PGNiG Superliga Kobiet

Maciej Piasecki, poniedziałek, 28 listopada 2016

Piłkarki ręczne występujące w PGNiG Superlidze Kobiet niemal w ekspresowym tempie przebrnęły przez pierwszą część rundy zasadniczej. Jak spisały się w niej zespoły z Dolnego Śląska?

avatar
Czy Metraco Zagłębie Lubin sięgnie po medal mistrzostw Polski? (fot. K. Ziółkowski)

Siła tkwi w zespole
W ubiegłym sezonie Metraco Zagłębie Lubin było uzależnione od gry Żany Marić. Gdy Chorwatki zabrakło z powodu kontuzji w decydujących spotkaniach, to lubinianki zakończyły rozgrywki dopiero na ósmym miejscu. Teraz wszystko wygląda inaczej i trudno wskazać jedną liderkę w zespole. Podopieczne Bożeny Karkut zajmują trzecie miejsce w PGNiG Superlidze Kobiet i tracą dwa punkty do prowadzących w tabeli szczypiornistek Vistalu Gdynia. – Na pewno cieszyłybyśmy się z kompletu punktów, ale straciłyśmy punkty z zespołami z czołówki. Mam nadzieję, że w następnej rundzie te spotkania wygramy – oceniła Mariola Wiertalak, skrzydłowa Metraco Zagłębia Lubin.

Lider zespołu – Żana Marić Chorwacka rozgrywająca nie plasuje się już na czele klasyfikacji najskuteczniejszych zawodniczek w PGNiG Superlidze Kobiet w porównaniu do ubiegłego sezonu. Pomimo tego nadal ma najwięcej zdobytych bramek spośród wszystkich lubinianek. Dobrze spisują się również pozostałe zawodniczki, dlatego kibice z Metraco Zagłębia z optymizmem powinni spoglądać w przyszłość.

 

Strzał w dziesiątkę
Beniaminek PGNiG Superligi Kobiet przez wiele osób wskazywany był przed sezonem na rolę outsidera rozgrywek, ale piłkarki ręczne z Kobierzyc udowodniły swoją dyspozycją, że zasługują na grę na najwyższym szczeblu rozgrywek. Przemyślane ruchy transferowe, czyli ściągnięcie „trio” z Jeleniej Góry, pozwoliło na szybkie przystosowanie się zespołu do PGNiG Superligi Kobiet i zdobycie sześciu punktów z bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie. Podopieczne Tomasza Folgi mogą jedynie żałować, że nie wygrały jeszcze spotkania przed własną publicznością. – Potrzebowaliśmy czasu na okrzepnięcie i to osiągnęliśmy. Naszym głównym celem jest pozostanie w PGNiG Superlidze Kobiet i jest to naprawdę trudne zadanie dla nas. Sześć zdobytych punktów na pewno cieszy. Nie chciałbym jednak, żeby to było ostatnie sześć zdobytych w tym sezonie – powiedział szkoleniowiec KPR-u Kobierzyce.

Lider zespołu – Anna Mączka Złośliwi mówią, że KPR Kobierzyce to głównie Anna Mączka. Rozgrywająca beniaminka PGNiG Superligi Kobiet jest nie tylko najlepszą zawodniczką w swoim zespole, ale należy do czołówki najskuteczniejszych piłkarek ręcznych w całych rozgrywkach. W dziesięciu spotkaniach zdobyła siedemdziesiąt pięć bramek i pod tym względem ustępuje jedynie Monice Kobylińskiej, która rozegrała jednak jeden mecz więcej. Może warto dać szansę zawodniczce w reprezentacji Polski?

DAMIAN ORŁOWICZ

Więcej w poniedziałkowym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 6 + 3 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment