Pantery podsumowują sezon 2019

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 18 listopada 2019

Boiskowe sukcesy (sporo) i porażki (o wiele mniej), szkoleniowe nowości, trudne do przewidzenia przypadki losowe, logistyczne wyzwania, marketingowe kampanie – zakończony sezon przyniósł drużynie futbolu amerykańskiego Panthers Wrocław rozmaite doświadczenia, których żal byłoby nie utrwalić na papierze. Na podsumowanie kampanii 2019 namówiliśmy więc prezesa klubu, dyrektora marketingu, dyrektor grup młodzieżowych, trenera głównego juniorów oraz kapitanów: pierwszego zespołu i ekipy juniorskiej. Jest co czytać!

avatar
Panthers Wrocław po zwycięskim Polish Bowl na Stadionie Olimpijskim (fot. Ł. Skwiot/Panthers Wrocław)

MICHAŁ LATOŚ – PREZES PANTHERS

Zakontraktowanie nowego sztabu trenerskiego, książka o klubie, obóz przygotowawczy w Wałbrzychu, kilkanaście meczów seniorów na dwóch frontach, lot do Turcji, transfer Kuby Mazana... Przez ostatnie miesiące dziennikarze zajmujący się Panthers mieli o czym pisać. Był to dla Was najbardziej intensywny sezon z dotychczasowych?

– Myślę, że tak, choć ja fizycznie aż tak tego nie odczułem. W klubie jest coraz więcej osób pomagających czy też pracujących, nie tylko zawodników. Podział obowiązków i wiele projektów można więc realizować w jednym sezonie. Bardziej zmęczony byłem w 2016 roku, kiedy razem z Kubą Głogowskim, Karoliną Janas, Aną Bartkowską i kilkoma osobami ciągnęliśmy cały klub i zorganizowaliśmy Final Four przy Oporowskiej. Teraz będziemy „dokręcać śrubę” co roku – tak to u nas działa.
Jakie z postawionych przed rozgrywkami celów zostały zrealizowane, a jakich nie udało się spełnić?
– Najważniejszy cel, czyli mistrzostwo Polski, został zrealizowany i to nas trochę uspokoiło. Juniorzy kolejny rok z rzędu biją się o medale i zbierają doświadczenie. Żałuję jedynie meczu ze Szwajcarami (Calanda Broncos – przyp. A. B.). Gdyby nie ta porażka, walczylibyśmy o wiele więcej w Europie. Finansowo i organizacyjnie czynimy postępy, co bardzo cieszy. Tutaj głównym zadaniem – na lata – dla całej organizacji jest poprawa frekwencji na meczach.
Mógłbyś wskazać kolejno: najpiękniejszy, najbardziej gorzki, najbardziej zaskakujący i najtrudniejszy moment minionego sezonu?
– Najpiękniejszy: wygrana mistrzostwa kraju na Olimpijskim, gorzki: poważna kontuzja Chrisa Forciera w trzeciej akcji meczu (z Calanda Broncos – przyp. A. B.), zaskakujący: SMS od szefa ochrony właściciela drużyny Uniwersytetu Koc, jednego z najbogatszych Turków. Dzień przed meczem, dokładnie o godzinie 22, poinformował nas, że transmisja telewizyjna... nie może się odbyć. Mimo że na miejscu były już przecież polska ekipa tv i wóz transmisyjny. Wszystko się jednak dobrze skończyło, choć było dużo stresu. Najtrudniejszy moment: „układanie” Związku Sportowego... Jesteśmy na etapie tworzenia ZS, który ma być zaakceptowany przez IFAF oraz Ministerstwo Sportu i Turystyki. Kosztuje nas to dużo pracy, stresu i niestety czasami prowadzenia „ze rękę” resztę środowiska.

Zebrał
ARKADIUSZ BARSKI

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 9 + 1 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
advertisment
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment