Polacy grają w biało-czerwoną kratkę

Maciej Piasecki, poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Tytuł nieco przewrotny, ale faktycznie – chyba każdy kibic chciałby, żeby polscy siatkarze zawitali do najlepszej czwórki LOTTO EuroVolley. Żeby tak się stało, nasi zawodnicy muszą przedrzeć się przez fazę play-off oraz ćwierćfinałów. Pierwsze miejsce wydaje się ograne przez Serbów, którzy wygrali z Polakami na PGE Narodowym i dalej kroczą swoją ścieżką.

avatar
PGE Narodowy wypełnił się niemal do ostatniego miejsca. Niestety, Polacy przegrali na inaugurację 0:3 z Serbami (fot. cev.lu)

Będąc nieco na rozkroku, w końcu właśnie w poniedziałek zagramy swój ostatni mecz w grupie przeciwko Estonii, trudno wyrokować, co będzie. Scenariusze ME rozgrywanych od ostatniego czwartku w Polsce pokazują, że niespodzianek generalnie nie brakuje. Kto by się bowiem spodziewał, że Belgowie ograją Francuzów – czy Estończycy będą o krok od ogrania Serbów? Właśnie, takie są uroki turnieju i za to też należą się brawa tym „maluczkim”, choć tylko w wyobrażeniach co poniektórych. Przykrą „niespodziankę” zaserwowali nam również polscy siatkarze. Choć akurat w przypadku meczu otwarcia, na którym – oficjalnie pojawiło się ponad 65 tysięcy kibiców – PGE Narodowy na koniec spotkania był przeraźliwie cichy. Serbowie wygrali z nami 3:0, nie przestraszyli się atmosfery, dodatkowo w pełni biorąc rewanż za mistrzostwa świata w 2014 roku. Wtedy było 3:0 dla Polaków, idealny start turnieju, po prostu palce lizać. Narodowy kac po czwartku, był, choć trzeba przyznać – nasi siatkarze nie zagrali złego meczu. Ale Serbowie tego dnia byli nie do ugryzienia. – Chciałem podziękować wszystkim, którzy tworzyli to widowisko. Pracownikom PZPS, firmom, które bardzo dużo serca włożyły w to, żeby w ciągu 5 dni ten stadion powstał, powstała tak wyjątkowa wizualizacja i żebyśmy mogli podziwiać takie widowisko. Chciałem też podziękować kibicom, którzy po raz kolejny pokazali, że są najlepszymi na świecie. Ponad 60 tysięcy gardeł dopingowało dobrą siatkówkę. To był dobry mecz, nam jednak troszeczkę zabrakło. To był pierwszy mecz i mam nadzieję, że to co się źle zaczyna, musi się dobrze skończyć – mówił na pomeczowej konferencji prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Jacek Kasprzyk. Wtórował mu kapitan Michał Kubiak: – Ten dzień na pewno zapamiętamy do końca życia. Rzeczywistość jest taka, że przegraliśmy ten mecz. Brawa należą się drużynie Serbii, zagrali od nas trochę lepiej. Turniej się jeszcze nie skończył, mimo tego, że nie tak wyobrażaliśmy sobie ten początek. Mam nadzieję, że w Gdańsku będzie dużo lepiej jeśli chodzi o wynik, bo na trybunach już lepiej być nie może – mówił ze smutą miną nasz przyjmujący. Swoich siatkarzy komplementował za to legendarny siatkarz, a dzisiaj selekcjoner serbskiej reprezentacji, Nikola Grbić: – Przed meczem powiedziałem moim zawodnikom, że różnica między siatkarzem doświadczonym, który ma za sobą taki mecz a niedoświadczonym, jest tylko i wyłącznie położona w emocjach. Doświadczony zawodnik mówi sobie: Dobrze, jest dużo ludzi, tłum trzyma kciuki za rywala, ale ja muszę skoncentrować się na tym, że jestem np. na szóstej pozycji i skupić się, co mam zrobić. Niedoświadczony zawodnik jest przytłoczony tym, co się dzieje, zwraca uwagę na atmosferę, kibiców i zapomina o tym, co należy do jego obowiązków na boisku – oceniał, dodając: – Przed spotkaniem widziałem w moich zawodnikach, że są w tej grze. Nikt się nie śmiał, nie słuchał muzyki, nie rozmawiał, to było wyczuwalne w szatni, byli myślami już na boisku. Widać było skupienie na ich twarzach. Dlatego byłem spokojny, widziałem, że będzie dobrze – skwitował serbski trener. Pozytywnego nastawienia mimo wyniku nie tracił za to nasz szkoleniowiec Ferdinando De Giorgi: – Głowa do góry, mamy na pewno dalej głowę wysoko. Chcemy poprawić naszą grę, będzie do tego okazja i podejdziemy do tego z odpowiednią pewnością siebie – przyznał Włoch.

MACIEJ PIASECKI

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 0 + 9 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.