Po rewanżu czas na rewanż

Maciej Piasecki, poniedziałek, 13 lutego 2017

Wygląda na to, że siatkarki Impela Wrocław na dobre zapomniały o nieudanym wyjeździe na turniej finałowy Pucharu Polski do Zielonej Góry. W sobotę wrocławski zespół zwyciężył na trudnym terenie w Dąbrowie Górniczej – uczestnika Ligi Mistrzyń – Tauron MKS. „Impelki” odrobiły straty z 1:2 w setach i ograły rywalki po tie-breaku. A już w środę wielki hit!

avatar
Agata Sawicka w sobotnim meczu w Dąbrowie Górniczej została wyróżniona nagrodą MVP spotkania, zwycięskiego dla "Impelek" po tie-breaku (fot. K. Ziółkowski)

Do hali Orbita przyjedzie ekipa Grot Budowlanych Łódź (początek o g. 20:30, transmisja w Polsacie Sport). Mecz z tym przeciwnikiem wrocławski zespół potraktuje nie tylko jako spotkanie o drugie miejsce w tabeli. Trzecia drużyna Orlen Ligi jest bowiem autorem niedawnego koszmaru z półfinału PP, „Impelki” mają zatem coś do udowodnienia łodziankom. Póki co widać, że trener Marek Solarewicz na tyle poukładał klocki po „rozsypance pucharowej”, że faktycznie, Impel dalej robi swoje w ligowej walce. Dla wrocławskiego zespołu sobotnie zwycięstwo było 10 z rzędu w Orlen Lidze. Imponująca seria zaczęła się 7 grudnia od zwycięstwa 3:0 z Eneą PTPS Piła. Później kolejno wygrane: z KS Pałacem Bydgoszcz 3:0; Legionovią Legiowo 3:0; Developresem SkyRes Rzeszów 3:0; KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:1; ŁKS Commercecon Łódź 3:0; BKS PROFI CREDIT Bielsko-Biała 3:1; Giacomini Budowlani Toruń 3:0; Atomem Treflem Sopot 3:1 i wreszcie w sobotę 3:2 w Dąbrowie Górniczej. Ostatnią porażkę wrocławianki poniosły w meczu z Chemikiem Police, przegrywając 2:3 po zaciętym spotkaniu z 4 grudnia ubiegłego roku. „Impelki” mogą imponować regularnością, tak bardzo potrzebną zwłaszcza na przestrzeni całego sezonu. Plus wygrywaniem nad przeciwnikami, którzy mają podobny potencjał ludzki – czego przykładem jest ekipa z Dąbrowy Górniczej. Po wrocławskiej stronie za sobotni mecz należy pochwalić chociażby Katarzynę Konieczną. Druga atakująca po pierwszym secie zmieniła Joannę Kaczor i okazało się, że została najlepszą punktującą spotkania – z 21 oczkami na koncie. Swoje zrobiła też, zgodnie z tradycją, Agnieszka Kąkolewska. Tym razem imponująca liczba 18 punktów, z czego aż 8 poprzez skuteczny blok „Kąki”. MVP dla Agaty Sawickiej też nie było przypadkowe, patrząc na liczby w przyjęciu (82% dokładnego i 64% perfekcyjnego). Choć to było „tylko” 11 prób, ma się to na pewno skromniej do obstrzeliwanej Megan Courtney. Amerykanka nie dość, że została sprawdzona w przyjęciu 37 razy (65% dokładnego i 59% perfekcyjnego), atakowała... dokładnie tyle samo razy. Choć akurat procentowo było nisko, na poziomie 24%, co dało 12 punktów w meczu.

MACIEJ PIASECKI

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 8 + 4 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment