PGNiG Superliga kobiet Jeleniogórzanki uległy KGHM 28:32

Aleksandra Szumska, wtorek, 5 maja 2015

W pierwszym pojedynku, którego stawką jest zakończenie sezonu PGNiG Superligi na piątym miejscu w tabeli, KGHM Zagłębie Lubin wygrało w Jeleniej Górze z KPR 32:28. Przyjezdne grały twardo, przez co aż 26 minut spędziły na parkiecie w osłabieniu!

avatar
Fot. K. Ziółkowski

Faworytem meczu były miedziowe, mimo że w ostatnim czasie KPR regularnie czyni postępy. Zespół trenera Michała Pastuszki potrafił w fazie zasadniczej zremisować w Lubinie, a w poprzednim sezonie na własnym parkiecie ograć utytułowanego przeciwnika.
Spotkanie rozpoczęło się po myśli przyjezdnych. Zagłębie rozpoczęło mecz mocno skoncentrowane. Twarda defensywa i skuteczny atak spowodowały, że na tablicy wyników widniał rezultat 6:0. KPR długo nie mógł otrząsnąć się po otrzymanym ciosie. W 19. min gospodynie po trafieniu świetnie dysponowanej Joanny Obrusiewicz ulegały wciąż bardzo wysoko, bo 7:14. Wydawało się, że po tak mocnym początku drużyna trener Bożeny Karkut spokojnie będzie punktowała zrezygnowanego przeciwnika. Za sprawą ambitnej drużyny z Jeleniej Góry tak się jednak nie stało. W KPR bardzo starała się Małgorzata Buklarewicz. Swoją zadziornością dała jeleniogórzankom sygnał do odrabiania strat. Jeleniogórzanki z wigorem ruszyły do boju. Bramkarkę Zagłębia pokonywały Dominika Grobelska, Martyna Michalak, Anna Mączka, Natalia Winiarska, Marta Dąbrowska oraz błyskotliwa Aleksandra Tomczyk. Końcówkę pierwszej połowy żółto-niebieskie wygrały 8:3 i tym samym zniwelowały straty do dwóch trafień.
Wydawało się, że w drugiej połowie KPR nie poprzestanie i zdoła odwrócić wynik. Zagłębie mądrze jednak spożytkowało przerwę, ochłodziło głowy i wróciło do dobrej gry. Lubinianki po trafieniach będącej nie do powstrzymania Obrusiewicz, a także równie skutecznych Pauliny Piechnik i Agnieszki Jochymek odskoczyły na cztery trafienia. Pozwoliło im to ponownie odzyskać kontrolę nad przebiegiem spotkania. Jeleniogórzanki walczyły bardzo dzielnie i w 52. min zdołały zbliżyć się ponownie na 2 trafienia (25:27). Trud włożony w ciągłe odrabianie strat w końcówce zaczął jednak dawać o sobie znać. Zagłębie to wykorzystało i ostatecznie wygrało 32:28. Warto dodać, że przyjezdne łącznie przez 26 minut spotkania grały w osłabieniu! – Lubimy dramatyczne spotkania. Daliśmy fory Zagłębiu na początku, żeby później było ciekawiej. Oczywiście żartuję. Mimo że to Zagłębie musiało, na moich dziewczynach ciążyła presja. Po 12 minutach ona z nich zeszła i zaczęły grać swoje. Czysto sportowo uważam, że w najważniejszych momentach zabrakło nam skuteczności. W ostatnich ośmiu minutach brakło też trochę zdrowia. Mamy jeszcze mecz rewanżowy i uważam, że cztery bramki straty są możliwe do odrobienia – powiedział Michał Pastuszko, trener KPR. – Był to typowy mecz walki. Cieszę się z korzystnego wyniku i chylę czoło przed dziewczynami, bo grać 26 minut w osłabieniu nie jest łatwo. Cały czas mamy w głowach to, że nie udało nam się wejść do czwórki. Życie toczy się jednak dalej. Przed nami mecz rewanżowy z KPR. Będziemy chciały go wygrać, a potem powalczyć w turnieju finałowym Pucharu Polski (16-17 maja) – dodała Bożena Karkut, trener Zagłębia. Rewanżowe spotkanie odbędzie się 9 maja o godzinie 17.

KPR JELENIA GÓRA – ZAGŁĘBIE LUBIN 28:32 (15:17)
KPR: Demiańczuk, Kozłowska – Buklarewicz 7, Mączka 6, Tomczyk 6, Michalak 4, Grobelska 3, Winiarska 1, Dąbrowska 1, Jasińska, Uzar. Kary: 4 minuty.
ZAGŁĘBIE: Maliczkiewicz, Chojnacka, Tsvirko – Obrusiewicz 10, Piechnik 7, Jochymek 5, Palewicz 3, Załęczny 2, Lima 2, Paluch 2, Premović 1, Piekarz, Pałgan, Milojević, Walczak. Kary: 26 minut.
GRZEGORZ
BEREZIUK


źródło: własne


Proste pytanie: 0 + 6 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment