Panthers Wrocław w SuperFinale

Aleksandra Szumska, poniedziałek, 29 czerwca 2015

W rozegranym w sobotę półfinale Topligi Panthers Wrocław pokonali Warsaw Eagles 47:9 i 11 lipca zagrają w X SuperFinale na Stadionie Miejskim.

avatar
Fot. Archiwum

Do spotkania Pantery przystępowali w roli zdecydowanych faworytów, nie tylko z racji perfekcyjnej fazy zasadniczej, w której osiągnęli komplet zwycięstw. Drużyna Nicka Johansena nie dała szans żadnemu przeciwnikowi, m.in. także Orłom, które uległy dwukrotnie 37:14 i 45:14. Zaczęło się zgodnie z planem, już pierwsza seria ofensywna zakończyła się przyłożeniem Marcusa Simsa, który zanotował swój 21 TD w sezonie. Goście jednak nie skapitulowali i szybko odrobili straty: podanie Herberta Lee Bynesa wykorzystał Charles McCrea. Extra point dodał jeszcze Damian Łuc i na tablicy wyników nieoczekiwanie pojawił się remis 7:7. – Pomimo tego, że przed meczem wszyscy skazywali Eagles na porażkę, rywale przyjechali dobrze przygotowani. Mieli swój plan i kilka zagrywek, które mogły obnażyć nasze słabe punkty. W początkowym fragmencie spotkania to wykorzystali, na szczęście po pierwszej kwarcie nasi trenerzy przystosowali się do tego i wszystko wróciło do normy – mówił menedżer gospodarzy Jakub Głogowski. I rzeczywiście, w drugiej kwarcie Panthers trzykrotnie docierali z piłką w pole punktowe drużyny ze stolicy, przyłożenia zdobywali Tomasz Dziedzic, po raz trzeci Marcus Sims (drugie TD zanotował jeszcze w pierwszej kwarcie) i Patryk Matkowski. Szczęścia w tym meczu nie miał Dawid Pańczyszyn: jedno uderzenie kopacza Panter trafiło w słupek i wyszło w pole, po kolejnym futbolówkę zdołali przejąć przyjezdni, notując akcję powrotną zakończoną dwoma punktami McCrea. W drugiej części gry wrocławianie za sprawą Simsa i Matkowskiego powiększyli prowadzenie do 38 punktów i po raz kolejny dali działać zasadzie „mercy rule”, a więc niezatrzymywaniu czasu przy przewadze 35-punktowej. – Nie zmienia się zwycięskich nawyków, dlatego przygotowania będą wyglądały tak jak przed każdym meczem. Patrząc po wynikach, plan trenerów działa, zawodnicy dostaną trochę więcej wolnego, żeby się zregenerować, natomiast w przyszłym tygodniu solidnie będą już pracować na treningach i przygotowywać się pod przeciwnika, z którym zagramy – analizował po spotkaniu Jakub Głogowski, który w sobotę nie znał jeszcze oponenta w lipcowym SuperFinale.
W drugim play-off rozegranym w niedzielę również nie było niespodzianki. Seahawks Gdynia pokonali na własnym obiekcie Lowlanders Białystok 35:13 i to oni stawią czoła Panterom. Tym samym dojdzie do powtórki finału sprzed roku, kiedy na Stadionie Miejskim w Gdyni górą byli futboliści z Trójmiasta.
Panthers Wrocław –
Warsaw Eagles 47:9
(14:7, 19:2, 14:0, 0:0)
ARKADIUSZ BARSKI


źródło: własne


Proste pytanie: 8 + 2 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.