Piłka ręczna Polska – Ukraina 30:22

Aleksandra Szumska, poniedziałek, 15 czerwca 2015

Podopieczne Kima Rasmussena awansowały na mistrzostwa świata, które rozegrane zostaną w Danii (5-20 grudnia 2015 roku). Polki potwierdziły swoją dominację, w Szczecinie i pokonały Ukrainę 30:22.

avatar
Fot. Archiwum

Do rewanżowego spotkania reprezentantki Polski przystąpiły z przewagą sześciu bramek, na którą zapracowały, wygrywając z Ukrainą w Użhorodzie 24:18. Choć taki wynik zapewniał praktycznie naszej drużynie awans na mistrzostwa świata, Kim Rasmussen tonował nastroje i twierdził, że Polska musi dać z siebie wszystko. Podobnego zdania była Kinga Grzyb, nowa zawodniczka Zagłębia Lubin, która podkreślała, że chcą się zaprezentować jak najlepiej przed publicznością w Szczecinie. Początek spotkania to brak skuteczności po obu stronach. W polskiej drużynie dwa razy niecelnie rzucała Małgorzata Stasiak, a Ukrainki nie potrafiły pokonać Izabeli Prudzienicy z rzutu karnego. Podobnie jak tydzień temu, pierwszego gola zdobyły rywalki i było to ich jedyne prowadzenie w tym meczu. Wyrównana walka trwała zaledwie do dziewiątej minuty, gdy Polki odskoczyły Ukrainkom na trzy gole. Prym wśród naszych reprezentantek wiodły Patrycja Kulwińska, która wykańczała akcje i Izabela Prudzienica, broniąca dostępu do polskiej bramki. Korzystny wynik spowodował, że trener Rasmussen szybko decydował się na zmiany w składzie. Na parkiecie pojawiły się Monika Kobylińska i Kinga Grzyb, które szybko dwukrotnie trafiły do bramki Ukrainek. W tym czasie trudno było doszukać się jakiegokolwiek mankamentu w grze naszego zespołu. Do Polek można było mieć jedynie pretensję o grę w przewadze, gdy zamiast zdobywać kolejne gole, popełniały błędy w obronie. Podopieczne Kima Rasmussena cały czas kontrolowały spotkanie i do przerwy wygrywały z Ukrainą 17:9. Wynik mógł być lepszy, ale przez kilka minut Polki nie potrafiły znaleźć drogi do bramki rywalek. Przełamać się udało dopiero Kindze Grzyb i Karolinie Zalewskiej. W drugiej części spotkania reprezentantki Polski nie odpuszczały. Od pierwszych sekund nie zwalniały tempa i powiększały przewagę. W najlepszym momencie wynosiła ona jedenaście bramek (20:9). Mimo wysokiego prowadzenia, podopieczne Kima Rasmussena nie traciły zapału do gry i nie zwalniały tempa. W trakcie całego spotkania na parkiecie pojawiły się wszystkie polskie zawodniczki i każda z nich zdobyła co najmniej jednego gola. Udział w zwycięstwie reprezentacji naszego kraju miały więc przedstawicielki MKS Zagłębie Lubin. Kinga Grzyb zakończyła mecz z trzema bramkami, o jedną mniej zdobyła Monika Jochymek. Zagrała również Monika Maliczkiewicz, która przenosi się z lubińskiego klubu do Handball Cercle Nimes. Losowanie grup finałowych mistrzostw świata odbędzie się 24 czerwca. Będzie to trzecia kolejna duża impreza, na której wystąpi żeńska reprezentacja w piłce ręcznej. Dwa lata temu Polki zajęły czwarte miejsce na MŚ w Serbii, a rok później były jedenaste na mistrzostwach Europy rozgrywanych na Węgrzech i w Chorwacji.

POLSKA – UKRAINA 30:22 (17:9)
POLSKA: Wysokińska, Prudzienica, Maliczkiewicz – Kobylińska 4, Stachowska 2, Niedżwiedź 1, Grzyb 3, Zych 1, Drabik 1, Kołodziejska 1, Zalewska 4, Cebula 2, Stasiak 5, Jochymek 2, Kulwińska 3, Byzdra 1.
UKRAINA: Tymoshenkova, Krebs, Jablonska – Laiuk 4, Andriychuk, Borshchenko 4, Nikolayenko 7, Umanets, Zorya, Kylch, Redka, Glibko 4, Smbatian, Gorliska 1, Levchenko 2, Stelmakh.
DAMIAN ORŁOWICZ

Do rewanżowego spotkania reprezentantki Polski przystąpiły z przewagą sześciu bramek, na którą zapracowały, wygrywając z Ukrainą w Użhorodzie 24:18. Choć taki wynik zapewniał praktycznie naszej drużynie awans na mistrzostwa świata, Kim Rasmussen tonował nastroje i twierdził, że Polska musi dać z siebie wszystko. Podobnego zdania była Kinga Grzyb, nowa zawodniczka Zagłębia Lubin, która podkreślała, że chcą się zaprezentować jak najlepiej przed publicznością w Szczecinie. Początek spotkania to brak skuteczności po obu stronach. W polskiej drużynie dwa razy niecelnie rzucała Małgorzata Stasiak, a Ukrainki nie potrafiły pokonać Izabeli Prudzienicy z rzutu karnego. Podobnie jak tydzień temu, pierwszego gola zdobyły rywalki i było to ich jedyne prowadzenie w tym meczu. Wyrównana walka trwała zaledwie do dziewiątej minuty, gdy Polki odskoczyły Ukrainkom na trzy gole. Prym wśród naszych reprezentantek wiodły Patrycja Kulwińska, która wykańczała akcje i Izabela Prudzienica, broniąca dostępu do polskiej bramki. Korzystny wynik spowodował, że trener Rasmussen szybko decydował się na zmiany w składzie. Na parkiecie pojawiły się Monika Kobylińska i Kinga Grzyb, które szybko dwukrotnie trafiły do bramki Ukrainek. W tym czasie trudno było doszukać się jakiegokolwiek mankamentu w grze naszego zespołu. Do Polek można było mieć jedynie pretensję o grę w przewadze, gdy zamiast zdobywać kolejne gole, popełniały błędy w obronie. Podopieczne Kima Rasmussena cały czas kontrolowały spotkanie i do przerwy wygrywały z Ukrainą 17:9. Wynik mógł być lepszy, ale przez kilka minut Polki nie potrafiły znaleźć drogi do bramki rywalek. Przełamać się udało dopiero Kindze Grzyb i Karolinie Zalewskiej. W drugiej części spotkania reprezentantki Polski nie odpuszczały. Od pierwszych sekund nie zwalniały tempa i powiększały przewagę. W najlepszym momencie wynosiła ona jedenaście bramek (20:9). Mimo wysokiego prowadzenia, podopieczne Kima Rasmussena nie traciły zapału do gry i nie zwalniały tempa. W trakcie całego spotkania na parkiecie pojawiły się wszystkie polskie zawodniczki i każda z nich zdobyła co najmniej jednego gola. Udział w zwycięstwie reprezentacji naszego kraju miały więc przedstawicielki MKS Zagłębie Lubin. Kinga Grzyb zakończyła mecz z trzema bramkami, o jedną mniej zdobyła Monika Jochymek. Zagrała również Monika Maliczkiewicz, która przenosi się z lubińskiego klubu do Handball Cercle Nimes. Losowanie grup finałowych mistrzostw świata odbędzie się 24 czerwca. Będzie to trzecia kolejna duża impreza, na której wystąpi żeńska reprezentacja w piłce ręcznej. Dwa lata temu Polki zajęły czwarte miejsce na MŚ w Serbii, a rok później były jedenaste na mistrzostwach Europy rozgrywanych na Węgrzech i w Chorwacji.
POLSKA – UKRAINA 30:22 (17:9)
POLSKA: Wysokińska, Prudzienica, Maliczkiewicz – Kobylińska 4, Stachowska 2, Niedżwiedź 1, Grzyb 3, Zych 1, Drabik 1, Kołodziejska 1, Zalewska 4, Cebula 2, Stasiak 5, Jochymek 2, Kulwińska 3, Byzdra 1.
UKRAINA: Tymoshenkova, Krebs, Jablonska – Laiuk 4, Andriychuk, Borshchenko 4, Nikolayenko 7, Umanets, Zorya, Kylch, Redka, Glibko 4, Smbatian, Gorliska 1, Levchenko 2, Stelmakh.
DAMIAN ORŁOWICZ

źródło: własne


Proste pytanie: 10 + 8 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.