Podsumowanie zimowych igrzysk w Pjongczangu

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 26 lutego 2018

Igrzyska to nie tylko medale naszych skoczków i odległe miejsca większości pozostałych Polaków. To były także ponad dwa tygodnie sportowej rywalizacji, którą zapamiętamy na naprawdę długie lata.

avatar
Marit Bjoergen w sumie w swojej karierze zdobyła 15 krążków olimpijskich, w tym osiem złotych. Do najlepszy wyniki w historii zimowych igrzysk (fo. archiwum organizatorów)

Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pjongczangu zostały zdominowane przez Norwegię. Skandynawska reprezentacja wywalczyła 39 medali, czym ustanowiła nowy rekord. Poprzedni należał do Amerykanów, którzy osiem lat temu w Vancouver zdobyli 37 krążków. Tak spory dorobek Norwegów oznaczał przygotowanie.... 39 tortów. Norweski Komitet Olimpijski nie przyznaje premii dla swoich sportowców. Nagrodą za medal przywieziony z igrzysk jest właśnie tort. Prezes Olympiatoppen Tore Oevrebo wyjaśnił na antenie telewizji NRK: – Taka jest zasada i jeszcze nie zdarzyło się, aby któryś ze sportowców ją zakwestionował. Medal olimpijski jest ważnym punktem w karierze, który daje konkretne profity finansowe w formie kontraktów sponsorskich. W tym roku po raz kolejny takim tortem zostanie obdarowana Marit Bjoergen. Norweżka w niedzielę w biegu na 30 km, który kończył igrzyska, zdobyła drugie złoto w Pjongczangu. Do tego w Korei Południowej wywalczyła jeszcze srebro i dwa brązowe krążki. Daje jej to łączny wynik 15 medali i tym samym tytuł najlepszej multimedalistki w historii zimowych igrzysk olimpijskich. – To były moje ostatnie igrzyska i zakończenie ich w taki sposób to coś niewyobrażalnego – powiedziała Bjorgen po zwycięstwie w biegu narciarskim na 30 km. W Pjongczangu złota zdobywali też inni dominatorzy swoich dyscyplin. Francuz Martin Fourcade trzykrotnie stawał na najwyższym stopniu podium. W swojej kolejkcji ma jeszcze dwa tak wartościowe krążki z poprzednich igrzysk, a także dwa srebrne medale. Świetny występ w Korei sprawił, że Fourcade jest drugim najlepszym biathlonistą w historii igrzysk. Najlepszy, Norweg Ole Einar Bjoerdalen ma 13 medali – 8 złotych, 4 srebrne i jeden brązowy. Kibiców nie zawiódł też Shaun White. Zdobył trzecie złoto na igrzyskach w halfpipe. Wcześniej triumfował w Turynie i Vancouver, w Soczi był czwarty. Amerykanin może mówić o sporym szczęściu. W październiku podczas zawodów w Nowej Zelandii miał wypadek, w wyniku którego doznał poważnych obrażeń głowy i założono mu aż 62 szwy! Wydawało się, że jego występ w Korei będzie niemożliwy. Ostatecznie udało mu się uzyskać odpowiednią liczbę punktów do kwalifikacji. Kolejnym szczęściarzem okazał się Mark McMorris. Kanadyjczyk w marcu wypadł z trasy i uderzył w drzewo. Jego stan był krytyczny. Spędził sporo czasu na oddziale intensywnej terapii w szpitalu w Vancouver. Miał złamaną szczękę, lewe ramię, pękniętą śledzionę, złamaną miednicę, połamanych kilka żeber oraz zapadnięte lewe płuco. Ostatecznie udało mu się wyzdrowieć i w Pjongczangu zdobył brązowy medal w slopestyle.

AGATA WALICKA

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 6 + 7 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.