Nie tylko o kadrowej filozofii w Legnicy

Im bardziej staram się na spokojnie analizować, tym bardziej nie potrafię się pozbyć myśli, że podoba mi się projekt budowany w Legnicy. Żeby sprawdzić, czy ja przypadkiem nie przesadzam, porozmawiałem z Kamilem Warzochą z Weszło. Dyskutowaliśmy o mocnych i słabych punktach kadry Miedzianki i zmianie filozofii klubu w szerszej perspektywie.

Polubienie podstaw, według których budowany jest klub piłkarski to czasem ryzykowna sprawa. Przez sympatię łatwo stracić krytyczne i analityczne spojrzenie. Można też się zawieść, bo w polskiej piłce wszystko bardzo szybko potrafi się zmienić po paru nieudanych kolejkach. Z Legnicy w tym sezonie dochodzą jasne sygnały o nauce cierpliwości, budowaniu zespołu czołówki I ligi w oparciu o młodych, charakternych zawodników. I co najważniejsze, te sygnały są poparte konkretnymi decyzjami prowadzącego zespół bez presji awansu w tym sezonie Jarosława Skrobacza. A także w porozumieniu z podobną wizją z dyrektora sportowego Marka Ubycha i władz klubu.

– Na pewno będzie więcej odejść z klubu niż transferów do Miedzi – mówił Jarosław Skrobacz w rozmowie ze mną w audycji „Polska Kopana” tuż po zakończeniu rundy wiosennej. Ostatnie doniesienia Kamila Warzochy o możliwych ruchach kadrowych potwierdzają, że szkoleniowiec nie rzucał słów na wiatr.

Z klubem mają pożegnać się bramkarz Mateusz Hewelt oraz skrzydłowy Jakub Łukowski. Wizja dalszej współpracy rozbija się o cechy charakteru niepasujące do wizji trenera, a nie sam wachlarz umiejętności. W przypadku 24-letniego golkipera, który w I lidze rozegrał zaledwie 12 spotkań, dochodzi jeszcze brak doświadczenia. Odejść z Legnicy ma także Krzysztof Danielewicz, który przegrał rywalizację o miejsce w środku pola, i dołączyć do Rafała Adamskiego (wybrał transfer do Zagłębia Lubin zamiast wypożyczenia do Górnika Polkowice) oraz Davida Panki (zwolnionego dyscyplinarnie). Z Bożo Musą i Marcinem Pietrowskim klub chce rozwiązać kontrakty. Do Miedzi dołączyli w ostatnich dniach 25-letni Piotr Azikiewicz z Górnika Polkowice (lewy obrońca z potencjałem na powrót na skrzydło), podstawowy bramkarz Paweł Lenarcik z GKS-u Bełchatów oraz 17-letni Mateusz Kaczmarek z Rakowa Częstochow. Z wypożyczenia do GKS-u wrócił 21-letni napastnik Patryk Makuch. Bramkarz Damian Maksymowicz, 18-latek z młodzieżowego zespołu SPAL, trafił na testy do klubu. Z kolei z rezerw do pierwszej drużyny Miedzi trafią utalentowani 16-letni legniczanie: Hubert Kwolek i Korneliusz Karolczak.  

Młodsza Miedzianka – strategia czy pokazówka?

Czterech młodzieżowców w wyjściowym składzie na mecz I ligi. 20-letni Paweł Tupaj będący w tym sezonie podstawowym skrzydłowym. 19-letni Jędrzej Grobelny, który dostał szansę sprawdzenia się w roli podstawowego bramkarza – a że jej nie wykorzystał, to już inna sprawa. Do tego równolatek Grobelnego Wiktor Pleśnierowicz, który w parze z Marcinem Biernatem okazał się najlepszym zestawieniem środka obrony w rundzie wiosennej. Do tego zawodnicy z rezerw i akademii regularnie pojawiający się na treningach i mający perspektywy na wejście do pierwszej drużyny, jak mający bardzo dobre notowania 21-letni Ruben Hoogenhout. Tak dobrze młodzi zawodnicy w Legnicy jeszcze nie mieli, jeśli chodzi o cierpliwe podejście czy realne szanse na grę. Zwłaszcza jeśli porównamy to z okresem pracy Dominika Nowaka, który prezentował inne podejście.

– Stawianie na młodych, często z silnym charakterem to zdecydowanie element strategii, która wynika z nauki na błędach przeszłości. Wcześniej liczył się bardziej cel sam w sobie, a teraz raczej droga do jego osiągnięcia – twierdzi Kamil Warzocha. – U Dominika Nowaka szansę często dostawali doświadczeni obcokrajowcy z niezłym CV i techniką. Do pewnego momentu to działało, ale, szczególnie po awansie i szybkim spadku do ekstraklasy, widać było, że formuła się wyczerpuje. W zespole brakowało perspektyw na rozwój poszczególnych zawodników. W tym sezonie i następnym sufit będzie rósł, jeśli chodzi o możliwości tej kadry. Myślę też, że Andrzej Dadełło jako właściciel chciał swój okres pracy w klubie zaznaczyć przyszłościowym projektem, w którym ważną rolę odgrywać będzie młodzież.  W klubie zgrywa się w pełni zarówno wizja władz, osób decyzyjnych, jak i trenera – podsumowuje.

Zgodnie przyznajemy, że w zespole widać rękę Jarosława Skrobacza, który lubi rozwijać młodych zawodników. Przykładem może być Paweł Tupaj, David Panka, który zawiódł nie tylko zauroczonego nim początkowo trenera, ale także Wiktor Pleśnierowicz. Właśnie 19-latek w pewnym stopniu okazał się antidotum Miedzi na problemy z utrzymaniem czystego konta. Postawa obrony z nim i Mateuszem Biernatem jako parą stoperów wyglądała lepiej, choć wciąż jest pole do poprawy. – Miedź nie chciała sprowadzać środkowego obrońcy właśnie ze względu na chęć zapewnienia Pleśnierowiczowi warunków do rozwoju, o którego potencjale wszyscy się przekonali. Wiosną trener będzie chciał, by to właśnie on z Biernatem stanowili podstawowy duet środkowych obrońców – mówi Warzocha. Ciekawie komentuje też zapowiedź dołączenia do pierwszej drużyny 16-letnich Kwolka i Karolczaka. – Rok temu, w różnych rozmowach z trenerami Miedzi to właśnie te dwa nazwiska przewijały się jako największe talenty z Legnicy. Świetnie, jeśli dostaną szansę regularnej pracy z pierwszą drużyną.

Kto odciąży Zapolnika?

Właściwie pytanie brzmi, kto odciąży Kamila Zapolnika, Goku Romana i Szymona Matuszka, bo to oni stanowili trójkę najskuteczniejszych strzelców. Jednak to ustawiony na dziewiątce był napastnik Górnika strzelił 11 goli. Jeśli Miedź ma poprawić wyniki w rundzie wiosennej, duet Roman – Zapolnik potrzebuje wsparcia od mniej zaskakującego zawodnika niż Matuszek. – Jeśli miałbym zwrócić na kogoś szczególną uwagę, to byłby to Mateusz Kaczmarek sprowadzony z Rakowa, który świetnie nadaje się do gry na dziesiątce. Zdecydowanie bardziej mobilny zawodnik od Krzysztofa Drzazgi – twierdzi Warzocha. – Na pozycji napastnika nie spodziewam się szaleństw transferowych. Szansę dostaną ci zawodnicy, którzy już są w klubie, czyli Michał Bednarski i Patryk Makuch, dla którego może to być decydujący ostatnia decydująca runda w kontekście dalszego pozostania w Miedzi. Nie będzie miał łatwo – dodaje. Na wypożyczeniu w GKS-ie Bełchatów Makuch, na którego eksplozję talentu w Legnicy już trochę czekają, strzelił tylko 3 gole i zanotował asystę w 16 spotkaniach. Bardziej optymistycznie nastraja sobotni sparing ze Ślęzą Wrocław zakończony wynikiem 4:4. Zarówno Makuch, jak i powracający po kontuzji Bednarski wpisali się na listę strzelców. A najbardziej efektownym zawodnikiem ofensywy był (a jakże) Zapolnik, który strzelił dwa gole. Oby sparing był prognostykiem ciekawej rywalizacji w ataku.

Lehaire potrzebuje przełamania, Tupaj konkurencji

Pawłowi Tupajowiu co prawda brakuje liczb (tylko 2 asysty w 17 występach), ale nie trzeba być wielkim fanem talentu skrzydłowego, by dostrzec jego pozytywny wpływ na grę drużyny i aktywność na boisku. Nie dał wielu argumentów na to, by Jarosław Skrobacz miał z niego w najbliższym czasie zrezygnować. Raczej szkoleniowiec ma prawo (razem z kibicami) ostrzyć sobie zęby na więcej. – To bardzo dobrze poukładany chłopak piłkarsko i mentalnie. Tutaj jest tylko pole do rozwoju, nie wierzę, że tutaj nastąpi nagle jakiś regres – potwierdza Warzocha. Zgadza się z tym, że Tupajowi przyda się konkurencja do gry na skrzydle, zwłaszcza wobec zapowiadanego odejścia Łukowskiego. Bo Maciej Śliwa, choć szanse dostawał, to żaden z jego występów nie miał prawa szczególnie zapaść w pamięć. Kto wie, czy z czasem szansy powrotu na skrzydło nie dostanie Piotr Azikiewicz, który w Górniku Polkowice grał jako lewy obrońca, ale ostatnio wrócił do dużo lepszej dyspozycji fizycznej i motorycznej.

Środkowy pomocnik Mehdi Lehaire to ciekawy przypadek. Gracz, który w meczach wciąż ma problemy, by zaprezentować to, co pokazuje na treningach. – Z tego co słyszę, to najlepiej ułożony zawodnik Miedzi pod względem czystych umiejętności piłkarskich – mówi Warzocha. – Musi się przełamać pod kątem meczowej presji. Konkurencja do gry na pozycjach 6 i 8 jest spora, ale jeśli potencjał Lehairego jest tak duży, nie powinien mieć problemów z wywalczeniem szans i udowodnieniem swojej wartości. A jeżeli trener Skrobacz co jakiś czas będzie testował ustawienie 4-3-3, jego szansę na grę wzrosną.

O Chrobrym słów kilka

W Miedzi ruchy kadrowe, choć bardziej przemyślane niż zazwyczaj. W Chrobrym, po wielu ruchach latem latem, zimą stawiają na spokój. Trudno się dziwić, biorąc pod uwagę możliwości. Ivan Djurdjević jasno zapowiada, że będzie stawiał na tych, z którymi pracował jesienią i można się spodziewać raptem jednego – dwóch transferów. Środek tabeli to miejsce na miarę potencjału klubu. – Jeśli Chrobry sprowadzałby co okienko takich graczy jak Jaka Kolenc, to byłby to progres – uważa Warzocha. – Generalnie Chrobry w najbliższej przyszłości będzie ekipą środka, która czasem będzie próbować nawiązywać kontakt z czołówką, ale potem wycofywać się na swoje miejsce – podsumowuje.

DOMINIK MAZUR

Górnik w Lubinie, Śląsk na Ślęzie

Niecały miesiąc po ostatnich meczach rundy jesiennej i półtora miesiąca przed startem zmagań wiosennych dolnośląscy drugoligowcy rozpoczęli treningi. Piłkarze Górnika Polkowice od kilku dni trenują głównie w Lubinie na boiskach AP Zagłębie, gracze rezerw Śląska Wrocław od dzisiaj przygotowują się na obiektach Ślęzy przy Kłokoczyckiej.

Panowie swojego podwórka

Śląsk miał w rundzie jesiennej dwa oblicza. Lepsze pokazywał w meczach domowych, gorsze w meczach wyjazdowych.

Wiosną baraże?

Jarosław Skrobacz konsekwentnie realizuje plan na ofensywnie grającą Miedź. Zespół jesienią strzelał wiele bramek, ale także sporo stracił i konieczne są transfery środkowych obrońców.

Spokojne święta

Twierdza Wrocław niezdobyta. W ostatnim tegorocznym meczu PKO Ekstraklasy wrocławski Śląsk pokonał Wartę Poznań i został nie tylko niepokonaną, ale i najlepiej punktującą drużyną rundy jesiennej na własnym stadionie.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij