Polska i Niemcy ogrywają rywali

, sobota, 21 lipca 2012

Za nami pierwszy dzień jubileuszowej X edycji Memoriału Huberta Jerzego Wagnera. W wypełnionej niemal do ostatniego miejsca zielonogórskiej hali CRS w ostatnim spotkaniu Polska pewnie pokonała Iran 3:0. Tym samym biało-czerwoni są liderem w tabeli turnieju, który przez wielu nazywany jest najważniejszą próbą przedolimpijską. – Jesteśmy zadowoleni z dzisiejszego występu – mówił na konferencji trener Polaków Andrea Anastasi. 

avatar
Nasi siatkarze stanęli na wysokości zadania i wygrali z Iranem 3:0 (@ fot. fivb.org)

Zanim jednak odbył się pojedynek pomiędzy Polakami a Irańczykami, Memoriał Huberta Jerzego Wagnera zainaugurowały dwie pozostałe reprezentacje: Niemiec oraz Argentyny. Kibice mogli być usatysfakcjonowani, ponieważ pojedynek naszych zachodnich sąsiadów z ekipą z Ameryki Południowej okazał się być całkiem ciekawym widowiskiem. Niemcy od początku narzucili swój styl gry ale chwilami jakby… odpuszczali nieco swoim przeciwnikom. W efekcie Argentyna zdołała urwać jednego seta, nieco napędzając stracha podopiecznym trenera Vitala Heynena. Na więcej Niemcy jednak swoim przeciwnikom tego dnia nie pozwolili. W efekcie zakończyło się czterosetowym zwycięstwem, które dało odpowiedź – w jakim miejscu jest reprezentacja naszych zachodnim sąsiadów. Polscy kibice mogą być pewni jednego… łatwo nie będzie. Niemcy wystąpili bowiem w "nieco" eksperymentalnym składzie, w którym zabrakło przede wszystkim… Georgya Grozera. Aktualny mistrz Polski z Asseco Resovią Rzeszów zaliczył co prawda kilka zmian, ale były to bardziej epizody, aniżeli poważne granie. Być może trener Heynen szykuje swoją gwiazdę na… sobotni mecz z Polakami.

A skoro o biało-czerwonych… Nasza reprezentacja zagrała na dzień dobry z Iranem. Podopieczni trenera Andrei Anastasiego zostali przywitani owacją na stojąco, dzięki czemu zielonogórscy kibice mogli osobiście podziękować naszym siatkarzom za zdobycie złotego medalu podczas niedawnego Final Six Ligi Światowej. Dodatkowego smaczku dodała wielka biało-czerwona flaga, która pojawiła się w hali CRS. Ta sama, która jeszcze kilka tygodni temu znajdowała się na… jednym z sektorów Stadionu Miejskiego we Wrocławiu. Nieco więcej o całym zamieszaniu powiedział zresztą słynny radiowy dziennikarz Tomasz Zimoch, obecny podczas Memoriału. – Tak się złożyło, że teraz to kibice siatkarscy otrzymują tą piękną flagę, źródło naszego wspaniałego sportowego zjednoczenia. Nie tak dawno ta flaga była we Wrocławiu, teraz będzie z naszymi siatkarzami. I niech tak zostanie przez najbliższe dwa lata, do mistrzostw świata, które odbędą się właśnie w Polsce! – nie ukrywał podekscytowania Zimoch. W zielonogórskiej hali można było zresztą znaleźć wiele symbolów świadczących o wielkiej siatkarskiej modzie, zarówno na kibicowanie, jak i zwycięstwo. Biało-czerwone flagi z napisami „Londyn jest nasz” były właściwie standardem.

Samo spotkanie Polaków udowodniło, że nie bez powodu ostatnio w mediach dużo pisano o tzw. zajechaniu naszych siatkarzach. W tym wypadku nie jest to jednak broń Boże określenie negatywne a raczej dające nadzieje, że na Londyn będziemy po prostu gotowi. – To zwycięstwo było dla nas ważne przede wszystkim ze względu na głowy. Coś tam się odblokowało i zrewanżowaliśmy się Iranowi – mówił na konferencji pomeczowej kapitan naszej kadry Marcin Możdżonek, który jest akurat bardzo zaskoczeniem spotkania z Iranem. Okazało się bowiem, że po kontuzji stawu skokowego, której popularny „Możdżon” nabawił się podczas finału Ligi Światowej, nie ma już śladu. – Nie wiem skąd pojawiły się informacje na temat tego, że Marcin nie wystąpi podczas tego turnieju. Ja mogłem oglądać tego siatkarza na każdym kolejnym treningu i mocno się dziwiłem – mówił po spotkaniu z Iranem trener naszej kadry Andrea Anastasi.

Podsumowując… Polacy zagrali dzisiaj na tyle, na ile pozwalały siły. Od początku zagrali m.in. Kuba Jarosz oraz Michał Kubiak, którzy zazwyczaj nie mają pewnego miejsca w wyjściowej szóstce. Powodów do zmartwień praktycznie nie ma i pozostaje tylko… mieć nadzieję, że wszystko będzie nadal przebiegać w zgodzie ze zdrowiem i pod dyktando meczowego triumfu.  

Wyniki I dnia:

Polska – Iran 3:0 (26:24, 25:20, 25:22)
Polska: Nowakowski, Kurek, Jarosz, Kubiak, Żygadło, Możdżonek, Ignaczak (libero) oraz Ruciak, Kosok.
Iran: Mostafavand, Marouf Lakrani, Ghaemi, Nadi, Ghafour, Mirzajanpour Mouziraji, Zarif  Ahangaran Varzandeh (libero) oraz Mahdavi, Mahmoudi Khatounabadi.

Niemcy – Argentyna 3:1 (25:23, 25:23, 21:25, 25:19)


źródło: własne


Proste pytanie: 8 + 2 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.