Pierwsza porażka biało-czerwonych

, czwartek, 11 września 2014

Jeśli Mariusz Wlazły po spotkaniu mówi, że swoje zrobiło przejście z mniejszej Hali Stulecia do większej, łódzkiej Atlas Areny, to coś się dzieje. Niepokojącego, niestety. Daleki jednak jestem od wieszania psów na naszych siatkarzach. Choć martwi jedna opcja. W ataku opcja, o zgrozo.

avatar
Michał Kubiak próbujący przedrzeć się przez szczelny blok rywala (@fot. fivb.org)

Kapitan nie wystarczył
Amerykanie potwierdzili, że nieprzypadkowo wygrali tegoroczną Ligę Światową. Z naszej zagrywki nic sobie nie robili, co rusz ładując – czy to ze środka, czy ze skrzydeł – prawdziwe bomby. A co po naszej stronie siatki? Piotr Nowakowski, który o zmianę prosił się od samego początku. Podobnie jak Mateusz Mika (syndrom meczu z Kamerunem powtórzony). Antiga w bój wypuścił walczącego Michała Kubiaka i synonim „spokoju z brodą”, czyli Marcina Możdżonka. Zmiany dały nieco inny obraz walki o panowanie na środku siatki i więcej opcji w ataku (choć na chwilę oddech złapać nasz kapitan). Choć w tym akurat wypadku – na przestrzeni całego spotkania – aż kuło w oczy, że gdyby nie Michał Winiarski... Chyba nawet nie chcę sobie tego wyobrażać.

Wlazły? Zagrywka i...
I wielokropek, niestety. Punkty były, ale pewności brakowało. Trudne piłki? Na lewe skrzydło, Wlazły na prawym poczeka. Choć wynik punktowy u popularnego "Szampona" najlepszy spośród wszystkich Polaków, niesmak pozostał, przynajmniej u mnie. Analogicznie po drugiej stronie siatki był Matthew Anderson, który mógł liczyć na wielkie wsparcie ze strony Taylora Sandera. Próbowaliśmy odkuć się ze środka, Paweł Zagumny wypuszczał do boju Karola Kłosa i wspomnianego „Możdżona”. W meczu z USA największą wartością miało jednak skończenie ataków z tzw. wysokich piłek. Kontra, wystawa z 4 metra, trochę siatkarskiego szaleństwa, które na tym poziomie, decyduje o zwycięstwie. Z tym nasi siatkarze mieli i mają nadal problem. Jeśli mecz z Kamerunem miał być ostrzeżeniem, to teraz dostaliśmy już kilka punktów karnych. Na szczęście bez konsekwencji. Drugi odcinek łódzkiego serialu, to pojedynek z Włochami. Italia ma nóż na gardle, właściwie spakowaną walizkę, chyba, że z Polakami... Niech gdybają. My odpowiedzmy na boisku. Nie jednym głosem, nie Winiarskim, a całością. Inaczej taktyka rywali ograniczy się do wyeliminowania jednego siatkarza. I będzie po Polakach.

Rosyjskie wakacje
Takowe ogłoszono we Wrocławiu. Sympatycznych Finów w Hali Stulecia nie zabrakło. Przyznam, że nigdy w życiu nie widziałem tylu fińskich dziennikarzy na jednym metrze kwadratowym. Czułem się nieco jak „w gościach”, dlatego ostentacyjnie usiadłem na miejscu... chińskiego żurnalisty, który najwyraźniej znalazł ważniejsze tematy do opisania, niż siatkarskie MŚ. A co na boisku we Wrocławiu? Rosja ma taką pakę, że jedyne, co może ich zatrzymać, to... oni sami. Choć może ta pewność siebie (czyt. solidność i potencjał z gatunku „można jeszcze lepiej?”) ich zgubi? To naiwna teoria, ale jakaś zawsze jest. Rosjanie czwartek zamkną pojedynkiem z Kubą. Mistrz olimpijski zmierzy się zatem z wicemistrzem świata. Na papierze mecz wydaje się być co najmniej interesujący. Jak będzie? Oby lepiej, niż w meczu Rosjan z Finami. Tam bowiem był taki ubaw, co na – nie przymierzając – na twarzy... Janne Ahonena. Taki tam wesoły skoczek narciarski.

TERMINARZ II RUNDY MŚ

GRUPA E
10.09: Serbia – Włochy 3:0 (19, 27, 22); Polska – USA 1:3 (-27, -22, 25, -23).
10.09: Argentyna – Francja 1:3 (21, -17, -27, -18); Australia – Iran 1:3 (-23, -21, 21, -17)
11.09: Serbia – USA; Polska – Włochy (Łódź)*
11.09: Argentyna – Iran; Australia – Francja (Bydgoszcz)
13.09: Serbia – Francja; Polska – Iran (Łódź)
13.09: Argentyna – Włochy; Australia – USA (Bydgoszcz)
14.09: Serbia – Iran; Polska – Francja (Łódź)
14.09: Argentyna – USA; Australia – Włochy (Bydgoszcz)

GRUPA F
10.09: Brazylia – Bułgaria 3:0 (15, 21, 21); Niemcy – Chiny 3:0 (19, 22, 17).
10.09: Finlandia – Rosja 0:3 (-10, -18, -16); Kuba – Kanada 2:3 (25, -18, 23, -11, -13).
11.09: Brazylia – Chiny; Niemcy – Bułgaria (Katowice)
11.09: Finlandia – Kanada; Kuba – Rosja (Wrocław)
13.09: Brazylia – Kanada; Niemcy – Rosja (Katowice)
13.09: Finlandia – Chiny; Kuba – Bułgaria (Wrocław)
14.09: Brazylia – Rosja; Niemcy – Kanada (Katowice)
14.09: Finlandia – Bułgaria; Kuba – Chiny (Wrocław)

* mecze każdego z turniejowych dni rozgrywane są kolejno o 16:30 i 20:15. 


źródło: własne


Proste pytanie: 8 + 5 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.