...perfekcyjnie! Panthers Wrocław po sezonie regularnym i przed półfinałem LFA

Arkadiusz Barski, wtorek, 11 czerwca 2019

Dopiero co zakończyli sezon regularny Ligi Futbolu Amerykańskiego, a już muszą szykować się do półfinału. Ich ostatnią przeszkodą na drodze do Polish Bowl będą Seahawks Gdynia, z którymi zmierzą się w najbliższą niedzielę (g. 13:30) na Stadionie Olimpijskim. Przedstawiamy podsumowanie pierwszej fazy rozgrywek w wykonaniu Panthers Wrocław.

avatar

Dodajmy – intensywnej fazy rozgrywek, bo od startu (23 marca) do mety (2 czerwca) minęło raptem 10 tygodni. W tym czasie wicemistrzowie Polski rozegrali 11 meczów – 8 w Lidze Futbolu Amerykańskiego i 3 w rozgrywkach Central European Football League. Mieli jeden wolny – świąteczny weekend, co jednak zdążyli nadrobić w maju, kiedy w przeciągu zaledwie 24 godzin rozegrali 2 spotkania. Ale po kolei.

Siła mięśni, moc umysłu


Fundamentem było właściwe wykorzystanie offseasonu. Zanim nowy (rozszerzony) sztab trenerski zaczął wdrażać swoją filozofię gry, zaordynował odpowiedni plan treningowy. Tutaj istotną rolę odegrał trener od przygotowania motorycznego, Michał Jędrzejczyk. – Położyliśmy na aspekt fizyczny bardzo duży nacisk. Przed sezonem odbyły się testy, po których zawodnicy trenowali na siłowni według indywidualnie ustalonych planów. Trening podzielony był też na konkretne fazy, które miały ich do tego sezonu przygotować. Nawet w trakcie rozgrywek otrzymywali rozpiskę dostosowaną do intensywności wcześniej rozegranego meczu – mówi menedżer generalny Panthers Wrocław, Jakub Głogowski. Nie zapomniano o sile mięśni, nie zaniedbano także mocy umysłu. Do pracy z zawodnikami zaangażowano specjalistę od przygotowania mentalnego, Radosława Wyrzykowskiego, człowieka z doświadczeniem w pracy z siatkarzami, piłkarzami nożnymi i ręcznymi, koszykarzami czy lekkoatletami. Pamiętano więc o każdym szczególe. Pantery miały być silniejsze na każdym polu.

Królowie postraszyli

Futboliści ze stolicy Dolnego Śląska od początku chcieli coś udowodnić, a inauguracyjny przeciwnik dawał im taką okazję. Pojedynek z obrońcą tytułu Lowlanders Białystok miał być hitem na miarę ubiegłorocznego Polish Bowl, tymczasem zupełnie go nie przypominał. Panthers byli zdecydowanie lepsi, pozwolili przyjezdnym na zaledwie jedno przyłożenie i zakończyli starcie z rezultatem 45:6. Do końca grupowych zmagań żaden inny zespół nie zanotował tak skromnego dorobku w konfrontacji z PW jak właśnie mistrzowie. Tydzień później podopieczni Vala Gunna nie dali szans beniaminkowi Towers Opole, a zwycięstwo 54:7 było ich najwyższym w tej fazie rozgrywek. Pierwszą trudniejszą przeszkodą okazali się Kraków Kings. Na dwa touchdowny oraz celne kopnięcie z pola, Królowie odpowiedzieli dwoma przyłożeniami i przez jakiś czas na tablicy wyników utrzymywała się skromna przewaga wrocławian, którzy ewidentnie przespali pierwszą kwartę. Ostatecznie zdołali się pozbierać i wygrać 48:14, ale materiału do analizy przybyło. W kolejny weekend czekało ich premierowe spotkanie w ramach Central European Football League.

ARKADIUSZ BARSKI


Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: SS nr23


Proste pytanie: 2 + 2 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.