Polkowice lepsze od Głogowa

Maciej Szumski, wtorek, 9 kwietnia 2013

Dolnośląskie derby II ligi dla KS Polkowice. Dwie bramki Szymona Skrzypczaka już w pierwszej połowie dały gospodarzom prowadzenie, którego, mimo zrywu głogowian w drugiej odsłonie, nie oddali już do końca.

avatar

Na pierwszego gola w tym spotkaniu kibice czekali zaledwie osiem minut. Wtedy to w polu karnym Chrobrego najwyżej wyskoczył Szymon Skrzypczak i precyzyjnym strzałem głową pokonał bramkarza gości. Niespełna 20 min później było już 2:0 dla polkowiczan. I ponownie na listę strzelców wpisał się Skrzypczak, który tym samym wyszedł na prowadzenie w klasyfikacji strzelców grupy zachodniej II ligi. Snajper z Polkowic ma już 11 trafień. – Cieszę się, że Szymon w tym sezonie nauczył się wykorzystywać sytuacje. Zawsze miał ich wiele, ale często brakowało mu wykończenia. W tym sezonie to się zmieniło i stał się rasowym strzelcem. W tym meczu miał właściwie tylko te dwie okazje i obie wykorzystał. Czy to jego życiowy sezon? Mam nadzieję, że taki jeszcze cały czas przed nim – mówił o swoim napastniku trener KS Polkowice Adam Buczek.
Mimo dwubramkowego prowadzenia, miejscowi jeszcze nie mogli być pewni swego. Po męskiej rozmowie w szatni z trenerem Ireneuszem Marotem głogowianie wyszli na drugą połowę z postanowieniem odrobienia strat. – Trudno wytłumaczyć, skąd ten brak zaangażowania u moich podopiecznych w pierwszych 45 minutach. Tym bardziej że byliśmy pod dwóch podbudowujących zwycięstwach. Jak drużyna walczy, to nawet jak jej nie wychodzi, to ją słychać, jeden na drugiego krzyknie. A u nas w pierwszej połowie była kompletna cisza – narzekał później trener gości. – Mieliśmy w nogach dwa mecze z ostatnich dni, Polkowice w tym czasie odpoczywały i to chyba wpłynęło na naszą postawę – tłumaczył siebie i kolegów Łukasz Szczepamniak, kapitan Chrobrego.
Po przerwie zobaczyliśmy już jednak zupełnie innych gości, walczących i z uporem dążących do korzystnego wyniku. W 67. min przyjezdni zdobyli bramkę kontaktową. Po faulu na Krzysztofie Kaliciaku w polu karnym sam poszkodowany skutecznie wykonał jedenastkę. Od tej pory Chrobry uporczywie szukał okazji na wyrównanie i zdobył wyraźną optyczną przewagę. Emocje trwały do ostatniego gwizdka. Już w doliczonym czasie gry, przy jednym ze stałych fragmentów trener Buczek pokrzykiwał na swoich podopiecznych: Trzymajcie tego Bułgara! Wystarczyła jednak chwila nieuwagi, by rosły defensor (197 cm) główkował z najbliższej odległości. – Już widziałem, jak piłka wpada do siatki. Na szczęście to tylko było złudzenie optyczne. Ale nie możemy tak grać jak w drugiej połowie. Gdyby ten mecz zakończył się remisem, byłby to sprawiedliwy wynik – mówił na pomeczowej konferencji trener polkowiczan.
KS POLKOWICE –
CHROBRY GŁOGÓW 2:1 (2:0)
Bramki: 1:0 Skrzypczak (8), 2:0 Skrzypczak (28), 2:1 Kaliciak (68-karny). Żółte kartki: Kucharzak, Cieślak, Krysian oraz Samiec, Ulatowski, Kowalczuk. Sędziował: Michał Mularczyk (Skierniewice). Widzów: 450.
Polkowice: Primel – Bartczak, Ałdaś (80 Bancewicz), Krysian (81 Kusowski), Bryła (65 Fryzowicz), Cieślak (87 Sołtyński), Skrzypczak, Darda, Kucharzak, Szuszkiewicz, Szczepaniak.
Głogów: Janicki – Ziemniak (77 Bukraba), Dymanov, Michalec, Samiec, Sędziak (46 Ików-Gołąb), Ulatowski, Michalski (57 Kuczer), Szczepaniak, Kowalczuk, Kaliciak.
ŁUKASZ HARAŹNY


źródło: brak danych


Proste pytanie: 8 + 4 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.