Przełamały się!

Łukasz Haraźny, poniedziałek, 2 listopada 2015

Koszykarki Ślęzy Wrocław po dwóch bezsensownych porażkach w końcu odniosły zwycięstwo i to nad Artego Bydgoszcz. Wrocławianki zdeklasowały lidera tabeli, wygrywając z nim 89:67. Kolejne zwycięstwo odniósł także MKS Polkowice. Polkowiczanki pokonały AZS Gorzów Wlkp. 75:56.

avatar

Cieszę się bardzo, że udało nam się wygrać to spotkanie, tym bardziej że to nie my byłyśmy stawiane w roli faworyta – mówiła po meczu najskuteczniejsza zawodniczka Ślęzy Wrocław – Magdalena Leciejewska. Po pierwszej kwarcie jednak wcale nie było tak optymistycznie. Przede wszystkim dlatego, że kontuzji doznała Sharnee Zoll, podstawowo rozgrywająca w ekipie trenera Algirdasa Paulauskasa. Zoll ma uraz pleców i najprawdopodobniej nie zobaczymy jej na parkiecie przez co najmniej dwa lub trzy tygodnie. Pierwsza kwarta należała do wicemistrzyń Polski, które wygrały ją 25:20. W pierwszych minutach drugiego rozdania Ślęza wciąż traciła punkty, wtedy o czas poprosił Paulauskas. Jego wytyczne odmieniły grę. Żółto-czerwone zaczęły dużo lepiej bronić, znacznie poprawiła się też ich skuteczność. Świetnie grała Magdalena Leciejewska, a także Agnieszka Śnieżek czy Sandra Linkeviciene. Druga kwarta była w wykonaniu Ślęzy koncertowa. Po pierwszej połowie gospodynie prowadziły 43:40. W trzeciej kwarcie kontynuowały swoją świetną grę. Popełniały bardzo mało błędów, rzucały prawie bezbłędnie zza linii 6,75 m. W ostatnich 10 minutach wrocławianki gromiły rywalki. Artego nie istniało w walce podkoszowej. Ślęza natomiast grała świetnie zarówno w ataku, jak i obronie. Po koncertowej grze podopieczne trenera Paulauskasa rozbiły wicemistrzynie Polski 89:67. Najwięcej punktów dla żółto-czerwonych rzuciła Magdalena Leciejewska – 21. Swojego zdenerwowania na pomeczowej konferencji nie kryła rozgrywająca Artego Julie McBride. – Nie może tak być! Mamy najlepszego trenera w Polsce, a gramy jakieś g… – w tak dosadny sposób podsumowała grę swojej ekipy. – Nie mogliśmy wygrać, kiedy właściwie mieliśmy o ponad połowę mniej zbiórek niż Ślęza. Bardzo słabo zagraliśmy także w obronie. Niestety to był bardzo zły mecz w naszym wykonaniu – komentował Tomasz Herkt – trener Artego Bydgoszcz. – Dla nas to było bardzo ważne spotkanie pod względem mentalnym, psychologicznym. W dwóch poprzednich ponieśliśmy głupie porażki. Tym bardziej cieszę się, że udało nam się podnieść, zwłaszcza podczas meczu z dotychczasowym liderem tabeli. Bardzo jestem zadowolony z gry dziewczyn i bardzo im gratuluję – cieszył się Algirdas Paulauskas. – Nasze sobotnie zwycięstwo chciałybyśmy wszystkie zadedykować Sharnee Zoll. Mamy nadzieję, że szybko do nas wróci – dodała Magdalena Leciejewska.
MKS na zwycięskiej fali
Dobrą passę wciąż ma MKS Polkowice. Po zwycięstwach na bardzo wymagającymi rywalami: Artego i Wisłą, tym razem polkowiczanki zmierzyły się ze słabiej grającym w tym sezonie AZS-em z Gorzowa Wielkopolskiego. Z pewnością kibice z Polkowic pamiętają zacięte pojedynki pomiędzy tymi ekipami. Tym razem było jednak znacznie spokojniej. Podopieczne trenera Vadima Czeczuro od samego początku miały przewagę i kontrolowały przebieg gry. W pierwszej kwarcie z bardzo dobrej strony pokazała się Angelika Stankiewicz, która dwukrotnie przedziurawiła kosz rywalek zza linii 6,75 m. Dzięki temu była po 10 minutach najskuteczniejszą zawodniczką na parkiecie. Pierwsza kwarta zakończyła się wygraną gospodyń 23:13. W drugiej nadal to podopieczne trenera Vadima Czeczuro były zespołem lepszym. I to w każdym elemencie koszykarskiego rzemiosła. Panowały w walce pod tablicami, miały wyższą skuteczność rzutów, notowały mniej strat. To wszystko przekładało się na rosnącą przewagę MKS. Na przerwę do szatni polkowiczanki schodziły przy 15-punktowym prowadzeniu. Prym w zdobywaniu punktów wiodły w drużynie z Polkowic Nikki Greene, która zapisała na swoim koncie 11 punktów oraz jej rodaczka Nicole Michael z 10 punktami. W drużynie z Gorzowa najskuteczniejszą zawodniczką była Kanadyjka Cassandra Brown, której zapisano 12 oczek. Po zmianie stron polkowiczanki zaczęły z wysokiego c. Pięć punktów z rzędu zdobyła Nicole Michael i przewaga pierwszy raz wynosiła 20 punktów. Po 30 minutach gospodynie prowadziły różnicą 17 punktów i stało się jasne, że raczej meczu nie przegrają. W ostatniej odsłonie grały rozważnie i ostatecznie pewnie pokonały akademiczki odnotowując czwarte zwycięstwo z rzędu pod wodzą trenera Czeczuro.

OSZ

ŚLĘZA WROCŁAW –  ARTEGO BYDGOSZCZ 89:67 (20:25, 23:15, 18:11, 28:16)
ŚLĘZA:
Leciejewska 21, Linkeviciene 17, Śnieżek 15, Sulciute 11, Krężel 9, Shegog 8, Czarnecka 6, Mistygacz 2, Zoll 0
ARTEGO:
McBride 23, Carter 13, Reid 12, Pawlak 7, Koc 6, Międzik, Morris po 3, Fikiel 0

KS Polkowice – AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski 75:56 (23:13, 20:15, 16:14, 16:14)
MKS:
Greene 22, Michael 17, Schmidt 12, Stankiewicz 9, Gala 6, Bojović 4, McKenith 2, Bucyk 2, Kaczmarska 1, Nowacka, Żukowska po 0
AZS: Brown 21, Goodrich 11, Naczyk 9, B. Jaworska 8, Dźwigalska 4, K. Jaworska 2, Szajtauer 1, Sobek, Czarnodolska, Witkowska po 0

POZOSTAŁE WYNIKI: Zagłębie Sosnowiec – Basket Gdynia 60:66, MKK Siedlce – MUKS Poznań 64:70, Widzew Łódź – Wisła Kraków 68:69, Energa Torun – AZS Lublin 49:58

NASTĘPNA KOLEJKA (07.11): Artego Bydgoszcz – Energa Toruń, Basket Gdynia – AZS Lublin, MUKS Poznań – Widzew Łódź, Wisła Kraków – Ślęza Wrocław, Zagłębie Sosnowiec – MKS Polkowice, AZS Gorzów Wlkp. – MKK Siedlce

TABELA TBLK
1. Wisła Kraków    7    13    514-394
2. AZS Lublin    7    13    511-412
3. Artego Bydgoszcz    7    12    540-427
4. Ślęza Wrocław    7    12    537-466
5. MKS Polkowice    7    12    459-439
6. Basket Gdynia    7    12    485-507
7. Energa Toruń    7    9    464-478
8. Zagłębie Sosnowiec    7    9    399-457
9. AZS Gorzów    7    9    410-470
10. MUKS Poznań    7    9    457-523
11. Widzew Łódź    7    8    455-540
12. MKK Siedlce    7    8    423-571


źródło: własne


Proste pytanie: 10 + 0 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment