Najdziwniejszy turniej świata

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 11 czerwca 2018

Przed rozpoczęciem Speedway of Nations wiele mówiło się na temat jego regulaminu. Dla reprezentacji Polski okazał się on bezduszny. Wystarczył minimalny ruch Patryka Dudka przed startem biegu barażowego, by podopieczni Marka Cieślaka stracili szansę na wywalczenie złotych medali.

avatar
Polacy na otarcie łez wywalczyli brązowy medal (fot. archiwum)

Od winowajcy do bohatera Po pierwszym dniu finałów Speedway of Nations kibicom biało-czerwonych trudno było zachować optymizm. Ich ulubieńcy wyprzedzali jedynie reprezentację Niemiec, która przez niemal całą część piątkowych zawodów musiała sobie radzić bez Kaia Huckenbecka. Niemiecki żużlowiec musiał udać się do szpitala, bo brał udział w groźnej kraksie, którą spowodował jego kolega z drużyny – Martin Smolinski. W jego miejsce na torze pojawił się nieopierzony, dwudziestoletni Michael Hartel, jednak miał on niewielkie szanse, by nawiązać walkę z najlepszymi zawodnikami na świecie. Natomiast Martin Smoliński przebył bardzo szybką drogę od winowajcy do bohatera piątkowych zmagań na Stadionie Olimpijskim. Jego heroiczna postawa pozwoliła wywalczyć mu jedenaście z dwunastu punktów swojej reprezentacji.

DAMIAN ORŁOWICZ

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 9 + 7 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.