O przygotowaniach wrocławskich lekkoatletów do sezonu halowego. Bez hali lekkoatletycznej

, poniedziałek, 16 października 2017

Okres przygotowawczy do sezonu startowego to w lekkoatletyce pościg za precyzją. Idealnie skonstruowany i dopasowany do zawodnika plan treningowy, odpowiednio dobrane obciążenia, konsekwentna realizacja i podporządkowanie się sportowca. Wszystko po to, żeby w najważniejszym momencie sezonu – zawodach o mistrzostwo – sięgnąć granic swoich możliwości. Oczywiście do tych przygotowań potrzebna jest odpowiednia infrastruktura, a co, jeśli jej brak?

avatar
Trzeba przyznać, że przygotowania do sezonu bez odpowiedniego obiektu - do najłatwiejszych nie należą (fot. archiwum)

W przygotowaniach liczą się detale, podobnie jak podczas starów ważne są najmniejsze części sekund i centymetry. Opracowanie dobrego planu, wstrzelenie się w możliwości i potrzeby zawodnika, a przede wszystkim zbalansowanie granicy pomiędzy przetrenowaniem a nadmiernym luzem to z perspektywy znawców „lekkiej” niezły wyczyn. Jednak żeby maszyna mogła ruszyć, worki z medalami pękać, a rekordy rosnąć, trzeba też odpowiednich do realizacji treningu warunków. Właśnie rusza okres przygotowawczy do sezonu halowego, który dla wielu wrocławskich zawodników jest dużo trudniejszy z dość prozaicznej przyczyny. Braku lekkoatletycznej hali.

33, a we Wrocławiu brak

Mamy w Polsce 33 hale przygotowane do treningu lekkoatletycznego. Oprócz popularnej Spały, między innymi w Szczecinku, Środzie Wielkopolskiej, Mielcu i Brzeszczu. Gdyby pokusić się o statystyki, we wszystkich wymienionych miejscowościach mieszka łącznie 136 000 mieszkańców. Wrocław, choć liczy ich grubo ponad 600 000, a na dodatek jest stolicą Dolnego Śląska własnej hali jeszcze się nie dorobił. Z czego to wynika? Chyba nie z braku sukcesów, bo lekka atletyka ma się u nas całkiem dobrze. W tym roku na halowych mistrzostwach Polski seniorów zdobyliśmy cztery medale, a kilku zawodników znalazło się bardzo blisko podium. Złoto na 400 i 200 metrów wybiegał Rafał Omelko. Na drugim stopniu podium stanęła wieloboistka – Patrycja Skórzewska. Brązowa w skoku wzwyż była Urszula Gardzielewska. Tuż za podium na 200 metrów znalazł się Tomasz Sieradzan, a czwarta w skoku w dal Izabela Włodarska. Potencjał jak widać jest duży. Do treningu zimą – z wyjątkiem otwartego stadionu – wrocławscy zawodnicy mają możliwość skorzystania z lekkoatletycznego obiektu Akademii Wychowania Fizycznego. Oprócz zeskoku do skoku o tyczce i wzwyż jest też fragment tartanu w postaci dwutorowej bieżni. Warto dodać, że bezpiecznie jest biegać tu jedynie odcinki do 40 metrów. Kto odważniejszy może próbować i więcej, ale na tyle odważnych nie ma, każdy przecież chce w całości wystartować w sezonie halowym. Trzydzieści metrów za bezpieczną „czterdziestką” linię mety wyznacza ściana, a taki odcinek to dla wielu zawodników droga bezpiecznego hamowania. Obiekt ma służyć studentom i prowadzącym, którzy uprzejmie dzielą się miejscem z trenującymi. Łatwo nie jest, szczególnie jeśli obok odbywają się zajęcia z gier zespołowych i trzeba zasunąć zieloną kotarę, co automatycznie skraca przestrzeń o połowę. W takim układzie można biec po przekątnej, skakać z krótkich rozbiegów, robić ćwiczenia zastępcze na materacu. Co prawda trzeba mieć przy tym oczy dookoła głowy i nie zgubić jednocześnie koniecznej w sporcie koncentracji, ale mówi się, że w trudnych warunkach najlepiej kształtują się charaktery mistrzów. Na obiekcie AWF-u nie ma skoczni w dal. Rozbiegi biega się na narysowaną kredą belkę, co robi diametralną różnicę w odbiciu, a także w późniejszych konkursowych skokach. „Prawdziwa” skocznia w dal ma przecież specjalnie przystosowaną, twardą belkę i miejsce z piaskiem, które znajduje się tuż za nią. Poszkodowani są dwustu- i czterystumetrowcy – biegacze na jedno i dwa okrążenia. We Wrocławiu nie ma bowiem wspomnianego okrążenia, które przy minusowych temperaturach pozwala zrealizować trening szybkościowy. Nie ma też możliwości ćwiczenia technicznego biegania – wyjątkowo trudnych na halach – pochylonych łuków. Warto przypomnieć, że profesjonalna hala lekkoatletyczna to bieżnia okrężna o długości 200 metrów, tor osiemdziesięciometrowy do sprintu, skocznia w dal, zeskoki do skoku wzwyż i skoku o tyczce, a także rzutnia do pchnięcia kulą. Najbliższa, lecz niepełnowymiarowa znajduje się w Wałbrzychu.

KATARZYNA WRÓBEL

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 5 + 2 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.