Nadzieja (nie) umiera w Radomiu

, wtorek, 6 maja 2014

Koszykarze Turowa Zgorzelec jako pierwsza drużyna zapewniła sobie grę w półfinale Tauron Basket Ligi. Zgorzelczanie pokonali po raz trzeci z rzędu AZS Koszalin 94:74. Rosa Radom natomiast wygrała z Anwilem Włocławek 86:74 i przedłużyła swoje nadzieje na awans do kolejnej fazy play off. 

avatar
(Fot. M. Kucewicz/Agencja Gazeta/sport.pl) Koszykarze Rosy Radom (w białych strojach) nadal mają szansę na grę w półfinałach TBL

Do Koszalina ekipa Turowa Zgorzelec przyjechała z przewagą dwóch wygranych, jakie odniosła na Dolnym Śląsku. Podopieczni Gospodarze wystąpili bez swoich dwóch podstawowych graczy, czyli Krzysztofa Szubargi i Piotra Dąbrowskiego. W składzie akademików pojawił się natomiast Cezary Trybański, który w przeszłości był koszykarzem klubów NBA. W koszalińskiej hali próżno było szukać kompletu publiczności, bo fani miejscowych chyba stracili nadzieję na sukces po dwóch porażkach, jakie ich pupile ponieśli w Zgorzelcu. Rzeczywiście od samego początku prym na parkiecie wiedli przyjezdni. Dwie pewnie wygrane kwarty pozwoliły im zejść do szatni przy prowadzeniu 51:45. W drugiej połowie mecz bardziej się wyrównał i gospodarze pod koniec trzeciej części doszli ekipę z Dolnego Śląska na dwa punkty. Duże kontrowersje wzbudziła w tym okresie postawa trójki sędziowskiej, która swoimi decyzjami kilka razy skrzywdziła drużynę z Koszalina. W ostatnich fragmentach tej partii dolnośląski zespół zabrał się za odrabianie strat i ostatecznie także ją wygrał. Ostatnia kwarta była także ostatnim promykiem nadziei dla miejscowych. Niestety dla nich ekipa wicemistrza Polski zagrała bezbłędnie i zakończyła rywalizację ćwierćfinałową na trzecim meczu.

Do Radomia natomiast przyjechała ekipa Anwilu Włocławek. W pierwszych dwóch spotkaniach na Kujawach górą byli gracze gospodarze, chociaż do rozstrzygnięcia meczu numer dwa potrzebna była dogrywka. Gospodarze dzisiejszego spotkania przystąpili do tego meczu bardzo ambitnie, jednak przyjezdni nie mieli zamiaru oddawać tego meczu bez walki. Po bardzo wyrównanej grze Rosa prowadziła po pierwszej kwarcie różnicą dwóch punktów. W drugiej części gry wydarzenia na boisku bardzo przypominały to, co działo się w pierwszych dziesięciu minutach, czego efektem znowu wygrana gospodarzy tym razem różnicą trzech oczek. Przerwa podziałała na gospodarzy bardzo dobrze, ponieważ po jej zakończeniu dali naprawdę koncert gry. Dobrą zmianę dał Jakub Zalewski, który zdobył kilka ważnych punktów, podobnie jak Jakub Dłoniak. Cała drużyna gospodarzy zagrała w tej części bardzo dobre zawody, co zaowocowało zwycięstwem w tej partii aż 33:19. Ostatnia część spotkania należała do Anwilu, który wygrał ją różnicą sześciu oczek. W ogólnym rozrachunku lepsi byli miejscowi i odnieśli bardzo ważną wygraną. Dzięki niej koszykarze z Włocławka muszą zostać w Radomiu do czwartku, by rozegrać kolejne spotkanie i jeśli odniosą zwycięstwo, zakończą rywalizację ćwierćfinałową na własną korzyść.

AZS KOSZALIN – TURÓW ZGORZELEC : (21:30, 24:41, 20:21,

Najwięcej punktów: Robinson (16) oraz Dylewicz (24).

 

ROSA RADOM – ANWIL WŁOCŁAWEK 86:74 (17:15, 18:15, 33:19, 18:25)

Najwięcej punktów: Archibeque (21) oraz Callahan (23).

ŁUKASZ JURKOWSKI


źródło: własne


Proste pytanie: 3 + 6 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
advertisment
Najbliższe wydarzenia
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment