkty. Mamy w zespole samych młodych zawodników, którzy dopiero zdobywają doświadczenie w lidze zawodowej. Póki co, potrzebujemy czasu i cierpliwości. Mam nadzieję, że w najbliższym meczu sięgniemy po komplet punktów – mówił po meczu Janusz Kubot, trener polkowiczan.

KS POLKOWICE –

OSTROVIA OSTRÓW WLKP. 1:1 (0:0)

Bramki: 1:0 Famulski (53), 1:1 Kowalski-Haberek (67). Żółta kartka: Darda. Sędziował: Michał Grocki (Łódź). Widzów: 500.

Polkowice: Kazimierczak – Darda, Ałdaś, Bancewicz (46 Gałach), Bartków, Zieliński, Bryła, Famulski, Garyga, Szewczyk (79 Żmija), Sołtyński (66 Fryzowicz).

Ostrów Wlkp.: Pawłowski – Krawczyk, Czech, Cyfert, Wiązek, Szepeta (62 Błaszczyk), Kowalski-Haberek, Molka, Michalski (62 Szymanowski), Goścniak, Kempiński (90 Giecz).

ŁUKASZ HARAŹNY

Przebudzenie snajperów

Górnik Wałbrzych przyjechał do Kalisza jak po swoje. Już pierwsze minuty meczu jednoznacznie wskazały zwycięzcę tego pojedynku.

Król Chrobry

Takie okrzyki radości można było usłyszeć w piątkowy wieczór na stadionie Chrobrego Głogów. Kibice mieli uzasadnione powody do radości, bo nie dość, że pomarańczowo-czarni wygrali 4:1, to jeszcze ze znienawidzoną Odrą Opole.

Gonią Chojniczankę

olejny udany tydzień mają za sobą piłkarze KS Polkowice. A formą strzelecką nadal imponuje ich najlepszy napastnik – Szymon Skrzypczak.

Derby dla Polkowic

Tak wysokiego wyniku w derbach derbów pomiędzy KS Polkowice, a Górnikiem Wałbrzych chyba nikt się nie spodziewał. Podopieczni Roberta Bubnowicza przełamali niechlubną passę pięciu meczów bez straconego gola.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij