PKO Ekstraklasa Śląsk Wrocław lepszy od Wisły Kraków

Drugie zwycięstwo w drugim meczu nowego sezonu ekstraklasy – Śląsk Wrocław dawno nie miał tak dobrego początku. Pierwszoplanową postacią w wygranym 3:1 spotkaniu z Wisłą Kraków był Robert Pich.

Słowak otworzył wynik w 17. minucie, wykorzystując rzut karny po faulu Dawida Szota na Mateuszu Praszeliku  Pozyskany latem z warszawskiej Legii Praszelik, który udanie pokazał się już przed tygodniem w starciu z Piastem (asysta), ponownie ujawnił swój spory potencjał. Nie tylko wywalczył wspomnianą „jedenastkę”, ale także popisał się doskonałym, prostopadłym podaniem do Picha kwadrans przed końcem pojedynku. A słowacki pomocnik z tego podania skorzystał. Z kolei przy bramce numer 3 nieprzepisowo zatrzymywany przez Lukasa Klemenza był Pich, który oddał karnego Waldemarowi Sobocie. Skrzydłowy WKS kopnął mocno, z prostego podbicia, zdobywając swojego pierwszego gola po powrocie do Śląska. Honorowe trafienie dla Białej Gwiazdy, które jeszcze przed przerwą dało miejscowym nawet remis, zapisano... Mariuszowi Pawelcowi. Defensor wrocławian podniósł nieco futbolówkę po silnym strzale Yawa Yeboaha zza „szesnastki” nie dają szans na interwencję Matusowi Putnocky’emu.

TRENERSKI DWUGŁOS

Artur Skowronek (trener Wisły): – Jesteśmy zawiedzeni. Tak jak wszyscy kibice, bo nie taki mieliśmy plan na początek tego sezonu. Chcieliśmy zainaugurować rozgrywki u nas w domu w dużo lepszy sposób. Po prezencie – rzucie karnym dla Śląska Wrocław, nasz zespół napierał. Zdobyliśmy bramkę i złapaliśmy dobry rytm gry. Przytrafił się kolejny błąd przy wysokim pressingu i straciliśmy bramkę na 1:2, w momencie gdy nasza gra wyglądała nieźle. Mieliśmy jedną, bardzo dobrą sytuację, której nie wykorzystaliśmy. Być może wtedy mogłoby to potoczyć się inaczej. Wiadomo, że trzecia bramka to kolejny prezent, zamknęła bowiem mecz. W takim momencie trzeba reagować i zawodnicy zrobili to już po samym spotkaniu, na gorąco. Najważniejsze, żebyśmy dobrze zareagowali w kolejnym cyklu treningowym, który będzie trwał dwa tygodnie. W tym czasie na pewno możemy zrobić wiele, żeby funkcjonować lepiej na boisku. Tak, by zadowolić wszystkich i grą, i wynikiem (za wisla.krakow.pl)

Vitezslav Lavicka (trener Śląska): – Zawsze chcemy grać aktywnie, i u siebie, i na wyjeździe. Dobrze zaczęliśmy mecz, pierwsze 25-30 minut wyglądało dobrze. Strzeliliśmy gola, ale później zaczęło nam brakować aktywności. Piłkarze Wisły szli do góry, byli blisko. Nie wszystko w trakcie meczu dobrze się dla nas układało. W drugiej połowie zrobiliśmy zmiany, pojawiła się nowa energia. Więcej pewności siebie dała nam druga bramka, a w końcówce zdobyliśmy jeszcze trzecią. Nie wszystko jednak się w naszej grze udało. Szacunek dla gospodarzy za postawione trudne warunki, ale dla nas najważniejsze jest wywalczenie w Krakowie trzech punktów. Myślę, że Robert Pich zasłużył na dobre piwo po meczu (śmiech). Rzadko mówię indywidualnie o zawodnikach, bo zwycięstwo to zawsze efekt zespołowej pracy, każdy zawodnik musi dołożyć coś od siebie. Robert zrobił dziś dużo dobrej roboty dla drużyny, a równocześnie pokazał wysoką efektywność (za slaskwroclaw.pl).

WISŁA KRAKÓW – ŚLĄSK WROCŁAW       1:3 (1:1)

Bramki: 0:1 Pich (17-karny), 1:1 Pawelec (40-samobójcza), 1:2 Pich (75), 1:3 Sobota (85-karny). Żółte kartki: Szot oraz Puerto, Celeban. Sędziował: Szymon Marciniak (Płock).

WISŁA: Lis – Szot (86 Burliga), Klemenz, Janicki, Sadlok – Yeboah (74 Carlos Silva), Basha, Żukow (86 Buksa), Savić (64 Mak), Błaszczykowski – Bećiraj.

ŚLĄSK: Putnocký – Celeban, Puerto, Golla, Pawelec – Musonda (58 Samiec-Talar), Sobota, Łabojko, Praszelik (84 Pałaszewski), Pich (90 Bargiel) – Piasecki (57 Scalet).

ARKADIUSZ BARSKI

Ruszyli z kopyta

Trzy bramki w pierwszej połowie, dwa gole nowego napastnika, pełna kontrola nad spotkaniem i wreszcie trzy punkty. Miedź Legnica wyśmienicie rozpoczęła sezon 2020/21.

Piast nie taki mocny

Nowy nabytek Fabian Piasecki oraz weteran Piotr Celeban zdecydowali o zwycięstwie Śląska Wrocław z Piastem Gliwice w pierwszym meczu nowego sezonu PKO Ekstraklasy.

Łyknęli Lecha

Damjan Bohar po raz kolejny potwierdził jak ważnym jest piłkarzem dla KGHM Zagłębia Lubin. Jego dwa dośrodkowania z rzutów rożnych w końcówce meczu z Lechem Poznań pozwoliły odwrócić niekorzystny wynik i sięgnąć po komplet punktów na inaugurację nowego sezonu PKO Ekstraklasy.

Skra rozbłysła na nowo

Skra Wojnowice to klub, który obecnie gra we wrocławskiej B klasie. Założony został w 1966 roku i z biegiem lat przechodził różne etapy.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij