Paweł Kubiak na dłużej w MKS Kluczbork

Maciej Piasecki, poniedziałek, 6 lutego 2017

Wychowanek Pogoni Oleśnica Paweł Kubiak już od kilku sezonów czekał na szansę zaprezentowania swoich umiejętności na zapleczu ekstraklasy. I kiedy już ją otrzymał, nie zamierzał zawieść. Po półrocznym wypożyczeniu I-ligowy MKS Kluczbork wykupił go z Piasta Żmigród i zaproponował kontrakt do czerwca 2018 roku.

avatar
Paweł Kubiak związał się z MKS Kluczbork 1,5-rocznym kontraktem (fot. Ł. Haraźny)

Jesienią długo walczyłeś o miejsce w podstawowym składzie MKS Kluczbork. I w końcu dopiąłeś swego.
Paweł KUBIAK:
– To prawda, musiałem udowodnić swoją wartość. Na samym początku moją pozycję obsadzał młodzieżowiec, dlatego trudno było mi wskoczyć do składu. Pierwsza szansa na zmianę tej sytuacji nastąpiła w 3. kolejce. W meczu ze Stalą Mielec strzeliłem bramkę która ostatecznie dała nam punkt. Myślałem, że to poprawi moją pozycję, ale w kolejnym meczu nie wyszedłem na boisko i przyznam, że byłem tym zaskoczony. Jednak dzięki woli walki i determinacji w końcu zapracowałem na to, by zaczynać mecze w podstawowej jedenastce. W zespole cały czas jest jednak duża konkurencja. Muszę też dodać, że jesienią miałem więcej szczęścia i zdrowia niż koledzy z którymi konkurowałem o miejsce w składzie. Mój bezpośredni konkurent Michał Szewczyk doznał kontuzji, zerwał więzadła i automatycznie zrobiło się dla mnie miejsce na boisku. W dodatku później kontuzji doznał też boczny obrońca Adam Orłowicz i w jego miejsce wskoczył młodzieżowiec. To była jeszcze jedna okoliczność, która pozwoliła mi przebić się do składu.

Skorzystałeś na pechu kolegów...
– Tak to bywa w sporcie. Akurat mnie kontuzje się ostatnio nie imają. Miałem tylko drobny uraz stawu skokowego po ligowym meczu z Chrobrym. Jednak szybko się pozbierałem.

Na jakiej pozycji grasz w Kluczborku?
– Cały czas na boku pomocy. Przede wszystkim dostaję zadania ofensywne.

Ale w zespole są inni zawodnicy od których w pierwszej kolejności wymaga się bramek?
– Tak, od bramek są inni. Chociaż zbyt wielu asyst też nie mam.

Rozmawiał
ŁUKASZ HARAŹNY

Cała rozmowa w poniedziałkowym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 0 + 5 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.