Pokazali wielką klasę

Maciej Piasecki, poniedziałek, 6 marca 2017

Świetny start polskich lekkoatletów na halowych mistrzostwach Europy! Nasi reprezentanci udowodnili, że są lekkoatletyczną potęgą. W sumie zdobyli 12 medali: 7 złotych, 1 srebrny i 4 brązowe i zdecydowanie wygrali w klasyfikacji medalowej.

avatar
Konrad Bukowiecki osiągnął genialny wynik w Belgradzie (fot. PZLA)

Złoto w piątek
Pierwszego dnia po pełnym emocji i znakomitych wyników konkursie skoku o tyczce Piotr Lisek został w belgradzkiej Kombank Arenie halowym mistrzem Europy, Paweł Wojciechowski wywalczył brąz! Zawodnik OSOT-u Szczecin jest pierwszym polskim tyczkarzem, który zdobył złoto mistrzostw Europy w hali od 1979 roku, gdy w Wiedniu wygrywał Władysław Kozakiewicz. Piotr Lisek i Paweł Wojciechowski zmagania w Belgradzie rozpoczęli od udanych prób na 5,35, 5,50 oraz 5,60. Solidarność naszych zawodników zakończyła się na wysokości 5,70 – Lisek pokonał ją, podobnie jak pięciu innych tyczkarzy, w pierwszej próbie, a Wojciechowski musiał poprawiać i uporał się z nią w drugim podejściu. Wysokość 5,70 zaliczyło aż siedmiu zawodników, 5,75 skoczyła trójka – trzeba jednak zaznaczyć, że kilku zawodników, w tym Wojciechowski, tę wysokość opuściło (Polak to samo zrobił na 5,80). Piotr Lisek po nieudanym skoku na 5,75 także przeniósł dwie próby na 5,80. Niespodziewanie pierwszym zawodnikiem, który uporał się z wysokością 5,80 był Francuz Alex Chapelle. Po chwili dołączył do niego także Lisek oraz Raphael Holzdeppe i to oni wspólnie objęli prowadzenie w konkursie. Polak i Niemiec po chwili jednak spadli na drugą lokatę, bo 5,80 skoczył kolejny zawodnik – Czech Jan Kudlička. Poziom konkursu wyśrubował jeszcze Grek Konstandinos Filipidis, który w drugiej próbie również dołączył do grona zawodników legitymujących się w Kombank Arenie wynikiem 5,80. Pierwszy raz w historii europejskiego czempionatu w hali, aż pięciu zawodników pokonało taką wysokość! Gdy poprzeczka powędrowała na 5,85 już w pierwszych skokach z wysokością tą uporali się Konstandinos Filipidis oraz Piotr Lisek. Po opuszczeniu 5,75 i 5,80 do rywalizacji na 5,85 wrócił Paweł Wojciechowski – bydgoszczanin zafundował kibicom horror! Po dwóch nieudanych próbach w trzeciej pokonał 5,85 i zapewnił sobie – po iście pokerowym zagraniu – medal belgradzkiego czempionatu.

Sobota była dla nas
Jeszcze lepiej było w sobotę. Nasi reprezentanci zdobyli aż 5 krążków. W gronie tych szczęśliwców znalazł się Rafał Omelko (AZS AWF Wrocław) w biegu na 400 m. Ale po kolei. Rewelacyjnie spisał się Konrad Bukowiecki. Młody kulomiot dokonał w Kombank Arenie rzeczy niezwykłej – w imponującym stylu sięgnął po tytuł halowego mistrza Europy w pchnięciu kulą, poprawiając wynikiem 21,97 absolutny rekord Polski. Jednym pchnięciem zawodnik Gwardii Szczytno dosłownie znokautował rywali – jego rezultat to najlepszy wynik na świecie w sezonie 2017 oraz czwarta odległość w historii halowej europejskiej lekkoatletyki. Po czwartych miejscach na mistrzostwach Europy w Amsterdamie i halowym czempionacie IAAF w Portland Bukowiecki wreszcie zdobył pierwszy medal imprezy seniorskiej. Smaku temu sukcesowi dodaje fakt, że z trybun Kombank Areny dopingował go dwukrotny mistrz olimpijski Tomasz Majewski, którego Bukowiecki jednym pchnięciem pozbawił dwóch rekordów Polski. Uzupełniając dodajmy, że wicemistrzem w Belgradzie został Tomáš Stanek (21.43), a brąz wywalczył David Storl (21,30). Choroba u progu sezonu halowego zmusiła Marcina Lewandowskiego do biegania w hali na 1500 metrów. Jak się okazało miało to pozytywne skutki. Biegł nie był łatwy – rywale rwali tempo, chcieli przeszkodzić Polakowi, ale nasz zawodnik na 600 metrów przed metą przejął kontrolę nad rywalizacją i zdobył złoto. Polak zaatakował pod koniec dystansu i gdy objął prowadzenie nie pozwolił sobie odebrać go rywalom. Na mecie zameldował się z czasem 3:44.82. Przed mistrzostwami Lewandowski mówił, że szuka nowych wyzwań i chciałby je spełnić właśnie na dystansie 1500 metrów – tej sztuki udało się dokonać właśnie w Koma bank Arenie.

OSZ

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 10 + 1 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.