Polacy trafili w dziesiątkę

Maciej Piasecki, poniedziałek, 14 listopada 2016

To był najważniejszy mecz reprezentacji Polski tej jesieni. Na gorącym terenie w Bukareszcie biało-czerwoni mierzyli się z nieobliczalną Rumunią o kolejne punkty w eliminacjach mistrzostw świata 2018. Podopieczni Adama Nawałki zanotowali najlepszy występ od finałów Euro we Francji i dzięki wygranej 3:0 awansowali na pierwszą pozycję w tabeli grupy E. Dotychczasowy lider Serbia niespodziewanie uległ Armenii 2:3.

avatar
Robert Lewandowski prowadzi w klasyfikacji strzelców eliminacji MŚ 2018 (fot. pzpn.pl)

Co zapamiętamy z piątkowego spotkania? Na pewno przepiękną akcję Kamila Grosickiego, który w 11. minucie otrzymał piłkę na naszej połowie (głową zgrał mu Jędrzejczyk), wbiegł między pięciu Rumunów, po dynamicznym rajdzie, niczym narciarz supergiganta, minął ich jak tyczki i już w polu karnym mocnym strzałem pod poprzeczkę dał naszej drużynie prowadzenie. Ponadto klasą sam dla siebie znów był Robert Lewandowski, chociaż tym razem musiał zmagać się nie tylko z rywalami na boisku, ale z bandytami na trybunach. Na początku drugiej połowy omal nie doszło do tragedii. Tuż obok kapitana biało-czerwonych eksplodowała petarda hukowa. Oszołomiony Lewandowski padł na murawę. – Parę minut nie wiedziałem co się dzieje, wybuch ogłuszył mnie, zadziałał też na moje oczy. Na szczęście nic złego mi się nie stało – przyznał później napastnik Bayernu Monachium, który „odwdzięczył się” za „podarunek” z trybun tym, co potrafi najlepiej. W końcówce spotkania dwukrotnie pokonał Tataru?anu. W 82. minucie podwyższył na 2:0, a po faulu na sobie w 89. minucie ustalił wynik spotkania celnym strzałem z rzutu karnego.

Tym samym „Lewy” zdobył swoją 41. i 42. bramkę w reprezentacji Polski. A dzięki temu wskoczył na podium klasyfikacji najlepszych strzelców w historii biało-czerwonych! W zestawieniu przeskoczył Kazimierza Deynę, który strzelił 41 goli. W historii reprezentacji tylko dwóch zawodników może pochwalić się większą liczbą trafień. To Włodzimierz Lubański i Grzegorz Lato. Pierwszy ma o sześć, natomiast drugi o trzy gole więcej niż Lewandowski. Ale obecny kapitan naszej kadry ma przed sobą jeszcze wiele lat kariery i otwartym pozostaje pytanie, kiedy wyprzedzi wspomnianą dwójkę. Czy jest w stanie uczynić to jeszcze w tych eliminacjach? W końcu jak na razie trafia w każdym spotkaniu batalii o finały mistrzostw świata w Rosji (wcześniej pokonał bramkarzy Kazachstanu, Danii i Armenii), w czterech meczach zdobył siedem bramek i jest liderem klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców tych kwalifikacji. A do ich końca jeszcze sześć spotkań. Niestety, as Bayernu Monachium nie powiększy swojego dorobku strzeleckiego w poniedziałkowym meczu towarzyskim ze Słowenią we Wrocławiu. Selekcjoner Adam Nawałka postanowił zwolnić z występu w stolicy Dolnego Śląska aż trzech graczy. Oprócz Lewandowskiego na Stadionie Wrocław nie zobaczymy Kamila Glika i Łukasza Piszczka. – Tych trzech zawodników rozgrywa w swoich klubach bardzo dużo meczów co trzy dni, intensywność ich gier jest bardzo duża, dlatego po ustaleniach z trenerem została podjęta taka decyzja, żeby mieli trochę więcej czasu na odpoczynek – poinformował rzecznik prasowy PZPN, Jakub Kwiatkowski.

PO MECZU POWIEDZIELI
Adam Nawałka (selekcjoner reprezentacji Polski): – Rumuni byli bardzo dobrym zespołem, mieli swój pomysł na grę, byli dobrze ułożeni. Przy naszym prowadzeniu 1:0 próbowali nas zaskoczyć. Brawa należą się wszystkim zawodnikom, również tym, którzy nie weszli dziś do gry, bo oni też mieli wpływ na to, że morale dzisiaj było bardzo zdrowe. Będziemy starali się kontynuować tę drogę, którą wcześniej obraliśmy. Myślę, że nasze liderowanie jest zasłużone. Zapracowaliśmy na nie ciężką pracą na boisku i myślę, że to co robimy jest słuszne, a także godne szacunku.

ŁUKASZ HARAŹNY

Więcej w nowym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: włanse


Proste pytanie: 3 + 4 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.