Pogoń Syców chce wrócić do A klasy!

, poniedziałek, 5 lutego 2018

Sześć punktów przewagi nad wiceliderem, młoda, 28-osobowa kadra i aż 9 z 11 wiosennych meczów przed własną publicznością. To wszystko sprawia, że w Sycowie mocno wierzą, iż Pogoń po rocznej przerwie wróci do A klasy. I być może będzie stać ją na jeszcze więcej. – Mam bardzo perspektywiczną drużynę i praktycznie wszyscy zawodnicy zadeklarowali chęć pozostania w drużynie i poprowadzenia jej do upragnionego awansu do A klasy, a później być może nawet do okręgówki. Stać ich na to – mówi trener sycowian Łukasz Tomczyk.

avatar
Pogoń Syców pewnie zmierza do A klasy (fot. archiwum klubu)

W połowie lat 90. sycowski zespół grał nawet w barażach o III ligę i równał do IV-ligowej czołówki. Dwukrotnie finiszował w niej na czwartym miejscu (w sezonach 1993/94 i 1995/96). A w 1994 zakwalifikował się do półfinału Pucharu Polski województwa kaliskiego (dopiero w 1998 roku, po reformie administracyjnej klub dołączył do rozgrywek na Dolnym Śląsku). Dziś to już jednak historia, ale sycowianie próbują odzyskać swoją dawną pozycję. Po rundzie jesiennej są pewnym liderem tabeli IV grupy wrocławskiej B klasy. Wygrali 11 meczów z rzędu. – Mam nadzieję, że idziemy w dobrym kierunku – mówi skromnie trener zespołu, Łukasz Tomczyk. Młody szkoleniowiec związany z klubem od najmłodszych lat objął Pogoń rok temu, kiedy walczyła o zachowanie A-klasowego statusu. – Do szczęścia zabrakło nam niewiele, ale nie udało się. Co gorsza nad zespołem wisiało widmo całkowitego rozpadu i nieprzystąpienia do kolejnych rozgrywek. Na początku pracy miałem w kadrze 12 zawodników. Nie poddaliśmy się jednak i postanowiliśmy działać. Postawiliśmy sobie za cel zebranie z całego regionu chłopaków, którzy się od nas wywodzą, a grali po innych klubach, głównie w zespołach juniorskich. Wielu chłopaków wyraziło chęć powrotu i zbudowaliśmy nową drużynę. Tym sposobem odmłodziliśmy kadrę do średniej wieku 23 lata, a jesienią miałem do dyspozycji aż 28 zawodników. Każdy dołożył swoją cegiełkę do tego mistrzostwa tabeli po pierwszej rundzie. Staliśmy się jedną wielką rodziną – cieszy się Tomczyk. Mimo tak szerokiej kadry, szkoleniowcowi udaje się utrzymać dobrą atmosferę w szatni i nikt nie obraża się, że musi grzać ławę. – Dopóki są wyniki, to każdy jest zadowolony i siedzi cicho. Ale inna prawda jest taka, że jeślibym zsumował minuty każdego z zawodników na boisku, to wyjdzie, że każdy z nich miał swoje pole do popisu. W B klasie mam możliwość zrobienia aż sześciu zmian w trakcie meczu i staram się z tego korzystać. Jeśli ktoś jedzie z nami na mecz ma niemal pewność, że nie przesiedzi całego meczu na ławce, tylko wejdzie na boisko chociażby w końcówce. Jednocześnie cały czas powtarzam piłkarzom, że muszę ciężko pracować i rezerwowi nie mogą być gorsi od tych, którzy wychodzą na murawę w podstawowym składzie. Chłopaki wiedzą, że nikt nie chce im robić na złość. Ale miejsc na boisku jest tylko 11. Dodatkowo przed każdym meczem i tak muszę ograniczyć kadrę do 18 osób – dodaje trener Pogoni.

Makowczyński do IV ligi?

Na przestrzeni ostatniego roku do Sycowa wróciło wielu utalentowanych, młodych zawodników, którzy ostatnio próbowali swoich sił w mocnych zespołach juniorskich. Z WKS Śląsk Wrocław przyszedł Dominik Andrzejczak, z Parasola Wrocław Szymon Szczot, Mateusz Dembny i Witold Poręba. Co ciekawe, bramkarz Szczot miał szansę wyjechać na testy do samej Wisły Kraków, ale plany pokrzyżowała mu kontuzja. Ponadto z innych okolicznych klubów do Sycowa wrócili: Bartłomiej Sztaba i Marcin Jaskuła (Widawa Stradomia) czy Michał Ciemny (Widawa Grędzina). Z drużyny juniorów do seniorów przesunięto Bartłomieja Litwę, Macieja Dembnego i Wojciecha Dukiewicza, a treningi wznowili Denis Lulkowski i Bartłomiej Kucharczyk. – Z tymi ludźmi są perspektywy, by zbudować coś trwalszego. Mamy zaplecze młodzieżowe, a pierwszy zespół też jest bardzo perspektywiczny. Jest promyczek w tunelu, że jesteśmy w stanie wspólnie coś osiągnąć. Tym bardziej, że zespół tworzą ludzie utożsamiający się z Pogonią. Wiedzą, że jeśli uda im się osiągnąć coś w macierzystym klubie, to będą mieli szansę na indywidualną promocję. To młodzi ludzie i wiedzą szansę, że mogą gdzieś zaistnieć. Tutaj zdobędą pierwsze szlify seniorskie, pomogą klubowi, a wtedy my nie będziemy robili problemów, by spróbowali swoich sił w silniejszych klubach, jeśli nadarzy się taka możliwość – mówi Łukasz Tomczyk. Niektórym już udało się zwrócić uwagę wyżej notowanych klubów. Kilka dni temu na testy do lidera IV ligi opolskiej Agroplonu Głuszyna wyjechał jeden z najlepszych graczy Pogoni Karol Makowczyński, który jesienią strzelił 12 bramek i miał kilkanaście asyst. – O kilku innych chłopaków też są wstępne zapytania, ale bez konkretów. Tym bardziej, że wszyscy zadeklarowali chęć pozostania w drużynie i poprowadzenia jej do upragnionego awansu do A klasy, a później być może nawet do okręgówki. Stać ich na to – mówi szkoleniowiec lidera B klasy, który w razie potrzeby sam mógłby jeszcze wspomóc zawodników na boisku. – Jednak doszedłem do wniosku, że rola trenera nie może się mieszać z rolą zawodnika, dlatego skupiłem się tylko i wyłącznie na obowiązkach szkoleniowych. Miałem krótki epizod w IV lidze, wróciłem do klubu trenować, bo było takie ryzyko, że jeśli ja się tym nie zajmę, to zespół zostanie wycofany z rozgrywek i zniknie z piłkarskiej mapy Dolnego Śląska. To było rok temu, kiedy spadaliśmy z A klasy, chociaż niewiele zabrakło nam, aby się utrzymać. Teraz wszyscy ciężko pracujemy, aby wrócić jak najprędzej do A klasy, a później móc myśleć o kolejnych wyzwaniach – mówi sam zainteresowany. Tymczasem średnią wieku zespołu mocno zawyża jej lider i najskuteczniejszy strzelec Paweł Jankiewicz (16 bramek w 11 meczach!) – Rzeczywiście trochę ją zawyża, ale nie żałujemy, bo dla odmiany robi nam świetną robotę w ataku. To postać od zawsze związana z Pogonią. Grał tu jeszcze w czasach IV-ligowych – podkreśla rolę Jankiewicza trener sycowian.

ŁUKASZ HARAŹNY

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 5 + 7 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.