Pierwszy start CCC Sprandi Polkowice w sezonie 2017

, poniedziałek, 6 lutego 2017

Ekipa CCC Sprandi Polkowice jest już po pierwszym starcie. Na debiut w tym sezonie wybrali hiszpańską etapówkę Volta Valenciana. Może wielkiego wyniku nie udało się uzyskać, ale „pomarańczowi” byli widoczni na trasie. Oby tak dalej.

avatar
CCC Sprandi Polkowice ma za sobą pierwszy start w tym sezonie (fot. archiwum klubu)

I etap
Pierwszego dnia kolarze wystartowali w jeździe drużynowej na czas. Polska ekipa – reprezentowana przez Marcina Białobłockiego, Jana Tratnika (dwóch mistrzów kraju w jeździe indywidualnej z 2015 roku ), Macieja Paterskiego, Felixa Grossschartnera, Simone Ponziego, Jana Hirta, Branislaua Samoilau, Łukasza Owsiana – była jedną z pierwszych, która ruszyła na trasę 37-kilometrowej czasówki. Wykręciła najlepszy wynik na pierwszym pomiarze czasu i mecie (45:32) i przez długi czas prowadziła. „Pomarańczowi” zeszli z fotela lidera dopiero po przyjeździe drużyny FDJ, która uzyskała 44:47. Ostatecznie zespół CCC Sprandi Polkowice został sklasyfikowany na 11. miejscu (strata 2:15 do zwycięzców), najwyższym spośród ekip ProContiental. Podopieczni Piotra Wadeckiego byli także szybsi od grup Dimension Data i Ag2R, należących do UCI World Tour. Zwyciężyła drużyna BMC Racing, z wynikiem 43:14, pokonując Team Sky i Quick Step Floors odpowiednio o 21 i 49 sekund.

II etap
Drugi etap rozpoczął się od mocnego tempa i wielu prób ucieczek. Przez pierwszych 30 kilometrów nikt nie był w stanie się oderwać. Dopiero atak trójki – Johann van Zyl (Dimension Data), Cyril Gautier (Ag2R La Mondiale) i Hector Saez (Caja Rural – Seguros RGA) – okazał się być skuteczny. Powiększali oni przewagę, ale nie powstrzymało to Toma Bohliego (BMC Racing) przed próbą doścignięcia prowadzących. W końcu Szwajcar zdołał dołączyć do czołówki, która w pewnym momencie miała ponad 6 minut przewagi. Samotna pogoń Bohliego dała mu się we znaki i ok. 75 kilometrów przed metą odpadł od ucieczki. Mniej więcej w tym samym czasie, z powodu deszczu i śliskiego asfaltu, doszło do pęknięcia w peletonie. Trzech kolarzy CCC Sprandi Polkowice zdołało utrzymać się w głównej grupie. Później stawka się zjechała i mogła kontynuować zmniejszanie różnicy. Na przedostatnim wzniesieniu, pod Alto de Montgo, odpadł Saez, a na zjeździe niewielką przewagę uzyskał Gautier. Na płaskim Van Zyl dołączył do Francuza i razem odpierali pościg grupy zasadniczej, która 27 km przed metą traciła ok. 2 minuty. Wszystko się połączyło kilkanaście kilometrów przed metą i o wszystkim zadecydował pokonywany po raz drugi tego dnia podjazd Alto de Montgo. Tam „pomarańczowi” jechali bardzo czujnie z przodu i starali się nawet atakować, ale ostatecznie nie zdołali załapać się do zwycięskiego odjazdu. Najmocniejszy okazał się Tony Martin. Nie dał się dogonić przez 6-osobową grupę pościgową i sięgnął po solowe zwycięstwo. Drugi był Tim Lighart (Roompot – Nederlandse Loterij), a trzeci Primoz Roglic (Team LottoNL-Jumbo). Pierwszym kolarzem CCC na mecie był Jan Tratnik, który uplasował się na 16. miejscu. W głównej grupie przyjechał jeszcze Łukasz Owsian i Maciej Paterski.

OSZ

Więcej w poniedziałkowym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 4 + 1 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.