PGNiG Superliga mężczyzn Zagłębie – Śląsk 32:27

Szczypiorniści Zagłębia Lubin w arcyważnym w kontekście utrzymania w Superlidze, derbowym spotkaniu pokonali u siebie Śląsk Handball Team Wrocław 32:27. Wynik ten pozwala lubinianom wciąż myśleć o uniknięciu baraży, a graczy WKS stawia w niezwykle trudnej sytuacji przed dalszą walką o pozostanie w elicie.

Przed niedzielnym derbami oba zespoły zdawały sobie sprawę, że porażka może znacznie przybliżyć jeden z nich do bezpośredniego spadku z Superligi. Zarówno Zagłębie, jak i Śląsk przegrały swoje pierwsze mecze fazy play-out, jednak w gorszej sytuacji po przegranej z pogodzoną ze spadkiem Nielbą byli jednak gracze WKS. Wynik meczu otworzył wrocławski rozgrywający Maciej Ścigaj, jednak Zagłębie szybko odpowiedziało golami Bośniaka Faruka Halilbegovicia i Wojciecha Gumińskiego. To właśnie dwaj snajperzy Miedziowych byli dziś największym utrapieniem defensywy WKS i łącznie zdobyli aż 18 bramek (w tym 11 trafień zaliczył Halilbegović). Przy stanie 4:1 o czas poprosił szkoleniowiec Śląska Piotr Przybecki, jego uwagi nie odniosły jednak pożądanego skutku. Wrocławianie mieli problemy ze sforsowaniem bramki strzeżonej przez Patryka Małeckiego, lubinianie zdobywali za to bramki nawet grając w osłabieniu. W ekipie Zagłębia szalał Halilbegović, a jego ekipa wkrótce prowadziła już 6:1. Wtedy do głosu doszli wrocławianie, w których szeregach skutecznością błysnął pozyskany niedawno Michał Adamuszek. Rozgrywający WKS trafił kilka razy z rzędu, a jego zespół po kwadransie przegrywał już tylko 8:9. Snajperskie wyzwanie podjął ponownie Bośniak i m.in. po jego trafieniach Zagłębie do przerwy prowadziło już 16:13. Po zmianie stron gola zdobyło szybko Zagłębie, jednak WKS nie zamierzał łatwo się poddawać. Goście utrzymywali dystans 2-3 bramek i trafiali nawet grając w podwójnym osłabieniu. W 37. minucie parkiet opuścił po czerwonej kartce z gradacji kar Jarosław Paluch, jednak to lubinianie wciąż przeważali. Kolejne ataki Śląska odpierał dobrze dysponowany między słupkami Małecki (obronił aż 4 rzuty karne), a na kwadrans przed końcem Miedziowi wygrywali już 24:18. Mimo starań goście nie byli już w stanie zniwelować tej straty i przegrali w Lubinie 27:32. Wynik ten oznacza, że Zagłębie wciąż może realnie myśleć o zajęciu gwarantującej bezpieczne utrzymanie 9. lokaty, którą w tej chwili zajmuje Wybrzeże Gdańsk. Porażka stawia z kolei w bardzo trudnej sytuacji Śląsk, któremu zagląda w oczy widmo spadku.

Powiedzieli po meczu:

Jerzy Szafraniec, trener Zagłębia Lubin: – Waga tego spotkania była znana obu zespołom. My mieliśmy przewagę gry na własnym boisku i po raz pierwszy od kilku meczów ją wykorzystaliśmy, narzucając własny styl gry od pierwszych minut. Zbudowaliśmy kilkubramkową przewagę i przeważaliśmy w pierwszej połowie, popełniając niewiele błędów. Po przerwie utrzymywaliśmy przewagę i mimo że Śląsk rzucił się jeszcze do odrabiania strat, zdołaliśmy utrzymać bezpieczny dystans. Olbrzymie predyspozycje do zdobywania bramek potwierdził dziś Faruk Halilbegović, choć szkoda nieco, że nie udawało się to wcześniej. Przegrana w tym meczu stawiałaby nas w bardzo trudnej sytuacji. Teraz nie składamy jednak broni i wciąż walczymy o bezpieczne utrzymanie w lidze.

Grzegorz Garbacz, rozgrywający Śląska HT Wrocław: – Jadąc na ten mecz, chcieliśmy odrobić punkty, które straciliśmy w Wągrowcu. Nastawienie było bojowe, ale zaliczyliśmy słaby początek, po którym przegrywaliśmy 4-5 bramkami. Staraliśmy się gonić rywali, jednak kiedy już zniwelowaliśmy większość strat, popełnialiśmy błędy w obronie oraz w ataku i Zagłębie ponownie odskoczyło. Teraz nie wszystko zależy już od nas, jednak aby myśleć o miejscu w barażach, musimy zacząć wygrywać i wtedy dopiero zastanawiać się na różnymi wariantami.

ZAGŁĘBIE LUBIN – ŚLĄSK WROCŁAW 32:27 (16:13)

ZAGŁĘBIE: Małecki, Shamrylo, Wiącek – Michałów, Stankiewicz 1, Gumiński 7, Przysiek 2, Kużdeba 1, Marciniak 5, Macharashvili 2, Szymyślik, Halilbegović 11, Wolski 2, Paluch, Czuwara 1, Nowakowski.

ŚLĄSK: Cudić, Prus – Krupa 3, Kryński 2, Herudziński 1, Koprowski, Garbacz 1, Jarowicz 2, Miszka 1, Adamuszek 8, Radojević, Ścigaj 7, Białaszek, Telepnev 2.

ANDRZEJ CZECH

Derby bez Świrkuli

Już dziś o godz. 17 Chrobry Głogów podejmie we własnej hali Zagłębie Lubin w pierwszym w tym roku derbowym starciu dolnośląskich drużyn męskiej superligi.

Porażka bez wstydu

W rozegranym awansem spotkaniu 10. kolejki Superligi szczypiorniści Chrobrego Głogów ulegli na wyjeździe Vive Targom Kielce 32:41.

Renesans Zagłębia

Drugie kolejne zwycięstwo odnieśli szczypiorniści Zagłębia Lubin pod wodzą nowego--starego trenera Jerzego Szafrańca. Tym razem Miedziowi w efektownym stylu pokonali na własnym parkiecie nieobliczalną ekipę z Kwidzyna i zrównali się punktami z zajmującą 8.

Walczymy o ósemkę

Tuż po świątecznej przerwie trenerem zajmujących przedostatnie miejsce w tabeli Superligi piłkarzy ręcznych Zagłębia Lubin przestał być Dariusz Bobrek, którego na stanowisku zastąpił pełniący funkcję dyrektora klubu Jerzy Szafraniec. Dla doświadczonego szkoleniowca, który w 2007 r.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij