PKO Ekstraklasa Zwycięskie zakończenie rundy w wykonaniu Śląska Wrocław

Twierdza Wrocław niezdobyta. W ostatnim tegorocznym meczu PKO Ekstraklasy wrocławski Śląsk pokonał Wartę Poznań i został nie tylko niepokonaną, ale i najlepiej punktującą drużyną rundy jesiennej na własnym stadionie.

Zwycięstwo w meczu zamykającym rok kalendarzowy – to nie udało się wrocławianom w dwóch poprzednich kampaniach. Przed rokiem, tuż przed świętami, lepsza była Cracovia, dwa lata temu Pogoń Szczecin.

Ze względu na przeziębienie Vitezslava Lavicki, gospodarzy z ławki prowadził jego asystent Paweł Barylski, dla którego meczowy garnitur to nie pierwszyzna. Dwa lata temu, także pod koniec grudnia, dyrygował zespołem w dwóch spotkaniach – z Koroną i Pogonią – kiedy pożegnano Tadeusza Pawłowskiego. W czwartek Barylski mógł cieszyć się z gola swoich zawodników już w 5. minucie. Dobrym dośrodkowaniem z rzutu rożnego popisał się Krzysztof Mączyński, z czego użytek zrobił Israel Puerto. Stoper WKS doskonale wbiegł na bliższy słupek, uprzedził obrońców Warty i głową posłał piłkę do siatki. Przed przerwą miejscowi dominowali na boisku. Mogli prowadzić wyżej, ale ze strzałami Bartłomieja Pawłowskiego i Roberta Picha radził sobie najlepszy po stronie gości Adrian Lis. Po zmianie stron Wojskowi podwyższyli rezultat za sprawą aktywnego Pawłowskiego. Były piłkarz tureckiego Gazişehir Gaziantep wstrzelił się do bramki Lisa za trzecim razem. O pierwszym wspominaliśmy, z drugą próbą  fantastycznie poradził sobie jeszcze bramkarz beniaminka, ale przy uderzeniu z 53. minuty nie mógł zbyt wiele zdziałać. Piłka, zanim zatrzepotała w siatce, odbiła się jeszcze od jednego z rywali. Ekipa ze stolicy Wielkopolski radziła sobie nieco lepiej niż w pierwszej części i gdyby nie świetne interwencje Michała Szromnika oraz jego kolegów z defensywy (łącznie aż trzykrotnie wybijali futbolówkę z linii bramkowej, dwa razy Márk Tamás, raz Puerto), mogłaby pokusić się o zdobycz punktową. Zamiast tego musiała zadowolić się jedynie kontaktowym i zarazem honorowym golem. O tym jak trudno było pokonać Szromnika, niech świadczy jakość strzału Roberta Janickego. Wprowadzony z ławki pomocnik uderzył na tyle precyzyjnie, że piłka wpadła do siatki dopiero po odbiciu się od słupka.

Oprócz Śląska, tej jesieni na własnym terenie nie przegrały także KGHM Zagłębie oraz Pogoń, Trójkolorowi częściej sięgali jednak po komplet punktów. Pomysł na noworoczne postanowienie? Poprawić grę na wyjazdach.

TRENERSKI DWUGŁOS

Paweł Barylski (II trener Śląska): – Początek meczu był bardzo aktywny w naszym wykonaniu, a pierwsza połowa toczyła się pod naszą kontrolą. W drugiej tę kontrolę straciliśmy, oddaliśmy piłkę przeciwnikowi, który stwarzał sobie sytuacje. Szacunek dla drużyny za dwa gole po stałych fragmentach, nad którymi pracowaliśmy. Cierpieliśmy pod koniec meczu, ale piłka czasem na tym polega – są różne fazy w życiu zespołu. W ostatnich minutach byliśmy za bardzo cofnięci i linia obrony razem z Michałem Szromnikiem musiała chronić nas przed stratą gola. Były dziś fragmenty dobrej gry, były też fragmenty słabszej, nad którymi musimy pracować, by dłużej mieć większą kontrolę. Najważniejsze, że przecierpieliśmy te chwile i mamy trzy punkty. Czy chciałbym być pierwszym trenerem? W tym meczu zastępowałem trenerów Lavičkę i Svobodę. Moja rola w Śląsku jest taka, jaka jest. Życie pokaże, co będzie w przyszłości. Ci, którzy znają moją historię wiedzą, że jestem związany ze Śląskiem bardzo mocno, tu pracuję, tu się realizuje. Nie po to oczywiście zrobiłem licencję UEFA PRO, by nigdy nie zostać pierwszym trenerem. Piłka jest jednak skomplikowanym przedsięwzięciem, to trudny i żmudny zawód, trzeba cierpliwie pracować, a jest to obarczone dużą dozą ryzyka. Trener jest ważny, ale bez współpracy ze sztabem może pojawić się przypadek. Jestem pragmatyczny w życiu, podejmuję pragmatyczne decyzję (za slaskwroclaw.pl).

Piotr Tworek (trener Warty): – Możemy mieć ogromne pretensje do samych siebie – szczególnie za postawę w pierwszej połowie. Nie stworzyliśmy sobie wtedy żadnej szansy na oddanie strzału. Do tego szybko straciliśmy gola i nie potrafiliśmy na niego odpowiedzieć. Druga część też nie zaczęła się tak, jak zakładaliśmy. Dopiero kontaktowa bramka Roberta Janickiego ożywiła spotkanie i po niej mieliśmy jeszcze kilka szans. Trudno wytłumaczyć taki przebieg meczu. Prawdopodobnie wpłynęły na to trzy poprzednie porażki i szybka utrata gola we Wrocławiu. Dopiero gdy stało się coś pozytywnego, złapaliśmy właściwy rytm. Zawsze o ten jeden element jesteśmy słabsi od rywala, choć bez wątpienia mogliśmy uniknąć porażki. Mamy dużo do poprawy, a runda wiosenna będzie dla nas bardzo ciężka (za wartapoznan.pl).

ŚLĄSK WROCŁAW – WARTA POZNAŃ       2:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Puerto (5), 2:0 Pawłowski (54), 2:1 Janicki (75). Żółte kartki: Pawelec, Zylla oraz Kieliba. Sędziował: Tomasz Wajda (Żywiec). Mecz bez udziału publiczności.

ŚLĄSK: Szromnik – Musonda, Puerto, Tamás, Pawelec (84 Cotugno) – Pawłowski (74 Celeban), Mączyński (46 Sobota), Pałaszewski, Praszelik (67 Zylla), Pich – Expósito.

WARTA: Lis - Spychała (82 Kiełb), Kieliba, Ławniczak, Kuzdra – Grzesik (89 Ivanov), Trałka, Laskowski, Czyżycki (57 Janicki), Jakóbowski – Kuzimski.

ARKADIUSZ BARSKI

Kruk poniósł Zagłębie!

Śląsk Wrocław prowadził do przerwy w Lubinie, ale to KGHM Zagłębie Lubin cieszyło się po końcowym gwizdku. Bohaterem 45.

Udany finisz

Zwycięskie zakończenie rundy w wykonaniu rezerw Śląska Wrocław. Podopieczni Piotra Jawnego pokonali na własnym boisku Olimpię Elbląg i zimę spędzą w górnej połowie tabeli.

Nie ma jak w domu!

Wrocławska twierdza nadal niezdobyta! W sobotę Śląsk pokonał tam kolejnego rywala, tym razem lidera tabeli, drużynę mogącą pochwalić się serią dziesięciu meczów bez porażki Raków Częstochowa, dzięki czemu wskoczył na podium PKO Ekstraklasy.

Ustrzelili Lisa, przegonili Skowronka

Za KGHM Zagłębiem Lubin tydzień pełen sprzecznych emocji. W zaległym meczu 9.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij