Podsumowanie zimowych igrzysk w Pjongczangu

Igrzyska to nie tylko medale naszych skoczków i odległe miejsca większości pozostałych Polaków. To były także ponad dwa tygodnie sportowej rywalizacji, którą zapamiętamy na naprawdę długie lata.

Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pjongczangu zostały zdominowane przez Norwegię. Skandynawska reprezentacja wywalczyła 39 medali, czym ustanowiła nowy rekord. Poprzedni należał do Amerykanów, którzy osiem lat temu w Vancouver zdobyli 37 krążków. Tak spory dorobek Norwegów oznaczał przygotowanie.... 39 tortów. Norweski Komitet Olimpijski nie przyznaje premii dla swoich sportowców. Nagrodą za medal przywieziony z igrzysk jest właśnie tort. Prezes Olympiatoppen Tore Oevrebo wyjaśnił na antenie telewizji NRK: – Taka jest zasada i jeszcze nie zdarzyło się, aby któryś ze sportowców ją zakwestionował. Medal olimpijski jest ważnym punktem w karierze, który daje konkretne profity finansowe w formie kontraktów sponsorskich. W tym roku po raz kolejny takim tortem zostanie obdarowana Marit Bjoergen. Norweżka w niedzielę w biegu na 30 km, który kończył igrzyska, zdobyła drugie złoto w Pjongczangu. Do tego w Korei Południowej wywalczyła jeszcze srebro i dwa brązowe krążki. Daje jej to łączny wynik 15 medali i tym samym tytuł najlepszej multimedalistki w historii zimowych igrzysk olimpijskich. – To były moje ostatnie igrzyska i zakończenie ich w taki sposób to coś niewyobrażalnego – powiedziała Bjorgen po zwycięstwie w biegu narciarskim na 30 km. W Pjongczangu złota zdobywali też inni dominatorzy swoich dyscyplin. Francuz Martin Fourcade trzykrotnie stawał na najwyższym stopniu podium. W swojej kolejkcji ma jeszcze dwa tak wartościowe krążki z poprzednich igrzysk, a także dwa srebrne medale. Świetny występ w Korei sprawił, że Fourcade jest drugim najlepszym biathlonistą w historii igrzysk. Najlepszy, Norweg Ole Einar Bjoerdalen ma 13 medali – 8 złotych, 4 srebrne i jeden brązowy. Kibiców nie zawiódł też Shaun White. Zdobył trzecie złoto na igrzyskach w halfpipe. Wcześniej triumfował w Turynie i Vancouver, w Soczi był czwarty. Amerykanin może mówić o sporym szczęściu. W październiku podczas zawodów w Nowej Zelandii miał wypadek, w wyniku którego doznał poważnych obrażeń głowy i założono mu aż 62 szwy! Wydawało się, że jego występ w Korei będzie niemożliwy. Ostatecznie udało mu się uzyskać odpowiednią liczbę punktów do kwalifikacji. Kolejnym szczęściarzem okazał się Mark McMorris. Kanadyjczyk w marcu wypadł z trasy i uderzył w drzewo. Jego stan był krytyczny. Spędził sporo czasu na oddziale intensywnej terapii w szpitalu w Vancouver. Miał złamaną szczękę, lewe ramię, pękniętą śledzionę, złamaną miednicę, połamanych kilka żeber oraz zapadnięte lewe płuco. Ostatecznie udało mu się wyzdrowieć i w Pjongczangu zdobył brązowy medal w slopestyle.

AGATA WALICKA

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".

Polska Wielka Krokiew

Kolejny historyczny sukces polskich skoczków! Nasza reprezentacja w składzie Maciej Kot, Stefan Hula, Dawid Kubacki i Kamil Stoch triumfowała w konkursie drużynowym Pucharu Świata!

Historyczny brąz

Sobota była wielkim dniem dla Daniela Andre Tandego. Reprezentant Norwegii został mistrzem świata w lotach narciarskich na skoczni w Oberstdorfie (HS235)!

Dwa drugie miejsca

Czas na ważny, bo olimpijski sezon w skokach narciarskich. Po raz pierwszy w historii Puchar Świata został zainaugurowany w Wiśle.

Złoto naszej drużyny

Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Maciej Kot i Kamil Stoch zostali drużynowymi mistrzami świata w Lahti! Nasi reprezentanci nie dali żadnych szans swoim rywalom i osiągnęli historyczny wynik.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij