Podsumowanie występów Chrobrego Głogów

Zdecydowanie do udanych swój powrót do II ligi zaliczą piłkarze Chrobrego Głogów. Dolnośląski beniaminek na koniec roku zameldował się na ligowym pudle, w pełni zasługując na miano "czarnego konia" rozgrywek. – Myślę, że wielu nas w tej lidze nie doceniało. My ciężko pracowaliśmy i robiliśmy swoje. Dopiero pod koniec roku uzyskaliśmy szacunek u przeciwników. Wcześniej to był „tylko Chrobry” – mówi trener głogowian Ireneusz Mamrot.

Faktycznie początkowo zespół z Głogowa traktowany był przez rywali w nieco lekceważący sposób. Chrobry zagrał jednak rywalom na nosie, zadając kłam stereotypowi typowego beniaminka. Podopieczni trenera Mamrota odwrotnie do schematu: początek mieli średni, ale im bliżej końca roku, tym bardziej się rozkręcali. – Przypominam ludziom, jak w pewnym momencie zajmowaliśmy bodajże dziesiąte miejsce w lidze i mieliśmy przed sobą mecze z wiceliderem i liderem. Różnie mogło się ułożyć – wspomina Mamrot. Chrobry odpalił jednak na dobre, zaczynając wygrywać mecz za meczem. Co istotne, głogowianie zachowywali przy tym boiskowy charakter, niezależnie od rywala oraz boiskowych wydarzeń. – Nie było takiego meczu, żeby przeciwnik się z nami ewidentnie cofnął. Rywale grali z nami otwartą piłkę – wspominał trener Chrobrego.

Jak to jednak w lidze bywa, zdarzały się mecze lepsze, oraz gorsze. – Pewnie to dziwnie zabrzmi, ale ja byłem najbardziej zadowolony z meczu w Tychach, gdzie przegraliśmy 0:2. To był mecz z liderem a my narzuciliśmy w drugiej połowie swój styl grania. […] Na minus to nie ma o czym mówić, Kluczbork. Mam trochę pretensji do siebie za ten mecz. Można było nieco inaczej to poukładać zwłaszcza, że skład się krystalizował. Dodatkowo nie mam pojęcia, co się z nami stało w dwumeczu z Jarotą, gdzie przez 180 minut stworzyliśmy sobie jedną dogodną sytuację – oceniał Mamrot. Oprócz monolitu, dolnośląski beniaminek w swoich szeregach posiadał kilka mocnych punktów. Na wyróżnienie indywidualne zasługują m.in. Przemysław Stasiak (najlepszy strzelec), Mateusz Hałambiec czy Michał Bukraba. – Może gdyby strzelił 15 bramek, to byłym pozytywnym zaskoczeniem (śmiech). Nie ma co ukrywać, że była ku temu okazja, ale licznik zatrzymał się na sześciu trafieniach – stwierdził z uśmiechem Stasiak.


Do śmiechu nie było za to przeciwnikom. Chrobry zajął bowiem... ostatnie miejsce w klasyfikacji fair play. Męskie granie męskim graniem, ale… dorobek 57 żółtych i 3 czerwonych kartek chluby drużynie z pewnością nie przynosi. – Z tego faktu zdawałem sobie sprawę już w czasie rundy (śmiech). Trudno jednak zrozumieć niektóre decyzje sędziów. Druga sprawa to kary, który trzeba będzie wprowadzić dla zawodników. Nie są to bowiem kartki za brutalne faule, ale najczęściej za protesty. Sędziowie są jacy są i sędziują, jak sędziują. W ekstraklasie też zdarzają się błędy. Chłopaki muszą to zrozumieć – opisywał powody kartkowej przypadłości swojego zespołu Mamrot.

Piłkarze Chrobrego mogli również liczyć na wsparcie swoich kibiców. Co ciekawe, wyznawcy pomarańczowo-czarnych barw licznie pojawiali się również podczas wyjazdowych pojedynków swojej drużyny. – Ukłon w stronę naszych kibiców. Jeździli trzysta, czterysta kilometrów na mecze i byli jedną z najliczniejszych grup. To nam bardzo pomagało – podkreślał trener Chrobrego. Mając wiernych kibiców i zaplecze na odpowiednim poziomie (o czym wspominał m.in. Jose Marii Bakero podczas pomeczowej konferencji Pucharu Polski spotkania Chrobry – Lech Poznań), wydaje się, że kurs na awans do I ligi jest odpowiednim rozwiązaniem. – Cel był taki – utrzymanie. Jeśli się uda, to środek tabeli. Teraz zawiesiliśmy sobie wysoko poprzeczkę. Wiosna będzie trudniejsza, bo rywale już się na nas nastawią. Nie chciałby więc, żeby zbytnia presja – zupełnie niepotrzebna – spadła na drużynę. Trzeba myśleć o tym, żeby grać jak najlepiej w każdym spotkaniu – ocenia spokojnie Mamrot. Jedno jest jednak pewne: głogowianie wstydu nie przyniosą. Mają w końcu przed sobą ogromną szansę, być może jedną z największych na piłkarskiej ścieżce. 

Starosta w Miedzi?

Jak podaje portal 90minut.pl Ben Starosta będzie testowany przez Miedź Legnica.

Remis w Głogowie

Jednym smutek, innym radość. Tak można opisać ostateczne rozstrzygnięcie w derbach pomiędzy Chrobrym a Miedzią.

Kajakiem do I ligi

Wspólny grill, spacery, regaty kajakowe i trening sztuk walki – to wszystko, oprócz piłkarskich zajęć, zafundował swoim graczom podczas przygotowań do sezonu nowy trener Miedzi Bogusław Baniak. Brzmi niepoważnie?

Wan w Chrobrym

Grzegorz Wan został nowym piłkarzem beniaminka drugiej ligi - Chrobrego Głogów. Z klubem podpisał roczną umowę.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij