Piąte miejsce Impela Wrocław

Maciej Szumski, poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Emocje do samego końca zafundowały swoim sympatykom siatkarki Impela Wrocław. Popularne „Impelki” potrzebowały aż trzech spotkań, aby ostatecznie rozstrzygnąć rywalizację w walce o piąte miejsce z PTPS Piła. Wrocławianki w niedzielę wygrały jednak po długiej walce 3:2 i tym samym powtórzyły wynik końcowej klasyfikacji z ubiegłego sezonu. Patrząc przez pryzmat zakończonych rozgrywek, koniec jest zadowalający.

 

avatar

Wrocławianki tydzień rozpoczęły całkiem obiecująco, bo w poniedziałek, co prawda z lekkimi kłopotami, ale 3:1 pokonały PTPS. Klasą samą dla siebie w tym spotkaniu była Katarzyna Konieczna, która wręcz rozniosła w pył rywalki swoim serwisem, męcząc przeciwnika spektakularnymi seriami. – Gratulacje dla zespołu Impel Wrocław. To był dobry mecz w wykonaniu wrocławianek. My zagrałyśmy bardzo słabo, ciężko w ogóle mówić o grze, gdy przegrywamy dwa sety do dziesięciu. Nasza zagrywka nie funkcjonowała, a przyjęcie było niestabilne. To utrudniało nam realizację taktyki. Impel ma bardzo dobre zawodniczki i gdy pozwoli się im grać, to niewiele można zrobić – wprost stwierdziła po meczu kapitan przyjezdnych Monika Naczk. Zadowolona mogła być za to Makare Wilson, która wspólnie z koleżankami zdecydowanie górowały nad pilankami. – Jesteśmy zadowolone zarówno z wyniku, jak i z naszej gry. Nasza zagrywka funkcjonowała bardzo dobrze, zdobyłyśmy 12 punktów tym elementem. To bardzo pomogło nam odnieść zwycięstwo – powiedziała amerykańska środkowa (i przy okazji kapitan) Impela Wrocław. Okazało się jednak, że był to… miły złego początek. Trudno bowiem powiedzieć, logicznie wytłumaczyć, co tak naprawdę stało się w sobotnim meczu w Pile. „Impelki” bowiem w takim samym stosunku jak we Wrocławiu przegrały z PTPS. Co ciekawsze, wrocławianki rozpoczęły od pewnie wygranego seta (do 16 przyp. eMPe). Potem jednak na boisku działy się wydarzenia… co najmniej dziwne. Chociażby partia numer cztery, w której „Impelki” odrobiły ogromną stratę do rywalek (m.in. 12:21) i przegrały dopiero na przewagi, do 27. Jakby sprawdziły się słowa trenera Impela Tore Aleksandersena z pomeczowej konferencji po pierwszym spotkaniu: – Musimy pamiętać, że wykonaliśmy dopiero połowę swojego zadania. Teraz czeka nas mecz wyjazdowy. Musimy się na nim skupić i zagrać na równie wysokim poziomie – przestrzegał norweski szkoleniowiec. Wrocławianki najwyraźniej w sobotę złapały zbyt wiele „luzu”, co sprawiło, że weekendowy wypad do Piły przedłużył się „ Impelkom” do niedzieli. Mecz numer trzy od początku układał się po myśli wrocławianek. Dwa łatwo wygrane sety okazały się być jednak nie wystarczającym kapitałem, aby skończyć spotkanie szybciej, aniżeli w pięciu partiach. Pilanki jeszcze raz poderwały się do walki, wykazując się niezwykłą ambicją i doprowadzając do remisu w setach 2:2. Ostatnie słowo należało jednak do „Impelek”, które wygrały tie-breaka do 8 i zajęły piąte miejsce w Orlen Lidze 2012/13.

 

MACIEJ PIASECKI

 

PONIEDZIAŁEK

IMPEL WROCŁAW – PTPS PIŁA

3:1 (10, -22, 10, 16)

Impel: Ognjenović, Konieczna (MVP), Pyziołek, Polak, Wilson, Djurisić, Medyńska (libero) oraz Rosner, Mroczkowska.

PTPS: Archangielskaja, Krawulska, Kuligowska, Naczk, Malesević, Martałek, Wysocka (libero) oraz Kajzer, Borek (libero), Paszek, Wawrzyniak.

 

SOBOTA

PTPS PIŁA – IMPEL WROCŁAW

3:1 (-16, 15, 25, 27)

PTPS: Kuligowska, Martałek, Malasević, Lis, Krawulska, Archangielskaja, Wysocka (libero) oraz Wawrzyniak (MVP), Borek (libero), Naczk, Kajzer, Paszek.

Impel: Ognjenović, Konieczna, Wilson, Djurisić, Pyziołek, Polak, Medyńska (libero) oraz Mroczkowska, Rosner, Szkudlarek, Haładyn.

 

NIEDZIELA

PTPS PIŁA – IMPEL WROCŁAW

2:3 (-20, -24, 18, 19, -8)

PTPS: Kuligowska, Martałek, Malasevic, Lis, Krawulska, Archangielskaja, Wysocka (libero) oraz Naczk, Kajzer, Paszek, Wawrzyniak, Borek (libero).

Impel: Ognjenovic, Mroczkowska, Wilson, Djurisic, Pyziołek (MVP), Polak, Medyńska (libero) oraz Rosner, Konieczna, Haładyn, Szkudlarek.

 

W meczu o brązowy medal: BKS Aluprof Bielsko-Biała – Bank PBS Muszynianka Fakro Muszyna 0:3 (-23, -16, -23). Tym samym siatkarki Muszynianki zdobyły brązowe medale Orlen Ligi. Trzeci pojedynek finałowy pomiędzy Atomem Treflem Sopot a Tauronem MKS Dąbrową Górnicza (stan rywalizacji po dwóch meczach – 2:0 dla dąbrowianek) zakończył się po zamknięciu numeru.


źródło: brak danych


Proste pytanie: 8 + 3 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.