Nowy-stary prezes Sparty

, poniedziałek, 11 grudnia 2017

Na fotel prezesa wrocławskiego klubu po dwunastu latach powraca Andrzej Rusko, pełniący w ostatnim czasie funkcję przewodniczącego rady nadzorczej WTS Sparty Wrocław. Zespołu ze stolicy Dolnego Śląska w 2018 roku nie będzie reprezentował Oskar Bober, który został wypożyczony do Speed Car Motoru Lublin. 

avatar
Andrzej Rusko (na zdjęciu z lewej) po dwunastu latach ponownie został prezesem wrocławskiego klubu (fot. K. Ziółkowski)

Poprzednim razem Andrzej Rusko pełnił wyżej wymienioną funkcję w latach 1993-2005. W tym czasie wrocławianie trzykrotnie zdobywali drużynowe mistrzostwo Polski (1993,1994,1995), a na Stadionie Olimpijskim zorganizowano pierwsze w historii Grand Prix w Polsce. Zrezygnował on ze stanowiska prezesa WTS Sparty Wrocław w 2005 roku. Był to konieczny warunek, by KIEROWAĆ spółką piłkarską Ekstraklasa S.A. Przez ponad dekadę na czele wrocławskiego klubu stała jego żona – Krystyna Kloc. Za jej rządów wrocławianom udało się powrócić do czołówki PGE Ekstraligi i wywalczyć dwukrotnie srebrne medale (2015,2017). Po jedenastu latach pani Krystyna powiedziała pas i naturalną koleją rzeczy stało się to, że na stanowisku prezesa zastąpił ją jej mąż. – Rada Nadzorcza uszanowała decyzję i przyjęła ją. Jednocześnie akcjonariusze WTS S.A. podziękowali Pani Krystynie Kloc za profesjonalne zarządzanie klubem przez jedenaście lat. Dotychczasowa prezes będzie nadal związana z Wrocławskim Towarzystwem Sportowym S.A, jako jej członek Rady Nadzorczej – brzmiał specjalny komunikat klubu.

Rozstanie z Boberem

W najbliższym sezonie w Betard Sparcie zabraknie Oskara Bobera, który powrócił do swojego macierzystego klubu z Lublina. We Wrocławiu zdecydowano się na wariant – z niewolnika nie ma pracownika i pozwolono mu na ściganie się na zapleczu PGE Ekstraligi. Dwudziestolatek na początku swojej przygody w stolicy Dolnego Śląska typowany był do roli partnera Maksyma Drabika w formacji juniorskiej, jednak przegrał rywalizację z Damianem Dróżdżem i wystąpił w zaledwie jednym meczu wrocławian. Pod koniec minionych rozgrywek został on wypożyczony do Speed Car Motoru Lublin i wywalczył z nim awans do Nice Polskiej Ligi Żużlowej. W 2018 roku przed Oskarem Boberem otworzyła się ogromna szansa na ściganie się w PGE Ekstralidze, bo wiek juniora zakończył wcześniej wspomniany Damian Dróżdż, jednak ten zrażony nieudanym początkiem w Betard Sparcie, dawał sygnały wrocławskiemu klubowi, że chciałby reprezentować klub z zaplecza żużlowej elity, na co zgodę ostatecznie w stolicy Dolnego Śląska wyrażono. Wobec tego wśród młodzieżowców obok Maksyma Drabika zobaczymy Przemysława Liszkę. – W ten sposób dajemy też jasny sygnał, że w najbliższym sezonie PGE Ekstraligi w formacji juniorskiej stawiamy na Przemysława Liszkę, naszego wychowanka, który z doświadczonym Maksymem Drabikiem stworzy bardzo ciekawą parę. Przemek jest z Wrocławia, zna dobrze naszą drużynę, regularnie trenuje z Betard Spartą, pokazał się z dobrej strony choćby w meczach o Drużynowe Mistrzostwo Polski Juniorów. Jestem przekonany, że to dobre decyzje zarówno dla Oskara, jak i Przemka, które gwarantują im stabilny rozwój – podsumował Andrzej Rusko. Z prezesem WTS Sparty Wrocław wypada się zgodzić, jednak jest to nieco ryzykowna decyzja, zważywszy na wspomnienia z ubiegłego sezonu, gdy kontuzji nabawił się Maksym Drabik. Wtedy Betard Sparta nie mając w obwodzie juniora, musiała wypożyczyć Larsa Skupienia z ROW-u Rybnik. Niewykluczone, że przed startem następnych rozgrywek do wrocławskiego zespołu dołączy jeszcze jakiś młodzieżowiec, ale trudno spodziewać się, by prezentował on poziom zbliżony do Oskara Bobera. Warto dodać, że w minionym tygodniu drużyna Betard Sparty rozpoczęła wspólne przygotowania do sezonu 2018 w PGE Ekstralidze. W pierwszej kolejności zawodnicy przeszli kompleksowe badania, a później trenowali pod okiem Mariusza Cieślińskiego. – We Wrocławiu trenujemy do końca stycznia. Na początku lutego wyjeżdżamy na wspólny obóz w polskie góry, a po nim będziemy kontynuować zajęcia w stolicy Dolnego Śląska. Ta regularność i intensywność na pewno przyniesie efekty. Poza tym nie ukrywam, że nasze spotkania mają też duże znaczenie jeśli chodzi o budowanie atmosfery w drużynie – zaznaczył Rafał Dobrucki, menedżer Betard Sparty Wrocław.

DAMIAN ORŁOWICZ


źródło: własne


Proste pytanie: 0 + 4 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.