PGE Turów Zgorzelec po raz trzeci pokonał Anwil Włocławek

Maciej Szumski, poniedziałek, 20 maja 2013

Koszykarze PGE Turowa Zgorzelec wygrali rywalizację play-off TBL z Anwilem Włocławek 3:1. O losach rywalizacji przesądził Aaron Cel, który 6 sekund przed końcem dogrywki zapewnił swojej drużynie trzecią wygraną i awans do strefy finałowej.

avatar

Po meczach w Zgorzelcu PGE Turów prowadził w rywalizacji do trzech wygranych 2:0. Dla zespołu z Włocławka spotkanie numer 3 było więc ostatnią szansą na przedłużenie serii. Zadanie wydawało się trudne, gdyż zespół z Kujaw musiał radzić sobie bez kontuzjowanych Krzysztofa Szubargi i Przemysława Frasunkiewicza. Mimo osłabień zespół z Włocławka rozpoczął imponująco, a wypracowanej przewagi nie oddał do końca spotkania.
Na dzień dobry gospodarze trafili trzy razy z dystansu i w 4. min prowadzili już 15:4. Wściekły trener Miodrag Rajković szybko musiał poprosić o przerwę, a na parkiet posłał do boju Ivana Opacaka. Po punktach Chorwata zgorzelczanie przegrywali tylko 16:19, ale na więcej czarno-zielonych tego dnia jednak nie było stać i ostatecznie ulegli 63:75.
Czwarte spotkanie rozpoczęło się identycznie jak poprzednie. Anwil rzucił się do ataku i szybko objął prowadzenie 11:2. Zgorzelczanie w porę jednak się przebudzili, starali się grać agresywnie, przez co zbierali wiele przewinień. Szybko faule złapał m.in. Ivan Zigeranović, przez co musiał w późniejszej fazie meczu grać ostrożnie. Później to samo spotkało Aarona Cela i Damiana Kuliga. Mimo to zespół z Dolnego Śląska odrobił straty. Kapitalnie grał Ivan Opacak (trafił 11 z 12 oddanych rzutów), którego dzielnie wspierał Aaron Cel (11 zbiórek). W zespole z Kujaw wyróżniali się Marcus Ginyard oraz imponujący walecznością Seid Hajrić. Mimo dobrej gry swoich liderów, żaden z zespołów nie potrafił odskoczyć i o losach czwartego spotkania musiała zdecydować dogrywka. Dodatkowy czas gry goście rozpoczęli od zdobycia 6 oczek z rzędu. Na 19 sek. przed końcem to jednak włocławianie wygrywali 75:74 po akcji Tony’ego Weedena. Ostatnie słowo należało jednak do Aarona Cela, który 6 sekund przed końcem meczu rzutem z dystansu zapewnił swojej drużynie awans do finału play-off. Anwil miał jeszcze szansę odpowiedzieć, ale z dystansu spudłował Mateusz Bartosz. Pierwszy mecz ze Stelmetem Zielona Góra (wygrał rywalizację z AZS Koszalin 3:0) już w niedzielę. Seria będzie toczyła się do czterech wygranych.
Mecz nr 3
ANWIL WŁOCŁAWEK –
 PGE TURÓW ZGORZELEC75:63 (25:18, 20:12, 14:20, 14:12)
ANWIL: Eitutavicius 17 (3), Ginyard 16 (3), Hajrić 14, Sokołowski 9 (1), Weeden 7, Boykin 5 (1), Jovanović 4, Bartosz 3, Vasojević 0.
PGE TURÓW: Zigeranović 14, Cel 12 (2), Robinson 9 (1), Opacak 8, Jackson 7, Chyliński 5 (1), Stelmach 3 (1), Aleksić 3, Kulig 2, Micić 0.
Mecz nr 4
ANWIL WŁOCŁAWEK –
PGE TURÓW ZGORZELEC75:77
(18:11, 15:21, 13:15, 18:17, d. 11:13)
ANWIL: Ginyard 20, Hajrić 12, Weeden 10, Boykin 9, Eitutavicius 7, Szubarga 5, Jovanović 5, Sokołowski 4, Bartosz 3.
PGE TURÓW: Opacak 24, Robinson 12, Cel 10, Chyliński 9, Zigeranović 8, Micić 6, Jackson 6, Kulig 2, Stelmach 0, Lewandowski 0.
Stan rywalizacji: 3:1 dla PGE Turowa.

GRZEGORZ BEREZIUK


źródło: brak danych


Proste pytanie: 2 + 9 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
advertisment
Najbliższe wydarzenia
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment