Prawdziwi fighterzy

Trzeci w kolejności dolnośląski reprezentant na drugoligowej mapie piłkarskiej znajduje się w Wałbrzychu. Miejscowy Górnik rok 2011 zakończył na jedenastym miejscu w ligowej tabeli. Końcowa lokata wałbrzyszan wydaje się być optymalną, patrząc na sytuację klubu, choć nie ma co ukrywać, że ambicje trenerów oraz zawodników wałbrzyskiej drużyny, są większe: – Mogę powiedzieć, że nastrój po zakończeniu rozgrywek, rozkłada się pół na pół – rozpoczyna analizę postawy swojego zespołu, trener Górnika Robert Bubnowicz. 

W przypadku piłkarzy wałbrzyskiego klubu bardzo dobrze sprawdziło się powiedzenie: Pierwsze śliwki robaczywki. Właściwie na tym można by… zakończyć analizę pierwszych czterech kolejek, w wykonaniu piłkarzy Górnika. Od odpowiedzialności nie ucieka jednak trener Bubnowicz: – Gdybyśmy zaczęli liczyć punkty od piątej kolejki, to z pewnością bylibyśmy wyżej (śmiech). W pierwszym spotkaniu z Tychami wystąpili zawodnicy, którzy nie byli przygotowani do gry w II lidze. To była młodzież a przegraliśmy tam tylko 0:1. Sądzę, że w pełnym składzie, ten wynik mógł być zupełnie inny. W drugim spotkaniu z Bytovią, podeszliśmy do tematu trochę zbyt luźno. Przyjechał beniaminek, który przegrał wcześniej dwa spotkania. Wydawało nam się, że będzie łatwe spotkanie, okazało się całkiem inaczej. W Żaganiu szybko otrzymana czerwona kartka, straciłem bramkarza i rzut karny dodatkowo. Walczyliśmy do końca, ale się nie udało. I na koniec po trzech porażkach przyszedł mecz w Legnicy. Początek, to był czysty splot wydarzeń, który nie pomógł drużynie, ale dobrze, że się podnieśliśmy – podsumował początek w wykonaniu swojego zespołu popularny „Buba”.


Myli się jednak ten, kto słaby początek wałbrzyszan, zrzuca na garb złego przygotowania do sezonu piłkarzy Górnika. Już na starcie okazało się bowiem, że podopieczni Roberta Bubnowicza oprócz sytuacji sportowej, będą musieli również myśleć o klubowych problemach nieco innej maści: – Dlatego właśnie teraz jestem zadowolony pół na pół. Z jednej strony patrząc na naszą niełatwą naszą sytuację organizacyjną tej jesieni, to myślę, że to nie jest złe miejsce. Choć tak analizując poszczególne spotkania, to mogliśmy mieć kilka oczek więcej wylicza Bubnowicz. Dodatkowo w okresie przygotowawczym kilku zawodników obrało dość nietypowy europejski kurs: – Na pewno nie pomógł ten wyjazd w okresie przygotowawczym do Finlandii na ME studentów – wspomina trener wałbrzyszan. Słaby początek i ostatnie miejsce w tabeli na dzień dobry spowodował, że w Górniku zrobiło się jeszcze bardziej niewesoło: – Zimny prysznic i nerwowość pojawiły się w klubie po porażce 0:5 w Legnicy. Mieliśmy zero punktów, dziesięć straconych bramek i tylko dwie strzelone. To była bardzo niekomfortowa sytuacja dla zespołu i również dla mnie ­– otwarcie mówi trener Górnika.


Przełamanie nastąpiło w meczu piątej kolejki z Jarotą Jarocin. Wałbrzyszanie wygrali 2:0 i od tego momentu w następnych siedmiu spotkaniach, tylko raz schodzili z boiska pokonani (w dosyć pechowo przegranym meczu z Bałtykiem Gdynia przyp. eMPe). – Rozegraliśmy kilka naprawdę dobrych spotkań w Wałbrzychu. W roli gospodarza byliśmy groźny dla każdego przeciwnika. Nieco gorzej wyglądało to na wyjazdach, ale podnieśliśmy się z kolan i to było najważniejsze – podkreślał Bubnowicz. W kolejnych meczach wałbrzyszanie pozostawili w pokonanym polu chociażby Elanę Toruń, MKS Kluczbork, czy Raków Częstochowa. Górnicy punkty urwali również liderowi z Tychów, Chojniczance w Chojnicach oraz zawsze niebezpiecznemu Ruchowi Zdzieszowice. Statycznie wałbrzyszanie brylowali również w klasyfikacji… najczęściej karanych sędziowskimi kartonikami. – Prześledziłem te statystyki. Z tego nie można być zadowolonym. Z pewnością nie jest to komfortowe. To może wynikać z zaangażowania zespołu. Drużyna, która walczy, zostawia zdrowie na boisku… często jest to okupione kartkami – stwierdził Bubnowicz, którego drużyna – razem z Chrobrym Głogów – zajmuje dzierży ostatnie miejsce, w klasyfikacji fair-play drużyn II ligi.


Postawa piłkarzy Górnika Wałbrzych – zapominając o kartkowej bolączce – zasługuję na pochwałę. – Tu jest stworzona bardzo fajna atmosfera w zespole i to jest wielką siłą drużyny – słusznie zauważa „Buba”. Dotychczasowym problemem była jednak sytuacja finansowa klubu. – Patrząc na dolnośląskie kluby… Nie mamy co porównywać się z Miedzą Legnica. Chrobrego jest dobrze poukładany organizacyjnie i finansowo. Nam cały czas wiatr wieje w oczy. Od czasu, kiedy zrobiliśmy awans do II ligi, nie jest łatwo. Próbujemy jednak w inny sposób zażegnywać te problemy: tą wspólnotą i jednością drużyny – opisuje sytuacje Bubnowicz, dodając przy tym: – Prezes klubu nas poinformował, że nowe władze w mieście na pewno trochę lepiej się nami zaopiekują, niż miało to miejsce do tej pory. Władze miasta mają jakiś program pomocy dla klubu. Są zapewnienia i namiastki tego, że od nowego roku będzie nam po prostu lżej. Może nie będzie od razu klub, gdzie na koncie lądują grube pieniądze, ale będzie regularnie i stabilnie – kończy z nadzieją trener Górnika. Pozostaje więc życzyć wałbrzyskim piłkarzom i trenerom, ażeby w rundzie wiosennej myśleli już wyłącznie o boiskowej rywalizacji.   

Pytamy piłkarzy

Piłkarze Chrobrego Głogów wyjątkowo dobrze radzili sobie na drugoligowych boiskach. Teraz postawiono przed nimi jeszcze trudniejsze zadanie.

Męskie granie

Zdecydowanie do udanych swój powrót do II ligi zaliczą piłkarze Chrobrego Głogów. Dolnośląski beniaminek na koniec roku zameldował się na ligowym pudle, w pełni zasługując na miano "czarnego konia" rozgrywek.

Starosta w Miedzi?

Jak podaje portal 90minut.pl Ben Starosta będzie testowany przez Miedź Legnica.

Remis w Głogowie

Jednym smutek, innym radość. Tak można opisać ostateczne rozstrzygnięcie w derbach pomiędzy Chrobrym a Miedzią.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij