Puchar Świata w skokach narciarskich 2019/2020 – Zakopane

Po słabym występie polskich skoczków w sobotnich zawodach drużynowych, chyba niewielu spodziewało się, że niedziela może być polska. Najpierw prowadzenie Dawida Kubackiego, a w rezultacie zwycięstwo Kamila Stocha i Mazurek Dąbrowskiego odśpiewany przez ponad 25 tysięcy głosów. Piękniejszego zakończenia weekendu chyba nie można było sobie wyobrazić.

Po raz kolejny Zakopane wypełniło się tysiącami kibiców, którzy przyjechali, by z całych sił dopingować skoczków. Wielkie święto rozpoczęło się w piątek, kiedy to przeprowadzono serię kwalifikacyjną. Już tego dnia niemalże wszystkie miejsca (25 tysięcy) na trybunach zostały zajęte. Niestety, zgromadzeni pod Wielką Krokwią kibice nie mogli być w pełni zadowoleni z występu polskich zawodników. Z dziewięciu, którzy wystartowali w kwalifikacjach, zaledwie pięciu uzyskało prawo startu w niedzielnym konkursie. Byli to: Dawid Kubacki (140,5 m), Kamil Stoch (136 m), Piotr Żyła (127 m), Aleksander Zniszczoł (120 m) i Maciej Kot (118 m). Pozostali 4 – Stefan Hula (116 m), Adam Niżnik (117,5 m), Jakub Wolny (114,5 m) i Andrzej Stękała (117 m) zostali sklasyfikowani w dopiero w 6. dziesiątce. Kwalifikacje wygrał Kubacki przed Ryoyu Kobayashim (139,5 m) i Stefanem Kraftem (141 m).

Patent na Zakopane

Polski zespół zaliczył dość słabe otwarcie trzeciego konkursu drużynowego w tym sezonie. Po trzech pierwszych grupach nasza reprezentacja zajmowała 6. pozycję (mimo dobrego skoku Stocha na 134,5 m). Sytuację na chwilę zmienił Kubacki. Jego skok na 135 m pozwolił drużynie skończyć I rundę na 5. miejscu. Na półmetku rywalizacji prowadzili Niemcy, przed Norwegami i Słoweńcami. Wikingowie tracili do Niemców 20 pkt. Jednak już wtedy było jasne, że jeśli ktoś jest w stanie pokonać liderów, to tylko Norwegowie. Słoweńcy tracili ok. 40 pkt. O wyższą lokatę w finale mogli też walczyć Polacy. Do będących na 4. miejscu Austriaków traciliśmy tylko 0,3 pkt. Początek II rundy przyniósł długie loty. Zaczęło się od dobrego skoku Czecha – Viktora Polaska (128 m) i Szwajcara – Gregora Deschwandena (130 m). Po chwili 10 m dalej poleciał Anze Lanisek – 140,5 m. Jednak to było nic przy skoku Yukiyi Sato. Japończyk trafił na dobre warunki i odleciał. Odleciał tak, że znacznie przebił rekord skoczni ustanowiony przez Kubackiego. Uzyskał 147 m! Ta próba zaowocowała obniżeniem rozbiegu. Bardzo dobrze spisał się Żyła, który skoczył 136,5 m. Mimo to, kolejnni skoczkowie wyprzedzalinas. Po I grupie Polska była 6.

NATALIA WÓJCIK

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".

Tworzy historię

Dawid Kubacki wygrał sobotnie i niedzielne zawody Pucharu Świata w Titisee-Neustadt. To siódmy i ósmy konkurs z rzędu, podczas których Polak stawał na podium.

Historyczne złoto!

Marcin Zawół (MKS Karkonosze Jelenia Góra) został nowym młodzieżowym mistrzem olimpijskim w biathlonowym biegu sprinterskim na 7,5 km! To oficjalnie pierwszy krążek dla biało-czerwonych w historii tej imprezy.

Brąz sprinterek

Polska drużyna sprinterek w składzie – Natalia Czerwonka, Kaja Ziomek i Andżelika Wójcik zdobyła na łyżwiarskich Mistrzostwach Europy w Heerenveen brązowy medal, bijąc o prawie dwie sekundy rekord kraju. Blisko podium na 500 metrów w indywidualnym starcie był Artur Nogal.

Dawid III

Dawid Kubacki wygrywa Turniej Czterech Skoczni! Polak wBischofshofen nie dał szans rywalom i stanął na najwyższym podiumw konkursie, jak i w klasyfikacji generalnej!

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij