Piąte zwycięstwo Miedzi Legnica

, poniedziałek, 4 listopada 2013

Kibice Miedzi mogą żałować, że runda jesienna zbliża się ku końcowi. Ich drużyna osiągnęła właśnie szczytową formę i w I lidze jest w stanie pokonać każdego. A z taką grą jak w sobotę przeciwko Termalice może nawet wyeliminować Lecha Poznań z Pucharu Polski.

avatar
(Fot. Ł. Haraźny) Mateusz Szczepaniak (z lewej) był pierwszoplanową postacią w meczu Miedzi z Termalicą

W Legnicy nikt już nie pamięta o fatalnym początku sezonu, kiedy Miedź nie potrafiła wygrać żadnego z siedmiu meczów. Od kiedy na ławce trenerskiej Rafała Ulatowskiego zastąpił duet Adam Fedoruk-Piotr Tworek drużyna konsekwentnie zaciera ślady swojej początkowej niemocy i znów może liczyć się w grze o awans do ekstraklasy. Co więcej, legniczanie są nie tylko coraz efektywniejsi, ale też efektowniejsi. W sobotnim spotkaniu z Termalicą (która przed sezonem też zgłaszała ambicje do awansu) byli zespołem przynajmniej o klasę lepszym i zwycięstwo różnicą dwóch bramek było dla gości najniższym wymiarem kary. – Miedź stworzyła dziś więcej podbramkowych sytuacji niż przez całą kadencję trenera Ulatowskiego – żartowano po zawodach. Zaiste, takie można było odnieść wrażenie. – Widać, że zmierzamy w dobrym kierunku i już nie możemy się doczekać kolejnego meczu – mówi niesłychanie skromny trener Fedoruk, który wespół z Piotrem Tworkiem zasługuje już na miano trenerskiego odkrycia roku. Z tytułami wstrzymajmy się może jednak jeszcze do końca rundy jesiennej. Jej finisz zapowiada się bowiem wybitnie ciekawie. Miedzi pozostały do rozegrania jeszcze cztery spotkania. Już w środę zagra w 1/8 finału Pucharu Polski z Lechem Poznań. W takiej formie I-ligowcy mogą pokusić się o niespodziankę i odprawić z kwitkiem grającego w tym sezonie bardzo przeciętnie „Kolejorza”. Ale nawet w razie niepowodzenia w tym spotkaniu piłkarze znad Kaczawy mogą kończyć rok w doskonałych humorach. Do prowadzącego w tabeli duetu GKS Bełchatów-GKS Katowice tracą już tylko 7 punktów (po 9. kolejce strata do lidera wynosiła aż 15 oczek), a przed nimi trzy spotkania, w których mają bardzo realne szanse na pełną pulę. W sobotę zagrają w Olsztynie z 16. w tabeli Stomilem. Następnie czekają ich dwa pojedynki przed własną publicznością, z GKS Tychy i Wisłą Płock.
A wracając do sobotniego meczu, warto przypomnieć szczególnie dwa nazwiska: Adrian Łuszkiewicz i Mateusz Szczepaniak. Obaj zawodnicy podzielili się łupem bramkowym w tym spotkaniu z Termalicą (zaliczyli po golu i asyście) i bez przesady można nazwać ich ojcami sobotniego sukcesu. Niemal od pierwszego gwizdka grali jak z nut. Już w 3. min gospodarze mogli prowadzić. Ostro w pole karne dośrodkował Łuszkiewicz, a Zbigniew Zakrzewski (również bardzo dobry występ) główkował minimalnie obok słupka. W pierwszej połowie pod bramką gości jeszcze kilkakrotnie było bardzo gorąco, ale brakowało „kropki nad i”. Jednak w końcu Miedź dopięła swego. I to w najprostszy sposób. Łuszkiewicz wyrzucił mocno piłkę z autu w pole karne niecieczan, a tam Szczepaniak uwolnił się spod opieki obrońcy i głową dał prowadzenie swojej drużynie. W drugiej połowie gra się wyrównała, ale miejscowi nadal stwarzali groźniejsze sytuacje. Po jednej z nich, w 61. min Szczepaniak rozegrał popisową akcję z Wojciechem Łobodzińskim, zwieńczoną wycofaniem piłki do wbiegającego w pole karne Łuszkiewicza, który atomowym strzałem omal nie rozerwał siatki w bramce gości. Na tak grającą Miedź czekano w Legnicy od wielu miesięcy.

MIEDŹ LEGNICA –
TERMALICA NIECIECZA 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Szczepaniak (37), 2:0 Łuszkiewicz (61). Żółte kartki: Szczepaniak, Łuszkiewicz, Łobodziński, Cierpka, Bartoszewicz oraz Jarecki, Pielorz. Sędziował: Sebastian Jarzębak (Bytom). Widzów: 1700.
MIEDŹ: Ptak – Wołczek, Midzierski, Woźniczka, Zasada, Cierpka, Bartoszewicz, Łuszkiewicz (63 Madejski), Łobodziński, Szczepaniak (75 Garuch), Zakrzewski (83 Grzegorzewski).
TERMALICA: Kasprzik – Piątek, Kopacz, Pielorz, Jarecki, Sołdecki, Horvath (85 Shulmeister), Kiełb (70 Piekarski), Rybski, Drozdowicz, Kujawa (67 Biskup).

ŁUKASZ HARAŹNY


źródło: własne


Proste pytanie: 4 + 7 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.