Radosław Czerniak – koszykarz w Miedzi Legnica

, środa, 27 listopada 2013

Jest czterokrotnym mistrzem Polski w koszykówce i byłym asystentem trenera koszykarskiej reprezentacji Polski. Radosław Czerniak, bo o nim mowa, od kilku miesięcy udziela się w Akademii Piłkarskiej Miedzi Legnica. Skąd taka zaskakująca zmiana zainteresowań?

avatar
(Fot. archiwum) Czy trener Miedzi Legnica Radosław Czerniak zapała miłością do piłki nożnej?

Dotychczas kojarzyłem Pana jedynie z koszykówką. A więc pytanie, co były koszykarz i trener koszykarski robi w klubie piłkarskim?
RADOSŁAW CZERNIAK:
– Moja praca w Akademii Miedzi ma nieco inny charakter niż ta, z której byłem znany dotychczas. Na piłce nożnej się nie znam i nie mam zamiaru ingerować w szkolenie piłkarskie. Natomiast nawiązałem współpracę, jeśli chodzi o przygotowanie ogólne, nazwijmy to motoryczne, młodych zawodników z Legnicy. Pracuję ze wszystkimi grupami młodzieżowymi, które wschodzą w skład akademii. Generalnie miały to być drużyny U-14, U-16 i U-18, ale z biegiem czasu okazało się, że te roczniki w piłce nożnej są rozłożone trochę inaczej niż w koszykówce.
Ale jeśli chodzi o samo kształtowanie motoryki, to praca z piłkarzami i koszykarzami jest podobna?
– Bardzo podobna, chociaż może kładzie się nacisk na trochę inne aspekty. Bo przecież specyfika tych dyscyplin jest różna. Jednak niemal w 90 procentach z koszykarzami i z piłkarzami nożnymi trenuje się te same rzeczy. Zwłaszcza u dzieci, z jakimi mamy do czynienia na poziomie akademii.
Zaleca Pan piłkarzom jakieś zajęcia typowe dla koszykarzy? Chociażby samą koszykówkę w ramach rekreacji?
– Nie. Koszykówka u piłkarzy nie wchodzi w grę. Natomiast wiele ćwiczeń, które stosowałem u młodych koszykarzy, po małych modyfikacjach stosuję też u piłkarzy. Cel jest jednak cały czas ten sam. Chodzi o usprawnianie ruchowe tych młodych ludzi, a nie naukę gry w piłkę. To już nie jest moje zadanie. Moje zadanie również jest jednak bardzo odpowiedzialne. Chodzi o to, abyśmy kiedyś, oglądając mecze dorosłej drużyny Miedzi, a może nawet i reprezentacji Polski z wychowankami legnickiej akademii w składzie, nie musieli narzekać, jacy to ci zawodnicy są wolni, mało zwrotni i ogólnie niesprawni.
Jakie więc ćwiczenia zaleca Pan piłkarzom? O ile może zdradzać Pan takie sekrety...
– To najlepiej byłoby zaobserwować na treningach. Generalnie robimy to wszystko, co może poprawić koordynację, zwrotność, szybkość, moc nóg. A więc wszystkich tych rzeczy, które każdemu piłkarzowi potrzebne są w trakcie 90 minut gry.
A jak to się w ogóle stało, że trafił Pan do Miedzi? To jakaś nietypowa historia?
– Bardzo prozaiczna (śmiech). Głównym sponsorem Miedzi jest pan Andrzej Dadełło i grupa finansowa DSA, a ja jestem prezesem jednej ze spółek wchodzących w skład tej grupy kapitałowej. A że akademia się rozwija i narodziła się potrzeba znalezienia człowieka, który objąłby opiekę nad przygotowaniem ogólnym zawodników, którzy znaleźli się w akademii, to złożono mi propozycję, abym to właśnie ja się tym zajął.
Praca w Akademii Miedzi jest bardzo absorbująca?
– Nie ukrywam, że trochę tych zajęć jest. Ale oczywiście ułożyłem grafik tak, aby nie kolidowały z moimi obowiązkami trenerskimi w koszykarskiej Ślęzie Wrocław oraz w biznesie.
Miedź to pierwszy klub, nazwijmy to, niekoszykarski, w którym Pan pracuje?
– To pierwszy taki przypadek w moim życiu i prawdopodobnie jedyny. Jak już mówiłem, podjąłem się tego zajęcia ze względu na szczególne okoliczności.
A piłka nożna w ogóle wzbudza u Pana jakieś szczególne emocje?
– Szczerze? Jak mam do wyboru oglądanie piłki nożnej albo żużla, to zawsze wybieram żużel. Ta dyscyplina zawsze była dla mnie numerem dwa, po koszykówce. Na niej się wychowałem i od najmłodszych lat chodziłem z ojcem na mecze. Do piłki nożnej nic nie mam, ale jakoś nigdy nikt nie zaszczepił mi miłości do tej dyscypliny. Ale kto wie, może właśnie teraz jest ten moment (śmiech). Już po kilku miesiącach pracy z piłkarzami Miedzi wiem, że to wszystko jest bardzo ciekawe. Miałem okazję uczestniczenia w letnim zgrupowaniu i zobaczyłem trochę futbolu od kuchni. Piłka nożna interesuje mnie coraz bardziej.

Rozmawiał
ŁUKASZ HARAŹNY


źródło: własne


Proste pytanie: 0 + 1 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
Sonda
Mundial 2018 w Rosji: Czy Polska wyjdzie z grupy??