Pogoda spłatała figla

Maciej Piasecki, wtorek, 18 kwietnia 2017

W świąteczny weekend wystartowała PGE Ekstraliga, ale z powodu niestabilnych warunków atmosferycznych wcześniej odwołane zostały trzy z czterech spotkań, w tym m.in. Fogo Unia Leszno – Betard Sparta Wrocław. Pogoda w Lesznie ostatecznie dopisała, więc decyzja o przełożeniu zawodów była raczej chybiona.

avatar
System testowany we Wrocławiu może ograniczyć ryzyko przekładania meczów (fot. WTS Sparta Wrocław)

Zła decyzja?

Pierwsze pogłoski o możliwości zmiany terminu rozgrywania większości meczów pierwszej kolejki PGE Ekstraligi pojawiły się w środku tygodnia, ale ostateczny komunikat został podany do wiadomości w sobotę. Wpływ na podjętą decyzję miała prognoza pogody, z której wynikało, że w święta wielkanocne w Polsce ma być pochmurno, a dodatkowo przewidywane były opady deszczu. Zdecydowano się więc na bezpieczniejszy wariant, który uchronił kluby przed niepotrzebnymi kosztami, gdyby istniała konieczność odwołania spotkań w dniu ich rozgrywania. W pełni zrozumiałe byłoby również podjęcie ryzyka, bo pogoda w minionym tygodniu zmieniała się bardzo dynamicznie. Zawiedziona z podjętej decyzji była spora liczba kibiców w Lesznie, Częstochowie czy Zielonej Górze. Ci plany spędzenia świąt wielkanocnych dostosowywali zapewne do spotkań PGE Ekstraligi. Ostatecznie wydaje się, że racja była po ich stronie, bo np. w Lesznie deszcz padał jedynie przez kilkanaście minut, a przez większość dnia świeciło słońce. Nowego terminu rozgrywania meczów pierwszej rundy PGE Ekstraligi jeszcze nie ustalono.

Złoty środek

W miniony weekend PGE Ekstraliga wystartowała jedynie w Toruniu, ale Motoarena posiada zadaszenie. Inne miasta uzależnione są niestety od pogody, dlatego by ograniczyć ryzyko odwoływania meczów z powodu opadów deszczu, planuje się od następnego sezonu obowiązkowe posiadanie systemu przykrycia zabezpieczającego tor na pozostałych siedmiu torach. Jego testy odbyły się w ubiegły wtorek we Wrocławiu, a na Stadionie Olimpijskim pojawił się Ole Olsen z firmy Speed Sport, a także m.in. Leszek Demski, członek komisji certyfikacyjnej z ramienia Polskiego Związku Motorowego. System polega na tym, że specjalne plandeki kładzione są bezpośrednio na tor. W stolicy Dolnego Śląska może być on testowany, bo wrocławianie mają przystosowany do niego system odwodnienia toru, pozostałą większość klubów w PGE Ekstralidze czekałaby modernizacja w tym zakresie. – Z naszego punktu widzenia najważniejsze jest minimalizowanie zagrożeń związanych z ewentualnym odwoływaniem zawodów. Chodzi nam przede wszystkim o kibiców przybywających na stadion, ale też o telewizję posiadającą prawa do transmisji meczów PGE Ekstraligi. Jest to również istotne dla klubów, bo w grę wchodzi cała logistyka wydarzenia. Liczę na to, że testy na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu wypadną dobrze i system spełni swoje zadanie – mówił Andrzej Rusko, przewodniczący Rady Nadzorczej WTS Sparty Wrocław.

DAMIAN ORŁOWICZ

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 9 + 0 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment