PGE Turów pewnie pokonał Anwil Włocławek 74:63

PGE Turów Zgorzelec pokonał Anwil Włocławek 74:63. Kluczem do końcowego rozstrzygnięcia była świetna obrona gospodarzy. W ciągu trzech kwart włocławianie zdołali zdobyć tylko 39 punktów!

Przed spotkaniem wskazanie faworyta wydawało się nie być łatwym zadaniem. PGE Turów w swoim ostatnim meczu zwyciężył wprawdzie Trefl Sopot, ale korzystny wynik osiągnęli też włocławianie, którzy wygrali na własnym parkiecie z zielonogórskim Stelmetem.

W Zgorzelcu koszykarze trenera Miliji Bogicevicia z dobrej strony pokazali się jedynie w ostatniej kwarcie pojedynku. Wówczas losy meczu były już jednak rozstrzygnięte. Wszystko za sprawą gospodarzy, którzy rozegrali świetny mecz, zwłaszcza pod kątem obrony.

Anwil wprawdzie rozpoczął spotkanie od prowadzenia 8:4, ale później cały czas musiał gonić drużynę prowadzoną przez trenera Miodraga Rajkovicia. PGE Turów grał świetnie jako cały zespół, zarówno w obronie, jak i w ataku. W całym meczu czarno-zieloni zapisali na swoim koncie aż 21 asyst. Warto wspomnieć, że zgorzelczanie w ciągu trzech kwart zdobyli 61 oczek, pozwalając rywalom rzucić zaledwie 39 punktów. W defensywie dobre wrażenie sprawiali zwłaszcza Michał Chyliński, Damian Kulig oraz Russell Robinson. Ten ostatni niemal całkowicie ograniczył poczynania lidera gości Krzysztofa Szubargi. Amerykanin dołożył do tego 7 asyst i 14 punktów. Na słowa uznania zasłużył też Aaron Cel, który górował nad środkowymi Anwil w walce o zbiórki. Zapisał ich w swoim dorobku aż 12, w tym aż 5 w ataku.

Włocławianom trzeba oddać, że starali się walczyć do końca. Czwartą kwartę wygrali 24:13, ale wystarczyło to jedynie na zmniejszenie strat. Połowę dorobku włocławian w ostatniej części meczu zdobył Krzysztof Szubarga. – Wróciliśmy na właściwe tory. Poprawiliśmy zwłaszcza grę w obronie. To jest klucz do osiągania dobrych rezultatów – powiedział kapitan PGE Turowa Michał Chyliński.

Tymczasem już we wtorek o godz. 18.15 koszykarze ze Zgorzelca podejmą Asseco Prokom Gdynia. W przypadku wygranej znacznie zbliżą się do przywileju rozpoczęcia rundy play-off z pierwszego miejsca w tabeli Tauron Basket Ligi.

PGE TURÓW ZGORZELEC –

ANWIL WŁOCŁAWEK 74:63 (17:14, 16:11, 28:14, 13:24)

PGE TURÓW: Opacak 15 (1), Robinson 14 (2), Zigeranović 14, Chyliński 10 (2), Stelmach 8 (2), Micić 6, Kulig 3 (1), Cel 2, Jackson 2, Aleksić 0, Lewandowski 0

ANWIL: Szubarga 20 (2), Ginyard 16, Hajrić 6, Jovanović 6, Vasojević 6 (1), Bartosz 5, Frasunkiewicz 4, Boykin 0, Sokołowski 0, Weeden 0.

GRZEGORZ BEREZIUK

Falstart w Zgorzelcu

Na otwarcie drugiego etapu rozgrywek Tauron Basket Ligi PGE Turów Zgorzelec przegrał z Treflem Sopot 81:86. W trzeciej kwarcie zespół trenera Miodraga Rajkovicia zaliczył serię 25 straconych punktów z rzędu!

Porażka Turowa

PGE Turów Zgorzelec w ostatnim meczu sezonu zasadniczego przegrał ze Stelmetem Zielona Góra 89:91. Bohaterem gospodarzy mógł zostać Piotr Stelmach, po rzucie którego na niespełna 2 sekundy do końca czarno-zieloni wygrywali 89:88.

Kryzys w Zgorzelcu

W meczu 22. kolejki Tauron Basket Ligi PGE Turów Zgorzelec przegrał z Polpharmą Starogard Gdański 79:85.

Stelmach bohaterem

PGE Turów Zgorzelec w dramatycznych okolicznościach wygrał z Treflem Sopot 77:75. Kluczowe punkty dla czarno-zielonych zdobył Piotr Stelmach, który trafił z dystansu niemal równo z syreną kończącą mecz.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij