Nowy prezes, dyrektor sportowy i szef Rady Nadzorczej w piłkarskim Śląsku Wrocław

Maciej Piasecki, poniedziałek, 28 listopada 2016

W minionym tygodniu w piłkarskim Śląsku Wrocław doszło do niemałych zmian. Miasto wytypowało nowego prezesa zarządu, dyrektora sportowego oraz szefa Rady Radzorczej klubu. Pierwszym został Krzysztof Hołub, drugim Adam Matysek, a trzecim Maciej Bluj.

avatar
Nowy duet przy Oporowskiej - dyrektor sportowy Adam Matysek i prezes Krzysztof Hołub (fot. K. Pączkowska)

Pawła Żelema, dotychczasowego prezesa Śląska, zaczęto żegnać już w październiku. Miasto i prezes nie nadawali na tych samych falach. Prezydent Wrocławia, Rafał Dutkiewicz, poinformował podczas walnego zgromadzenia akcjonariuszy Śląska, że Żelem wkrótce zostanie odwołany ze stanowiska. Po trzech latach marazmu władze miały już dość. Czarę goryczy przelał fakt, że ten w wyborach na prezesa PZPN-u wystawił rekomendację Józefowi Wojciechowskiemu. A przecież miasto ze Zbigniewem Bońkiem żyje w dobrych relacjach i regularnie dostaje towarzyskie mecze kadry narodowej, tak jak ten ostatni ze Słowenią. Postanowiono, że Żelem będzie zasiadał w zarządzie spółki, natomiast przed miesiącem nowym członkiem rady nadzorczej został mecenas Jacek Masiota. Wcześniej zrezygnowali Marek Nowara, Stanisław Han i Rafał Holanowski. W poniedziałek, podczas zebrania rady nadzorczej Śląska, ogłoszono, że nowym prezesem będzie Krzysztof Hołub, także prezes wrocławskiego Aquaparku. Pensję będzie pobierał tylko z drugiej miejskiej spółki. Na stanowisku ma być do końca marca przyszłego roku i przygotować w tym czasie klub do przejścia w prywatne ręce. Był już prezesem Śląska od września do listopada 2013 roku, kiedy Polsat pozbywał się udziałów w klubie. Potem zastąpił go Żelem.

Matysek za Błońskiego

Tego samego dnia, kiedy powołano Hołuba na stanowisko prezesa, funkcję dyrektora sportowego klubu powierzono Adamowi Matyskowi. Człowiek-legenda. Zastąpił w tej roli Wojciecha Błońskiego, obecnego radnego, a byłego koszykarza Śląska. – Wreszcie właściwa osoba na właściwym miejscu – słychać zewsząd. I nie ma co ukrywać, Matysek jest znany w środowisku piłkarskim i może się pochwalić wieloma kontaktami. To były bramkarz wrocławskiego zespołu, który grał w nim przez cztery lata i zaliczył w jego barwach 120 ligowych występów. Po spadku Śląska z Ekstraklasy w 1993 roku, odszedł do Niemiec, do drugoligowej Fortuny Koeln. Później występował jeszcze w FC Guetersloh, aż w końcu trafił do Bayeru Leverkusen, grającego w Bundeslidze oraz Lidze Mistrzów. Po latach spędzonych w Niemczech, słabszej formie i kontuzji, powrócił do kraju, najpierw krótko do Zagłębia Lubin, a później do RKS-u Radomsko, żeby przez regularne występy zapewnić sobie wyjazd na mistrzostwa świata do Korei i Japonii. Ostatecznie pojechał, ale jako jedyny z kadry Jerzego Engela nie zagrał ani minuty. W reprezentacji narodowej licznik jego występów zatrzymał się na liczbie 34. Rok później zakończył karierę. Potem szkolił bramkarzy w FC Nuernberg, a przed rokiem powrócił ponownie do Polski. 48-latek ukończył także szkolenie skautingowe i już dawno wspominał, że chciałby pracować w swoim byłym klubie.

RAFAŁ STEFANIAK

Więcej w poniedziałkowym numerze "Slowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 0 + 10 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment