Pierwsza porażka Miedzi Legnica

Miedź Legnica poniosła pierwszą porażkę w Fortuna 1 Lidze, przegrywając pojedynek spadkowiczów z ekstraklasy w Sosnowcu. Minimalnie lepsze było Zagłębie, które po niespełna kwadransie rozstrzygnęło losy meczu.

Wydawało się, że spotkanie rozpoczęło się bardzo spokojnie. Tymczasem sosnowiczanie szybko wstrząsnęli Miedzią. Pierwszy sygnał ostrzegawczy Zagłębie wysłało w 6. minucie, gdy po rzucie wolnym futbolówka trafiła na lewą stronę do Filipa Karbowego. Były gracz Miedzi groźnie uderzył, piłka odbiła się od poprzeczki, pleców Łukasza Załuski i została wybita z bramki przez naszych defensorów. Kilka minut później zielono-niebiesko- -czerwoni nie mieli już tyle szczęścia. Michał Góral precyzyjnym strzałem z prawej strony pola karnego umieścił futbolówkę w siatce. Zagłębie zamierzało pójść za ciosem. W 17. minucie defensywa gości w ostatniej chwili zapobiegła dograniu do znajdującego się przed bramką Górala. W 22. minucie szybką kontrę uderzeniem głową obok bramki zakończył Patryk Mularczyk. Miedzi brakowało natomiast wykończenia. W 36. minucie Stanislav Bilenkyi, który zmienił kontuzjowanego Górala, uderzył groźnie z prawej strony pola karnego, ale Załuska wybił piłkę za linię końcową. Tuż przed przerwą groźnie z dystansu uderzył Karbowy, ale futbolówka minęła bramkę Miedzi.

ŁUKASZ HARAŹNY

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".

Joker Mislov!

53. ligowe derby Dolnego Śląska pomiędzy Miedzią a Chrobrym zakończyły się wygraną legniczan.

3, 2… 1 liga start!

Po rocznej przerwie ponownie dwie dolnośląskie drużyny będą rywalizowały na zapleczu krajowej elity piłkarskiej. Czy po spadku z ekstraklasy Miedź Legnica będzie w stanie włączyć się do walki o ponowny awans na salony?

Lebedyński podpisał

Patronem Głogowa jest święty Mikołaj, od kilku tygodni w mieście nad Odrą o wiele więcej mówiło się jednak o jego imienniku – piłkarzu mającym za sobą epizod w ekstraklasie oraz ciekawe doświadczenia z lig holenderskiej i szwedzkiej – Mikołaju Lebedyńskim. 29-latek podpisał właśnie z Chrobrym kontrakt.

Zrobili swoje!

W takim meczu jak ten, z walczącym o utrzymanie Stomilem Olsztyn, ważnym dla układu tabeli, najważniejsze było zwycięstwo samo w sobie. I pod tym względem Chrobry bardzo dobrze wykonał swoje zadanie.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij