Nieplanowana porażka z Iranem

, czwartek, 24 listopada 2011

Mocny pstryczek w nos już w pierwszym meczu drugiej rundy Pucharu Świata dostali Polscy siatkarze. Biało-czerwoni dość niespodziewanie przegrali w pięciu setach z reprezentacją Iranu, tracący tym samym cenne turniejowe ocz. Bartosz Kurek i spółka dostali zimny prysznic, który paradoksalnie... powinien być dobrym bodźcem, przed nadchodzącymi kolejkami PŚ.

avatar
Irańczycy po raz pierwszy w historii pokonali polskich siatkarzy (@fot. fivb.org)

Trener Andrea Anastasi na mecz z Iranem delegował nieco inną szóstkę, aniżeli w poprzednich trzech meczach. Tym razem jako podstawowy rozgrywający pojawił się Łukasz Żygadło, natomiast na przyjęciu Michała Kubiaka zastąpił Bartosz Kurek. Okazało się jednak, że eksperymentowanie ze składem nie wyszło na dobre naszym siatkarzom.

Samo spotkanie przypominało pojedynek beniaminka (w tej roli reprezentacja Iranu) z doświadczonym ligowcem (podpieczni Anastasiego). Polacy po wygranym pierwszym secie nieco uśpili swoją czujność w drugiej partii. Mając piłkę setową w górze (przy stanie 24:23) Bartosz Kurek za bardzo ściągnął atak, czym dał nadzieję reprezentantom Iranu. Podopieczni słynnego trenera Julio Velasco wykorzystali szansę z nawiązką. Wygrana do 26 i wyrównanie stanu meczu było dla nich niczym woda na młyn.

Scenariusz kolejnych dwóch setów był bardzo podobny do otwierających partii. O ile rozmiar zwycięstwa biało-czerwonych (rozbicie Irańczyków do ośmiu!) mógł robić wrażenie, to martwiła sfera mentalna naszych siatkarzy. Polacy jakby zdziwieni, że rywale mają jeszcze ochotę na grę, potrafili stracić przewagę w czwartym secie, przez co doprowadzili do bardzo nerwowej końcówki. Przy ostatnich piłkach zawiódł z pewnością atakujący Zbigniew Bartman, który nie skończył kilku istotnych ataków i ostatecznie... straciliśmy szansę na komplet punktów.

Kolejne oczko uciekło natomiast już w piątym secie. Polacy rozpoczęli bez wiary w sukces, co skrzętnie wykorzystywali przeciwnicy. Anastasi wprowadził na boisko w roli strażaka Michała Kubiaka, który zmienił... przygaszonego imiennika – Winiarskiego. Pomimo dobrej gry przyjmującego Jastrzębskiego Węgla, to było za mało na Iran. Ostatecznie przegraliśmy do 11 i całe spotkanie – ku zdziwieniu niemal wszystkich: siatkarzy, trenerów oraz... ekspertów w telewizyjnym studio.

Wyciągając na spokojnie wnioski, można podsumować krótko – zdecydowanie przegraliśmy na własne życzenie. Gdyby Polacy od początku grali swoje, nie oglądając się na przeciwnika, zwycięstwo byłoby jak najbardziej w zasięgu biało-czerwonych. Irańczycy wykorzystali natomiast swoją szansę, prezentując się bardzo dobrze zarówno w ataku, jak i obronie. Apel do biało-czerwonych jest więc jasny: Panowie, zapominamy o tym meczu i... jedziemy dalej!

Polska - Iran 2:3 (23, -26, 8, -24, -11)
Polska: Nowakowski, Winiarski, Kurek, Bartman, Żygadło, Możdżonek, Ignaczak (libero) oraz Zagumny, Jarosz, Kubiak, Ruciak.
Iran: Hosseini, Mousavi, Zarini, Nadi, Bazargarde, Kamalvand, Hossein (libero) oraz Fayazi, Ghafour, Mahdavi, Keshavarzi, Bakhsheshi.

W pozostałych meczach: Argentyna – Kuba 3:1 (-17, 16, 21, 17), Brazylia – Rosja 3:0 (16, 19, 22), Egipt – USA 0:3 (-19, -20, -20), Serbia - Japonia 3:2 (21, 22, -18, -22, 12), Włochy - Chiny 3:0 (10, 18, 14).

Na pocieszenie pozostaje fakt, że w wyjątkowo dobrym nastroju pozostają włodarze Polsatu Sport. Tym razem ekspertem od siatkówki został... Norbi. Reprezentant polskiej sceny rozrywkowej nie przyniósł szczęścia naszym chłopakom. Pozostawił jednak coś muzyczno-siatkarskiego od siebie. Sami oceńcie efekt tych prac...


źródło: własne/fvb.org/Polsat Sport


Proste pytanie: 0 + 1 =


Komentarze:
  • Leonidas:
    6 lat temu

    Norbi! Jesteś za*****ty !

E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.