Przedstawiamy najlepsze zespoły wrocławskiej B klasy

Prowadzenia w swoich grupach wrocławskiej B klasy nie oddało aż siedmiu mistrzów półmetka. Pewnie i gładko do celu dotarli piłkarze Pogoni Wińsko, Płomienia Wisznia Mała, Czarnych Białków, Złotnik Wrocław, FC Pęcz, Olimpii Oleśnica oraz Lotnika Twardogóra. Ale były też trzy drużyny, które dopiero wiosną wspięły się na wyżyny swoich możliwości – Orzeł Pustków Wilczkowski, Burza Bystrzyca Oławska i Skra Wojnowice, która pozycję lidera atakowała z odległego siódmego miejsca. Udało się!

Grupa I

Pogoń prowadziła w tabeli już po jesieni, kiedy doznała tylko jednej porażki. Wiosna w jej wykonaniu była jeszcze efektowniejsza i przyniosła 11 kolejnych zwycięstw. Wszystko wskazuje jednak na to, że w Wińsku, mimo ostatniego sukcesu, nie ma najlepszej aury dla futbolu, a przedstawiciele klubu rozważają wycofanie zespołu z dalszej rywalizacji. Decyzję w tej sprawie planowano podjąć w piątek, ale ze spotkania ostatecznie nic nie wyszło. – Mamy czas do końca czerwca, czy wchodzimy do A klasy, czy w ogóle rezygnujemy z działalności – przekonuje wiceprezes Pogoni Andrzej Szyndlar. Skąd tyle pesymizmu? – W tej chwili w klubie nie ma nawet 50 groszy. Nie ma pieniędzy i przyszłość nie zapowiada się najciekawiej – mówi Sylwester Łukowicz, który funkcję prezesa pełnił do końca ubiegłego roku. Jego następcy też wydają się nie mieć złudzeń. – Czarno to widzę. Chyba się wycofamy, nie ma komu grać, a przecież w A klasie musimy mieć jeszcze drużynę młodzieżową. Brakuje też osób chcących cokolwiek zrobić dla tego klubu, a trzeba przecież dbać o boisko, kosić trawę… Już raz byliśmy w A klasie i skończyło się porażkami ośmioma albo dziewięcioma bramkami i bolesnym spadkiem. Później nikomu się nie chciało jechać na kolejny mecz. Poza tym w A klasie są takie dalekie wyjazdy, nie widzę tego. Niby tę B klasę wygraliśmy w cuglach, ale A klasa to jednak przepaść. Trzeba trenować przynajmniej raz w tygodniu, a piłkarze przecież uczą się i pracują – wymienia kolejne przeszkody wiceprezes Szyndlar. Szczerze mówiąc, jakoś nas to nie przekonuje, ale skoro przedstawiciele Pogoni Wińsko twierdzą, że ich klub zmaga się z problemami nie do rozwiązania, to pozostaje im wierzyć. I mimo wszystko mieć nadzieję, że czarny scenariusz się nie ziści.

WYNIKI POGONI: Lech Barkowo (d) 4:2), Orkan Mojęcice (w) 6:0, Orkan Borzęcin (w) 6:1, Olimpia Godzięcin (w) 2:3, Pogoń Wińsko (d) 10:1, ULKS Powidzko (w) 12:0, Sybes Strupina (d) 6:1, Ruch Warzęgowo (w) 5:2, Rosa Rościsławice (d) 8:1, Promotor Pełczyn (w) 4:1, Victoria Orzeszków (d) 4:1, Lech Barkowo (w) 4:3, Orkan Mojęcice (d) 3:0, Orkan Borzęcin (d) 6:2, Olimpia Godzięcin (d) 5:2, Odra Uraz (w) 3:0, ULKS Powidzko (d) 12:2, Sybes Strupina (w) 3:2, Ruch Warzęgowo (d) 5:3, Rosa Rościsławice (w) 5:1, Promotor Pełczyn (d) 3:0, Victoria Orzeszków (w) 5:3.    

1. Pogoń Wińsko    22    63    21-0-1    124:33

2. Olimpia Godzięcin    22    47    15-2-5    72:38

3. Orkan Borzęcin    22    42    13-3-6    64:47

4. Rosa Rościsławice    22    42    13-3-6    59:46

5. Victoria Orzeszków    22    38    12-2-8    43:39

6. Lech Barkowo    22    36    11-3-7    69:49

7. ULKS Powidzko    22    29    8-5-9    57:86

8. Orkan Mojęcice    22    24    7-3-12    26:49

9. LZS Strupina    22    23    7-2-13    46:71

10. Ruch Warzęgowo    22    14    4-2-16    57:78

11. Odra Uraz    22    12    3-3-16    34:76

12. Promotor Pełczyn    22    5    1-2-19    21:69

Grupa II

To historyczny, bo pierwszy awans Płomienia do A klasy. Zespół prowadzony przez Marka Mrozińskiego dokonał wielkiego wyczynu. – W końcu udało nam się zrobić to, co nie udawało się w czterech ostatnich sezonach, kiedy w samej końcówce traciliśmy bezcenne punkty – mówi prezes klubu Roman Piworowicz. Trzeba jednak zauważyć, że mistrz III grupy miał wiosną dwa momenty zawahania, ale do celu i tak dotarł dość pewnie. – Pierwsza przegrana z LKS Krzyżanowice to tylko i wyłącznie efekt naszej nieudolności w ataku. Przegraliśmy, bo mimo kilkudziesięciu strzałów nie potrafiliśmy strzelić bramki. Natomiast porażka na zakończenie sezonu z ostatnim w tabeli Startem Strzeszów to typowy wypadek przy pracy. Po prostu dzień wcześniej mieliśmy uroczyste zakończenie rozgrywek i wyszliśmy na boisko lekko niedysponowani. Chcieliśmy przełożyć ten mecz na inny termin, bo to byłoby chyba najlepsze wyjście w takiej sytuacji. Szkoda, że musieliśmy grać w takim stanie – śmieje się prezes Płomienia, który ma nadzieję, że już w A klasie jego piłkarze wykażą więcej profesjonalizmu. – W minionym sezonie wygraliśmy tylko i wyłącznie doświadczeniem. Nie było czasu, więc nie trenowaliśmy. Ale teraz trzeba będzie to zmienić, bo bez treningów szybko poznamy swoje miejsce w szeregu i będzie szybki spadek. To już jednak wyższa półka – przekonuje. Za ciekawostkę można uznać fakt, że wiosną do drużyny dołączył Bartosz Mazur, który równolegle prowadził Zorzę Pęgów, a więc zespół, który w ubiegłym sezonie awansował do A klasy kosztem Płomienia.

WYNIKI PŁOMIENIA: Malinka Malin (d) 3:3, LKS Krzyżanowice (w) 2:1, Kometa Kryniczno (d) 3:1, Tomtex Widawa Wrocław (w) 6:6, Dąb Kuraszków (d) 6:2, Błyskawica Szewce (w) 5:3, Grom Ligota Piękna (d) 7:3, Silesia Szymanów (w) 4:1, Sparta Wszemirów (d) 4:2, Sparta Będkowo (w) 6:2, Astor Głuchów Górny (d) 7:1, Start Strzeszów (w) 8:0, Malinka Malin (w) 5:2, LKS Krzyżanowice (d) 1:2, Kometa Kryniczno (w) 2:0, Tomtex Widawa Wrocław (d) 2:1, Dąb Kuraszków (w) 7:0, Błyskawica Szewce (d) 12:0, Grom Ligota Piękna (w) 4:2, Silesia Szymanów (d) 3:0, Sparta Wszemirów (w) 4:2, Sparta Będkowo (d) 7:1, Astor Głuchów Górny (w) 6:4, Start Strzeszów (d) 3:4.

1. Płomień Wisznia Mała    24    62    20-2-2     117:43

2. Tomtex Widawa Wrocław    24    57    18-3-3     116:44

3. Malinka Malin    24    46    15-1-8     106:70

4. LKS Krzyżanowice    24    39    13-0-11    52:54

5. Dąb Kuraszków    24    35    11-2-11    51:56

6. SKS Głuchów Górny    24    35    11-2-11    59:74

7. Grom Ligota Piękna    24    31    9-4-11     53:56

8. Kometa Kryniczno    24    29    9-2-13     56:61

9. Błyskawica Szewce    24    27    8-3-13     58:75

10. Sparta Będkowo    24    25    8-1-15     37:82

11. Sparta Wszemirów    24    25    8-1-15     59:77

12. Silesia Szymanów    24    27    9-0-15     59:89

13. Start Strzeszów    24    19    6-1-17     52:93

Grupa III

Czarni byli w B-klasowym towarzystwie absolutnym beniaminkiem, a poczynali sobie jak starzy wyjadacze. Mogli zakończyć rozgrywki w glorii niepokonanych, ale raz powinęła im się noga. – Od początku drugiej rundy, po kontuzjach z pierwszej, cały czas zmagaliśmy się z problemami kadrowymi. W większości spotkań mieliśmy maksymalnie 13-osobową kadrę. Mimo wszystko nie powiem, że ten awans przyszedł nam jakoś szczególnie ciężko. Owszem, byli rywale, którzy nie potrafili niczym nas zaskoczyć, ale byli też tacy, jak chociażby Porcelana Ciechów, nasz jedyny pogromca, którzy zmusili nas do ogromnego wysiłku – mówi prezes klubu Grzegorz Herbuś. Co ciekawe, mimo doskonałej pierwszej rundy w zespole zmienił się trener. Waldemara Masalskiego zastąpił zimą szkoleniowiec z Wołowa – Tomasz Grzegorzewski. W drodze po sukces nie obyło się też bez wielkiej dramaturgii. W meczu 18. kolejki z Pogonią Miękinia, w walce o górną piłkę, głowami zderzyli się dwaj zawodnicy czarnych, bracia Andrusiakowie. – Mieli walczyć z rywalem, a wpadli na siebie. Kompletnie się nie widzieli, a zderzenie było tak silne, że bezwładnie spadli na ziemię. Stracili przytomność. Już 8. minut później na naszym boisku wylądował helikopter i zabrał Sebastiana do szpitala. Po Rafała przyjechała natomiast karetka, ale to on spędził w szpitalu więcej czasu. Doznał wstrząsu mózgu, miał złamaną kość jarzmową, wrócił do domu dopiero po tygodniu – wspomina prezes Czarnych. Cała historia skończyła się jednak happy-endem. Obaj bracia po ponadmiesięcznej przerwie wrócili na boisko i wspólnie ze swoimi kolegami mogli świętować historyczny awans Czarnych Białków do A klasy.

WYNIKI CZARNYCH: Porcelana Ciechów (d) 7:2, Polonia II Środa Śląska (d) 6:0, Zryw Chełm (w) 9:0    , Wulkan Ogrodnica (d) 7:4, Pogoń Miękinia (w) 7:4, Pogoń Jastrzębce (d) 6:3, Orzeł Bukówek (w) 3:2, Odra Słup (d) 5:0, Tęcza Pisarzowice (w) 3:1, Cosmos Juszczyn (d) 10:2, Burza Wilczków (w) 12:1, Błyskawica Lenartowice (d) 4:0, Błękitni Chwalimierz (w) 6:2, Porcelana Ciechów (w) 4:6, Polonia II Środa Śląska (w) 2:1, Zryw Chełm (d) 10:0, Wulkan Ogrodnica (w) 10:2, Pogoń Miękinia (d) 2:1, Pogoń Jastrzębce (w) 4:0, Orzeł Bukówek (d) 2:1, Odra Słup (w) 5:0, Tęcza Pisarzowice (d) 7:1, Cosmos Juszczyn (w) 1:0, Burza Wilczków (d) 3:0, Błyskawica Lenartowice (w) 4:2, Błękitni Chwalimierz (d) 6:4.

1. Czarni Białków    26    75    25-0-1    143:35

2. Porcelana Ciechów    26    64    20-4-2    137:46

3. Pogoń Miękinia    26    57    18-3-5    104:46

4. Cosmos Juszczyn    26    50    16-2-8    83:53

5. Błękitni Chwalimierz    26    49    16-1-9    86:70

6. Błyskawica Lenartowice    26    43    13-4-9    70:57

7. Pogoń Jastrzębce    26    38    12-2-12    55:62

8. Polonia II Środa Śląska    26    34    10-4-12    64:80

9. Orzeł Bukówek    26    33    10-3-13    66:76

10. Odra Słup    26    27    8-3-15    82:83

11. Tęcza Pisarzowice    26    22    7-1-18    60:94

12. Wulkan Ogrodnica    26    20    6-2-18    57:107

13. Zryw Chełm    26    15    4-3-19    44:126

14. Burza Wilczków    26    3    1-0-25    36:152

Grupa IV

Wrocławianie przez całą rundę jesienną czuli na plecach oddech KP Wichrów. Obie drużyny zakończyły pierwszą część sezonu z takim samym dorobkiem punktowym. Ale wiosną Wichrów nie wytrzymał już tempa narzuconego przez ekipę prowadzoną przez Przemysława Topornickiego i został daleko w tyle. Szyki przyszłemu mistrzowi ligi próbowali pomieszać jeszcze piłkarze Ambrozji Bogdaszowice i White Bat Czerńczyce, ale i oni nie byli w stanie wiele zdziałać. Awans do A klasy jest pierwszym w zaledwie 11-letniej historii wrocławskiego klubu, który już w swoim pierwszym sezonie działalności wygrał C klasę. W B klasie spędził całą dekadę i krok po kroku wspinał się w tabeli. – Dość powiedzieć, że pierwszy sezon w B klasie zakończyliśmy na ostatnim miejscu. Ale od tamtego czasu wiele się zmieniło – przekonuje prezes Bartłomiej Gul. Złotniki powstały jako typowy klub osiedlowy. – Złożony z chłopaków ze Złotnik, ewentualnie z sąsiednich Stabłowic czy Leśnicy. Dziś jest to już jednak zespół ogólnowrocławski, a nawet jest z nami kilku studentów spoza Wrocławia. Niemniej trzon drużyny jest taki sam od ponad sześciu sezonów i to chyba był jeden z naszych atutów. Wygraliśmy ten sezon dzięki dużemu doświadczeniu – dodaje Gul. A w nowym towarzystwie beniaminek nie zamierza być dostarczycielem punktów i do przedsezonowych przygotowań podchodzi bardzo poważnie. – Treningi od lipca do połowy sierpnia odbywać się będą dwa razy w tygodniu. We wtorki na sztucznym orliku na Pilczycach, oraz w piątki na hali „Oławka”. Planujemy również rozegranie czterech meczów kontrolnych (wszystkie na płycie wielofunkcyjnej na Pilczycach). Ogłaszamy również nabór do drużyny, każdego chętnego zapraszamy na trening, najmilej będą widziani gracze młodzieżowi. Gwarantujemy treningi oraz dużo grania - oprócz drużyny 11-osobowej mamy kilka drużyn w rozgrywkach amatorskich typu wrocbal – czytamy na oficjalnej stronie klubu.

WYNIKI ZŁOTNIK: KP Wichrów (d) 7:0, GLKS Mietków (w) 3:2, Dromex Piersno (d) 3:0, Ambrozja Bogdaszowice (w) 3:1, White Bat Czerńczyce (d) 2:2, Piotrowice (w) 4:5, Puma Pietrzykowice (w) 2:1, Piast Lutynia (w) 2:1, LZS Zachowice (d) 4:2, KP Wichrów (w) 2:1, GLKS Mietków (d) 4:1, Dromex Piersno (w) 8:0, Ambrozja Bogdaszowice (d) 3:2, White Bat Czerńczyce (w) 1:1, Piotrowice (d) 8:2, Puma Pietrzykowice (w) 4:1, Piast Lutynia (d) 1:1, LZS Zachowice (w) 9:2.

1. Złotniki Wrocław     18     42     13-3-2    69:26

2. Ambrozja Bogdaszowice     18     38     12-2-4     67:25

3. White Bat Czerńczyce     18     37     11-4-3    52:24

4. Piast Lutynia     18     34     11-1-6    65:38

5. KP Wichrów     18     31     10-1-7    56:41

6. LZS Zachowice     18     19     6-1-11    39:64

7. ULKS Piotrowice    18     19     6-1-11    43:70

8. Puma Pietrzykowice     18     19     6-1-11    35:64

9. GLKS Mietków     18     14     4-2-12    34:52

10. Dromex Piersno     18     9     3-0-15    31:87

Grupa V

Chociaż sezon zakończył się już osiem dni temu, członkowie Orła Pustków Wilczkowski dopiero w miniony piątek mogli odkorkować szampany i uczcić awans do A klasy. Wszystko za sprawą zamieszania po rozegranym jeszcze na początku maja spotkaniu z GKS II Kobierzyce. Orzeł uległ wówczas 0:2, ale po spotkaniu okazało się, że w rezerwach IV-ligowca grał nieuprawniony zawodnik (rozegrał 2/3 sezonu w pierwszym zespole i nie mógł grać w drugiej drużynie). Pustkowianie wzbogacili się więc o punkty walkowerem, a po zakończeniu rozgrywek okazało się, że ta sytuacja zadecydowała o ich pierwszej pozycji. Wyprzedzili GKS II o 4 punkty, ale gdyby nie walkower, to kobierzyczanie mieliby o dwa oczka więcej. Ci drudzy postanowili więc odwołać się do Wydziału Gier DZPN, ale ich odwołanie zostało odrzucone. Swoją drogą Orzeł dokonał wiosną nie lada wyczynu: pozycję lidera atakował z piątego miejsca, które zajmował na półmetku. Tracił wówczas 6 punktów do ówczesnego lidera – rezerw GKS Kobierzyce.

WYNIKI ORŁA: Olimpia Żerniki Wrocławskie (d) 4:3, Muchobór Wrocław (w) 3:2, MKS Małuszów (d) 3:2, GKS II Kobierzyce (d) 3:5, Tur Wrocław (w) 2:2, Ślęża Sobótka (d) 2:2, Sparta Wrocław (w) 1:3, Polonia Jaksonów (d) 3:1, Polonia Bielany Wrocławskie (w) 4:1, Błękitni Gniechowice (d) 2:1, Olimpia Żerniki Wrocławskie (w) 1:3, Muchobór Wrocław (d) 3:1, MKS Małuszów (w) 4:1, GKS II Kobierzyce (w) 3:0, Tur Wrocław (d) 7:3, Ślęża Sobótka (w) 4:3, Sparta Wrocław (d) 3:1, Polonia Jaksonów (w) 3:2, Polonia Bielany Wrocławskie (d) 0:1, Błękitni Gniechowice (w) 0:1.

1. Pustków Wilczkowski     20     38     12-2-6    54:39

2. Sparta Wrocław     20     35     11-2-7     74:38

3. GKS II Kobierzyce     20     34     10-4-6     58:37

4. Polonia Bielany Wr.     20     34     10-4-6     43:34

5. Ślęża Sobótka     20     32     10-2-8     57:49

6. Błękitni Gniechowice     20     32     10-2-8     35:40

7. Tur Wrocław     20     31     9-4-7     64:49

8. Olimpia Żerniki Wr.     20     28     8-4-8     50:44

9. Muchobór Wrocław     20     23     6-5-9     36:41

10. Polonia Jaksonów     20     17     5-2-13     32:66

11. MKS Małuszów     20     10     3-1-16     30:96

Grupa VI

Pewny lider po jesieni, pewny mistrz sezonu, chociaż wiosną nieco spuścił z wysokiego tonu. Bez straty punktów w pierwszej części rozgrywek, ale w drugiej przydarzyły mu się już dwa remisy i porażka. W Pęczu nikt nie ma jednak zamiaru rozpamiętywać tych wpadek. Wszak awans do A klasy to wielki sukces zespołu złożonego w większości z pracowników firmy MPC zajmującej się produkcją… rur do centralnego ogrzewania. – Na B klasę wystarczyli nam pracownicy, ale przed debiutem w wyższej lidze trzeba będzie już przeprowadzić kilka transferów z zewnątrz, bo u nas więcej rasowych grajków już nie ma. Niezależnie od efektów letnich wzmocnień w najbliższym sezonie na pewno czeka nas walka o utrzymanie. A przynajmniej na nic więcej nie liczymy – mówi Grzegorz Bulak, prezes mistrza VI grupy wrocławskiej B klasy, a na co dzień dyrektor produkcji w MPC. Z firmy jest prezes, piłkarze i oczywiście trener Zbigniew Masłowski, który łączy prowadzenie drużyny z pracą przy produkcji rur. – Niestety, trener sygnalizuje, że ma kilka intratnych ofert poprowadzenia innych zespołów z regionu i niewykluczone, że od nas odejdzie. Na pewno jest to dla niego trudna decyzja, bo szkolenie piłkarzy łączy z pracą. Cenię sobie jego profesjonalizm i powiedziałem, że nigdzie go nie puszczę. Ale po cichu liczę się z tym, że możemy potrzebować nowego trenera – wyjaśnia Bulak. Jego klub, tak jak większość w B klasie, nie prowadził dotychczas szkolenia młodzieży. I raczej na razie nie zanosi się na to, by zamierzał się tym zająć. Przed najbliższymi rozgrywkami FC Pęcz planuje za to dofinansować szkolenie w Strzeliniance Strzelin.

WYNIKI FC PĘCZ: Czarni II Kondratowice (d) 12:0, Zryw Chociwel (w) 6:0, Ślęza Księginice Wielkie (d) 8:1, Starter Gęsiniec (w) 3:2, Pogoń Kowalów (d) 16:2, Orzeł Biały Kościół (w) 3:1, Victoria Sarby (d) 3:1, KP Ludów Śląski (w) 5:3, Kwarcyt Jegłowa (d) 3:0, KS Karszów (w) 4:0, Korona Pęcz Szczawin (d) 3:1, Feniks Pławna (w) 2:0, Czarni II Kondratowice (w) 3:0, Zryw Chociwel (d) 3:0, Ślęza Księginice Wielkie (w) 4:0, Starter Gęsiniec (d) 0:1, Pogoń Kowalów (w) 10:1, Orzeł Biały Kościół (d) 4:2, Victoria Sarby (w) 14:1, KP Ludów Śląski (d) 1:1, Kwarcyt Jegłowa (w) 1:1, KS Karszów (d) 3:2, Korona Pęcz Szczawin (w) 2:1, Feniks Pławna (d) 9:4.

1. FC Pęcz     24     65     21-2-1    122:25

2. Kwarcyt Jegłowa     24     59     19-2-3     91:25

3. Korona Pęcz     24     58     19-1-4     117:26

4. KS Karszów     24     52     17-1-6     90:57

5. Starter Gęsiniec     24     50     16-2-6     83:43

6. Zryw Chociwel     24     36     12-0-12     85:71

7. Orzeł Biały Kościół     24     35     11-2-11     62:75

8. KP Ludów Śląski     24     26     8-2-14     62:69

9. Ślęza Księginice Wielkie     24     24     7-3-14     52:77

10. Feniks Pławna     24     19     6-1-17     61:100

11. Victoria Sarby     24     18     5-3-16     39:116

12. Pogoń Kowalów     24     9     2-3-19     42:151

13. Czarni II Kondratowice     24     6     2-0-22     26:97

Grupa VII

Burza na półmetku była wiceliderem. Wiosnę rozegrała już jednak niemal po mistrzowsku, bo obok dziesięciu wygranych zanotowała jedną porażkę. Odmłodzona i przebudowana drużyna wraca do A klasy, z którą pożegnała się zaledwie w ubiegłym roku. Wcześniej grała tam przez dziesięć sezonów z rzędu. – A to i tak nie jest cała nasza historia. Klub funkcjonuje od 1947 roku, a jak u nas zaczęli grać w piłkę po wojnie, to nawet w Oławie jeszcze nie grali. Tak przynajmniej opowiadali mi starsi kibice. Gramy na boisku, które Niemcy szykowali na igrzyska olimpijskie we Wrocławiu - miały się odbyć w 1936 roku, ale ostatecznie zorganizowano je w Berlinie. To miał być obiekt treningowy. I do tej pory funkcjonuje i służy naszym piłkarzom. Chociaż niewykluczone, że na 70-lecie klubu otrzymamy do dyspozycji inne, zupełnie nowe. Mamy już wykupione 3 hektary ziemi na ten cel, a pan wójt obiecał, że zrobi nam boisko – mówi honorowy prezes klubu Jan Prokopowicz, który jest prawdziwą encyklopedią wiedzy o Burzy. – Ja już się tylko głównie przyglądam. Teraz rządzi u nas młoda gwardia, a na jej czele prezes Dariusz Leniak – mówi skromnie. Za wyniki odpowiada zaś doskonale znany nie tylko na Dolnym Śląsku Jacek Sorbian, były zawodnik Śląska Wrocław (16 meczów w ekstraklasie), Moto-Jelcza Oława, Ślęzy i Polaru Wrocław czy ŁKS Łódź.

WYNIKI BURZY: Zorza Niemil (w) 6:1, Start Stanowice (d) 8:0, Polonia Godzikowice (w) 6:0, Orzeł Marszowice (d) 2:2, Logan Witowice (w) 8:3, Szaluna Zębice (d) 2:3, Dolomit Chwałowice (w) 2:1, Zalesie Wójcice (d) 1:2, KP 86 Borek Strzeliński (d) 8:1, Błękitni Siedlce (w) 0:1, Świteź Wiązów (d) 4:1, Zorza Niemil (d) 3:0, Start Stanowice (w) 4:0, Polonia Godzikowice (d) 5:1, Orzeł Marszowice (w) 5:0, Logan Witowice (d) 5:0, Szaluna Zębice (w) 5:2, Dolomit Chwałowice (d) 9:1, KP 86 Borek Strzeliński (w) 7:2, Zalesie Wójcice (w) 4:2, Błękitni Siedlce (d) 3:2, Świteź Wiązów (w) 2:3.

1. Burza Bystrzyca     22     55     18-1-3     100:27

2. Błękitni Siedlce     22     49     16-1-5     81:23

3. Zalesie Wójcice     22     48     15-3-4     92:27

4. Świteź Wiązów     22     48     16-0-6     71:33

5. Szaluna Zębice     22     47     15-2-5     77:37

6. Zorza Niemil     22     28     9-1-12     46:67

7. Dolomit Chwałowice     22     27     8-3-11     42:70

8. Orzeł Marszowice     22     25     6-7-9     54:49

9. Polonia Godzikowice     22     23     7-2-13     36:73

10. Logan Witowice     22    17     5-2-15     31:91

11. KP 86 Borek Strzeliński     22     9     3-0-19     30:98

12. Start Stanowice     22     8     2-2-18     33:98

Grupa VIII

Skra Wojnowice po jesieni była dopiero 7. w stawce, ale do lidera KS Brochów traciła pięć punktów, co okazało się różnicą do zniwelowania. Ciekawe, że przez większość rozgrywek nikt w Wojnowicach nie miał tzw. parcia na awans, a zespół nie miał ani najskuteczniejszego ataku w lidze, ani obrony. Zaznał też aż sześciu porażek. – Planu awansu nie było, ale im bliżej było końca rozgrywek, tym ta iskierka nadziei tliła się mocniej – przekonuje Kamil Antas. Nie sposób zauważyć jednak, że w przerwie zimowej zespół został wzmocniony, choć jak przekonuje szef klubu, były to transfery nieco przypadkowe. – Nie widząc dalej swojego miejsca w Falko Rzeplin, do którego odchodził od nas z wielkimi nadziejami, wrócił bramkostrzelny napastnik Dawid Febisz. I znów strzelał jak na zawołanie, tak jak przed odejściem z klubu. Chociaż grał w B klasie, tylko wiosną zameldował się w czołówce klasyfikacji strzelców naszej grupy B klasy w całym sezonie – przekonuje Antas. Oprócz supersnajpera w szatni Skry pojawili się także dwaj doświadczeni bramkarze. Po dłuższej przerwie treningi wznowił Paweł Biskup. – A dzięki naszemu znajomemu mieszkającemu w Oleśnicy do drużyny dołączył wychowanek Pogoni Oleśnica, Jarosław Musiałek, który w przeszłości bronił nawet w III lidze w meczach z takimi drużynami, jak Górnik Wałbrzych, Pogoń Świebodzin, Orzeł Ząbkowice Śląskie, Motobi Kąty Wrocławskie czy Górnik Polkowice – mówi Kamil Antas. Strzelcy Skry: Marek Turos – 14 bramek, Konrad Mądry – 13 bramek (a ma zaledwie 17 lat!), Sebastian Martynowicz i Dawid Fabisz – 9.

WYNIKI SKRY: FC Wrocław Academy (d) 4:6, Długołęka 2000 (w) 3:1, KP 99 Śliwice (d) 1:3, Tęcza Raków (w) 4:3, Tęcza Brzezia Łąka (d) 7:0, Czarni Chrząstawa (w) 4:5, Piast Nadolice (d) 6:0, Orzeł Święta Katarzyna (w) 0:2, MPWiK Mokry Dwór (d) 1:0, Wratislavia II Wrocław (w) 2:4, KS Byków (d) 3:2, KS Brochów (w) 3:3, FC Wrocław Academy (w) 3:0, Długołęka 2000 (d) 5:1, KP 99 Śliwice (w) 4:1, Tęcza Raków (d) 2:1, Tęcza Brzezia Łąka (w) 4:3, Czarni Chrząstawa (d) 6:1, Piast Nadolice (w) 0:0, Orzeł Święta Katarzyna (d) 3:1, MPWiK Mokry Dwór (w) 4:0, Wratislavia II Wrocław (d) 2:1, KS Byków (w) 5:1, KS Brochów (d) 0:1.

1. Skra Wojnowice     24     50     16-2-6     76:40

2. FC Wrocław Academy     24     49     15-4-5     80:43

3. KS Brochów     24     44     13-5-6     60:40

4. Piast Nadolice     24     43     13-4-7     61:52

5. Wratislavia II     24     43     13-4-7     62:34

6. MPWiK Mokry Dwór     24     40     12-4-8     60:41

7. KS Byków     24     35     10-5-9     55:55

8. Orzeł Święta Katarzyna     24     33     10-3-11     39:36

9. Czarni Chrząstawa     24     32     10-2-12     54:61

10. KP 99 Śliwice     24     29     8-5-11     47:57

11. Długołęka 2000     24     23     6-5-13     37:65

12. Tęcza Brzezia Łąka     24     14     4-2-18     38:91

13. Tęcza Raków     24     10     3-1-20     39:93

Grupa IX

Oleśnicka Olimpia przez cały sezon nadawała ton rozgrywkom grupy IX, chociaż po bezbłędnej jesieni (komplet zwycięstw) wiosną trochę spuściła z tonu i zanotowała porażkę (2:4 z Sokołem Sokołowice) oraz remis (3:3 z Perłą Węgrów). Mimo wszystko bardzo pewnie osiągnęła swój cel w postaci awansu do A klasy. Cel minimum, jak przekonuje prezes klubu Oskar Olczykowski: – Mamy podstawy, by realnie myśleć o graniu przynajmniej w klasie okręgowej. A co dalej, zobaczymy. Faktem jest, że istniejący zaledwie od roku klub cały czas buduje swoje struktury. Nie ma chociażby zaplecza młodzieżowego, a posiadanie przynajmniej jednego zespołu młodzieżowego to wciąż obowiązek dla klubów A-klasowych. – Od września spróbujemy uruchomić drużynę młodzieżową, może będą to młodzicy, a może juniorzy młodsi. Tego jeszcze nie wiemy. Natomiast przepisy Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej umożliwiają nam grę w A klasie bez zaplecza młodzieżowego, jeśli tylko dofinansujemy szkolenie w jakimś innym klubie. Bierzemy pod uwagę wsparcie Żeńskiej Akademii Piłkarskiej Oleśnica, która od kilku miesięcy szkoli dziewczynki na terenie gminy Oleśnica. Z informacji, jakie uzyskaliśmy w związku, nie ma żadnych przeciwwskazań, byśmy zamiast chłopców wsparli dziewczynki – wyjaśnia prezes Olimpii, która póki co jest zespołem opartym o doświadczonych graczy. Większość z nich wywodzi się z Pogoni Oleśnica, tak jak weteran dolnośląskich boisk Tomasz Idziorek, który mimo 44 lat nie zamierza żegnać się z futbolem. – Nie sygnalizował, że ma zamiar kończyć przygodę z grą między słupkami. Więc liczę na to, że czeka nas kolejny wspólny sezon, w którym naszym celem znów będzie awans – kończy Oskar Olczykowski.

WYNIKI OLIMPII: KS Poniatowice (d) 4:0, Widawa Stradomia (w) 2:1, Sokół Sokołowice (d) 1:0, Piast Dobrzeń (w) 3:0, Perła Węgrów (d) 2:0, WKS Miłowice (w) 2:0, WKS Lipka (d) 3:1, LZS Bystre (w) 1:0, Grom Siekierowice (d) 5:2, KS Dobroszów (w) 6:0, Dąb II Dobroszyce (d) 4:1, Borowianka Borowa (w) 4:2, KS Poniatowice (w) 6:0, Widawa Stradomia (d) 3:1, Sokół Sokołowice (w) 2:4, Piast Dobrzeń (d) 3:0, Perła Węgrów (w) 3:3, WKS Miłowice (d) 3:0, WKS Lipka (w) 8:2, LZS Bystre (d) 6:3, Grom Siekierowice (w) 5:0, KS Dobroszów (d) 7:2, Dąb II Dobroszyce (w) 3:0, Borowianka Borowa (d) 4:3,

1. Olimpia Oleśnica    24    67    22-1-1    90:25

2. KS Dobroszów    24    51    16-3-5    102:53

3. Perła Węgrów    24    45    14-3-7    84:53

4. Sokół Sokołowice    24    43    13-4-7    82:61

5. LZS Bystre    24    40    13-1-10    74:61

6. Piast Dobrzeń    24    37    12-1-11    77:53

7. Widawa Stradomia    24    33    10-3-11    78:74

8. KS Poniatowice    24    32    10-2-12    57:73

9. WKS Lipka    24    30    9-3-12    66:69

10. WKS Miłowice    24    24    8-0-16    33:65

11. Grom Siekierowice    24    20    6-2-16    53:101

12 Dąb II Dobroszyce    24    18    5-3-16    37:68

13 Borowianka Borowa    23    15    5-0-18    46:119

Grupa X

Wiosną Lotnik delikatnie obniżył… loty (3 remisy i 2 porażki), ale rywale i tak nie byli w stanie dotrzymać mu kroku. Trener Mariusz Lityński, dysponując najmłodszą kadrą w stawce stworzył najlepszy zespół. A ukoronowaniem udanego sezonu było dla niego… zawarcie związku małżeńskiego. W sobotę, sześć dni po ostatnim meczu, szkoleniowiec stanął bowiem na ślubnym kobiercu. Trzeba dodać, że młody twardogórski zespół był mimo wszystko wsparty dwoma doświadczonymi graczami, którzy są z Lotnikiem związani emocjonalnie. Mowa o Łukaszu Szelidze i Zbigniewie Rusieckim. – Chcę grać z Lotnikiem w wyższej lidze. Lotnik to klub, w którym się wychowałem i tu zamierzam jeszcze pograć. Oczywiście, spędziłem wspaniałe chwile w innych klubach, gdzie poznałem wielu wspaniałych ludzi, ale odnoszone tam zwycięstwa nie dawały mi tak wielkiej radości, jaką mam tutaj. Dlatego wróciłem – podkreślał Rusiecki po powrocie do macierzystego klubu (źródło OlesnickiSport.pl). Tak oddanych graczy wypadałoby życzyć każdej drużynie.

WYNIKI LOTNIKA: Promień Brzyków (w) 4:0, KS Komorów (d) 5:1, Pogoń Cieszków (w) 3:3, LZS Grabówka (d) 9:1, Barycz Milicz (w) 2:1, Polonia Grabowno Wielkie (d) 1:0, Sokół Ujeździec Wielki (w) 4:4, KS Łazy Wielkie (d) 3:2, Olimpia Bukowina (w) 4:1, Płomień Krośnice (d) 3:0, Orzeł Biedaszków Wielki (w) 1:0, Kaszyce Wielkie (d) 5:0, KS Komorów (w) 5:2, Pogoń Cieszków (d) 0:0, LZS Grabówka (w) 8:1, Barycz Milicz (d) 2:0, Polonia Grabowno Wielkie (w) 0:2, Sokół Ujeździec Wielki (d) 1:0, KS Łazy Wielkie (w) 1:1, Olimpia Bukowina (d) 4:1, Płomień Krośnice (w) 5:1, Orzeł Biedaszków Wielki (d) 0:0, Kaszyce Wielkie (w) 4:3.    

1. Lotnik Twardogóra    24    56    17-5-2    74:25

2. Biedaszków Wielki    24    46    14-4-6    71:40

3. Barycz Milicz    24    46    14-4-6    80:35

4. Grabowno Wielkie    24    43    14-1-9    60:37

5. Ujeździec Wielki    24    43    13-4-7    62:45

6. KS Łazy Wielkie    24    42    13-3-8    54:40

7. Pogoń Cieszków    24    39    11-6-7    54:46

8. Płomień Krośnice    24    28    8-4-12    46:56

9. Olimpia Bukowinka    24    26    8-2-14    51:55

10. Promień Brzyków    24    25    6-7-11    32:54

11. Kaszyce Wielkie    24    23    6-5-13    43:61

12. KS Komorów    24    22    6-4-14    49:65

13. LZS Grabówka    24    3    0-3-21    24:141

ŁUKASZ HARAŹNY

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij