PKO Ekstraklasa KGHM Zagłębie Lubin ograło beniaminka z Poznania

Podobnie jak przed tygodniem, uderzenie głową dało KGHM Zagłębiu Lubin komplet punktów w starciu z ligowym przeciwnikiem. O zwycięstwie z Wartą Poznań przesądził ten, na którego z reguły można liczyć.

Damjan Bohar i wszystko jasne. Tak można by spuentować kolejny efektywny występ słoweńskiego skrzydłowego. W ubiegłotygodniowej potyczce z Lechem Poznań zapisał na swoim koncie dwie asysty, tym razem to on wcielił się w egzekutora, robiąc użytek z dośrodkowania kolegi. W rolę podającego wcielił się wprowadzony w drugiej połowie Kacper Chodyna, który posłał ładne, ostre zagranie z prawej flanki. Bohar dynamicznie wbiegł w pole karne i będąc poza światłem bramki, idealnie przyłożył głowę. Adrian Lis próbował interweniować, ale na próbie się zakończyło. Zagłębie długo szukało sposobu na byłego I-ligowca, aż w końcu dopięło swego. Choć oddało zaledwie 4 celne strzały (21 w ogóle), to dominowało od początku do końca. Warta do samej końcówki broniła korzystnego remisu, ale ostatecznie poległa. Zresztą chyba nie bardzo miała ochotę na coś więcej, w całym meczu nie oddała ani jednego celnego uderzenia na bramkę Dominika Hładuna...

TRENERSKI DWUGŁOS

Martin Sevela (trener KGHM Zagłębia): – Był to dla nas bardzo trudny mecz. W pierwszej połowie z groźnych sytuacji mieliśmy tylko poprzeczkę po strzale Sasy Zivca. Nie stworzyliśmy wielu akcji bramkowych, a przeciwnik pokazał dużo jakości. Nasza gra lepiej wyglądała w drugiej części. Zmiany wzmocniły nasz zespół. Kacper Chodyna asystował przy bramce Bohara, pokazując w tej sytuacji dużo dokładności. To spotkanie było bardzo trudne, ale ostatecznie wygraliśmy. W poprzednim sezonie często bywało tak, że w takich pojedynkach traciliśmy punkty. Jest to dla nas ważne zwycięstwo. Dobrze zagrała również cała defensywa. Czeka nas jednak ciężka praca, aby nasza gra była przyjemniejsza dla oka. Liczą się zdobyte trzy punkty i jestem bardzo zadowolony z tego, że zespół grał do końca i pokazał charakter, co jest bardzo ważne. Po dwóch meczach mamy komplet sześciu „oczek”, ale wiemy, że musimy jeszcze trochę poprawić naszą grę.

Piotr Tworek (trener Warty): – Porażka będzie nas długo bolała, ponieważ straciliśmy bramkę w końcówce. Jest to niekomfortowe uczucie, zawodnicy siedzą zasmuceni w szatni. KGHM Zagłębie było dziś lepszym zespołem, szczególnie w drugiej połowie. Dobrze wychodziło nam odcinanie podań Starzyńskiego i Bashkirova. Straciliśmy jednak bramkę w końcówce i nie mieliśmy już czasu, aby odpowiednio zareagować. Zostawiliśmy dużo serca oraz zdrowia na boisku. Było to dla nas trudne spotkanie, ale szkoda, że nie wywalczyliśmy dziś chociaż jednego punktu. Największym naszym minusem było to, że nie potrafiliśmy dłużej utrzymać się przy piłce, aby przeprowadzić skuteczny kontratak. Nic nie jest w stanie nas złamać i wiemy, że czeka nas dużo pracy, dlatego zaczynamy przygotowania do następnego meczu (za zaglebie.com).

KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN – WARTA POZNAŃ       1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Bohar (88). Żółte kartki: Wójcicki, Jończy, Żubrowski oraz Kuzimski. Sędziował: Dominik Sulikowski (Gdańsk). Widzów: 2486.

KGHM ZAGŁĘBIE: Hładun – Wójcicki (64 Chodyna), Jończy, Guldan, Balić – Živec, Poręba, Baszkirow, Starzyński (77 Żubrowski), Bohar – Mráz (60 Szysz).

WARTA: Lis – Kuzdra, Kieliba, Ławniczak, Kiełb – Rybicki, Trałka, Kupczak (90 Laskowski), Janicki (57 Czyżycki), Jakóbowski – Kuzimski (72 Jaroch).

ARKADIUSZ BARSKI

Pich show

Drugie zwycięstwo w drugim meczu nowego sezonu ekstraklasy – Śląsk Wrocław dawno nie miał tak dobrego początku. Pierwszoplanową postacią w wygranym 3:1 spotkaniu z Wisłą Kraków był Robert Pich.

Ruszyli z kopyta

Trzy bramki w pierwszej połowie, dwa gole nowego napastnika, pełna kontrola nad spotkaniem i wreszcie trzy punkty. Miedź Legnica wyśmienicie rozpoczęła sezon 2020/21.

Piast nie taki mocny

Nowy nabytek Fabian Piasecki oraz weteran Piotr Celeban zdecydowali o zwycięstwie Śląska Wrocław z Piastem Gliwice w pierwszym meczu nowego sezonu PKO Ekstraklasy.

Łyknęli Lecha

Damjan Bohar po raz kolejny potwierdził jak ważnym jest piłkarzem dla KGHM Zagłębia Lubin. Jego dwa dośrodkowania z rzutów rożnych w końcówce meczu z Lechem Poznań pozwoliły odwrócić niekorzystny wynik i sięgnąć po komplet punktów na inaugurację nowego sezonu PKO Ekstraklasy.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij