PGE Turów Zgorzelec zwyciężył Asseco Prokom Gdynia 88:61

PGE Turów Zgorzelec pokonał Asseco Prokom Gdynia 88:61. Zgorzelczanie od początku do końca kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Dzięki wygranej są na najlepszej drodze do wystartowania w play-off z pierwszego miejsca w tabeli.

Wcześniej wynik rywalizacji obu drużyn był trudny do przewidzenia. W sezonie zasadniczym często wygrywał jeden, bądź drugi zespół. W decydujących starciach (play-off) za każdym razem w ostatecznej rywalizacji byli zawodnicy z Trójmiasta. Tym razem wszystko wskazuje na to, o ile oczywiście obie drużyny w kluczowej w fazie pucharowej staną naprzeciwko sobie, że będzie inaczej. PGE Turów gra bowiem coraz lepiej. Asseco Prokom z kolei boryka się z coraz większymi problemami. Z uwagi na kłopoty finansowe zespół opuściło już wielu koszykarzy, m.in. Jerel Blassingame, Łukasz Koszarek czy Adam Hrycaniuk.

Taktyka zgorzelczan była prosta. Polegała na niezlekceważeniu przeciwnika oraz kładła nacisk na powstrzymanie zbierających dobre recenzje Rashida Mahalbasicia oraz Przemysława Zamojskiego. Zgorzelczanie rozpoczęli spotkanie od prowadzenia 12:0. Wówczas emocje się zakończyły. PGE Turów w pełni kontrolował wydarzenia na parkiecie. Grał nie tylko efektownie, ale również efektywnie, już do przerwy prowadząc 49:29. Świetnie w tym czasie grał zwłaszcza Damian Kulig, który zdobył do przerwy 13 punktów. Także po zmianie stron czarno-zieloni w pełni dominowali na parkiecie, będąc zespołem lepszym w każdym elemencie. Po trzech kwartach PGE Turów gromił aktualnego mistrza kraju 71:42, mając na swoim koncie tylko jedną stratę. Asseco Prokom po 30 min gry popełnił ich aż 14. Widząc co się dzieje, trener Miodrag Rajković dał szansę pograć zawodnikom, którzy dotychczas nie otrzymywali zbyt wielu szans. Na parkiecie więcej minut niż zwykle spędził Vukasin Aleksić, zagrali też Wojciech Leszczyński i Robert Lewandowski. Ostatecznie zespół z Dolnego Śląska zwyciężył 88:61 i znacznie zbliżył się do zajęcia pierwszej pozycji w tabeli przed fazą play-off. Wczoraj PGE Turów rozgrywał mecz w Słupsku z Energą Czarnymi. Spotkanie zakończyło się po zamknięciu numeru. Do zakończenia drugiego etapu rozgrywek Tauron Basket Ligi zespołowi trenera Miodraga Rajkovicia pozostało jedno spotkanie. Czarno-zieloni w niedzielę w Zielonej Górze zagrają ze Stelmetem (godz. 15, transmisja w TVP Sport).

PGE TURÓW ZGORZELEC –

ASSECO PROKOM GDYNIA 88:61 (23:13, 26:16, 22:13, 17:19)

PGE TURÓW: Cel 13 (2), Kulig 13 (2), Chyliński 12 (1), Jackson 12, Opacak 10, Zigeranović 9, Aleksić 7 (1), Robinson 5 (1), Micić 5 (1), Lewandowski 2, Stelmach 0, Leszczyński 0.

ASSECO PROKOM: Szczotka 12, Mahalbasić 12, Śnieg 10, Ponitka 9 (1), Zamojski 6 (1), Witka 5 (1), Pamuła 5 (1), Roszyk 2, Nitsche 0.

GRZEGORZ

BEREZIUK

Obrona na medal

PGE Turów Zgorzelec pokonał Anwil Włocławek 74:63. Kluczem do końcowego rozstrzygnięcia była świetna obrona gospodarzy.

Falstart w Zgorzelcu

Na otwarcie drugiego etapu rozgrywek Tauron Basket Ligi PGE Turów Zgorzelec przegrał z Treflem Sopot 81:86. W trzeciej kwarcie zespół trenera Miodraga Rajkovicia zaliczył serię 25 straconych punktów z rzędu!

Porażka Turowa

PGE Turów Zgorzelec w ostatnim meczu sezonu zasadniczego przegrał ze Stelmetem Zielona Góra 89:91. Bohaterem gospodarzy mógł zostać Piotr Stelmach, po rzucie którego na niespełna 2 sekundy do końca czarno-zieloni wygrywali 89:88.

Kryzys w Zgorzelcu

W meczu 22. kolejki Tauron Basket Ligi PGE Turów Zgorzelec przegrał z Polpharmą Starogard Gdański 79:85.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij